 |
|
|
|
| Mieli odwagę być odważni |
|
|
Bez jednego wystrzału żołnierze „Kurzawy” weszli do hitlerowskiego więzienia przy ul. Nowotarskiej 37, tam, gdzie dziś mieści się ośrodek wypoczynkowy „Ruch”. Bez strat oswobodzili 42 więźniów. |
|
W czasach okupacyjnego bestialstwa i okrucieństwa, gdy ludzkie życie było kruche i stale zagrożone, bohaterskie akcje żołnierzy AK dawały nadzieję na odrodzenie Polski. Pozwalały z nadzieją patrzeć na przyszłość naszego narodu. Zakopiańskie wydarzenia sprzed 65 lat wspominali w niedzielę 17 stycznia żołnierze 12 Pułku Piechoty Armii Krajowej, III batalionu 9 Kompanii Dywersyjno-Sabotażowej i Oddziału Partyzanckiego „Chełm”.
Znakomity dowódca
W trakcie homilii w kościele Świętej Rodziny ks. Stanisław Olszówka przypomniał wydarzenia ze stycznia 1945 roku. Gestapo przewozi dwudziestu torturowanych więźniów z katowni Gestapo, z „Palace”, do więzienia przy ul. Nowotarskiej 37. Szesnastego stycznia zostaną rozstrzelani wraz z pozostałymi więźniami. Ta wiadomość dociera do stacjonujących od miesiąca w Zakopanem jednostek AK piętnastego stycznia. Zapada błyskawiczna decyzja o ataku na więzienie. O godz 18 pluton „Kurniawa” Oddziału Partyzanckiego „Chełm” pod dowództwem por. Tadeusza Studzińskiego „Kurzawy” dokonał brawurowego rozbicia więzienia. Rozbroił straż więzienną oraz uwolnił 35 aresztowanych działaczy podziemia oraz 7 drobnych kryminalistów. Partyzanci zaskoczyli strażników, przecięli kabel telefoniczny i natychmiast wyprowadzili więźniów. Ci zostali przez Gubałówkę przerzuceni do Cichego, gdzie mieściły się kryjówki Armii Krajowej. Dzięki doskonałej organizacji, obyło się bez wystrzału i bez ofiar. – Gestapo uciekało z miasta. Ale przed ucieczką mieli rozstrzelać tych więźniów. Tu były już wykopane groby. Miał to być ostatni dowód bestialstwa gestapo, które już się szykowało do ucieczki – wspomina kpt. rezerwy Kazimierz Leśniak, pseudonim „Puchacz”. – Ubiegł ich nasz znakomity dowódca, kapitan Tadeusz Studziński, który dowodził walką.
Styczniowe daty
Topnieją szeregi uczestników bohaterskich wydarzeń sprzed 65 lat. Kapitan Kazimierz Leśniak, prezes i współzałożyciel Stowarzyszenia Żołnierzy 12 Pułku Piechoty AK i Więźniów Okresu Stalinowskiego oraz wiceprezes Zarządu Okręgowego Związku Inwalidów Wojennych RP przypomniał, że nie żyje już żaden z partyzantów biorących udział w oswobodzeniu 42 zakopiańskich więźniów. A jeszcze w latach 70. było ich kilkudziesięciu – oficerów, podoficerów i szeregowców. Wtedy też z inicjatywy byłego więźnia kpt. Jacka Paszyńskiego (ps. „Wiarus”), żołnierza kompanii Górskiej Dywersyjno-Sabotażowej, III Batalionu 12 pp AK, udało się założyć w budynku „Ruchu” muzeum. Jego twórca zmarł 7 stycznia 2004 roku. – A naszego dowódcę Tadeusza Studzińskiego pożegnaliśmy przed dwoma laty na cmentarzu Powązkowskim. Zmarł 9 stycznia. Dziś już coraz więcej naszych żołnierzy, uczestników brawurowej akcji w Zakopanem, pełni Wieczną Wartę w niebie.
Z Malinowej Hali
Symboliczna nekropolia w paśmie Babiej Góry. Każdy z żołnierzy ma tu swoją tabliczkę. Co roku na Polanie Malinowej 17 września odprawiana jest uroczysta Msza św. – Wielu zakopiańczyków walczyło w naszym oddziale. Na Malinowej Hali była siedziba naszej 9 kompanii. Gdyby przed laty nie znalazło się tych kilku odważnych, zdecydowanych oddać życie na ołtarzu miłości Ojczyzny, nie byłoby Polski, nie byłoby Polaków – podkreślił podczas niedzielnej uroczystości Kazimierz Leśniak. Dodał, że w tym roku pięciu żołnierzy i dawnych więźniów dotarło na zakopiańskie uroczystości. Wśród nich Stanisław Gacek, który widnieje w księdze więziennej placówki przy ul. Nowotarskiej. – Dzięki tym, którzy odważyli się być odważni, żyjemy – przyznali zgodnie.
Starych wiarusów cieszy liczny udział harcerzy i młodych ludzi w jubileuszowych uroczystościach. Dają nadzieję na przetrwanie pamięci o wielkich zwykłych ludziach, dla których Ojczyzna nie była pustym słowem. I która zawsze pisana była dużą literą.
Rafał Gratkowski |
|
|
|
|
|
Odwiedzin: 7742 Aktualizacja: 2010-02-09 10:56:31 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| JUŻ WKRÓTCE KAMERY W NOWYCH MIEJSCACH! |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
 |