Reklama

2018-04-18 12:43:52

Skomielna Biała

Mogło dojść do tragedii. To było podpalenie

Reklama

Reklama

Mężczyzna z Rabki podpalił w Skomielnej Białej dom swojej byłej partnerki. W środku było 7 osób, w tym małe dziecko.

Przypomnijmy, że pożar domu w Skomielnej Białej wybuchł w nocy z soboty na niedzielę, około godz. 2.30. Jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Myślenicach - przyczyną podpalenie. Już po kilku godzinach od zdarzenia myśleniccy policjanci zatrzymali mężczyznę, który podpalił dom. W środku było siedem osób, w tym jego 2-letni syn i była partnerka. Wczoraj 25-letni mieszkaniec Rabki Zdroju usłyszał zarzuty.

W komunikacie na stronie internetowej myślenickiej policji czytamy m.in., że młody mężczyzna zakradł się pod dom i podpalił przedmioty znajdujące się na tarasie, po czym od razu opuścił miejsce zdarzenia. Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko i nawet pomimo błyskawicznej akcji strażaków, dom niemal całkowicie spłonął. Na szczęście jeden z domowników w porę zauważył płomienie, dzięki czemu żadna z osób przebywających w domu nie odniosła obrażeń.

Na miejscu pożaru, oprócz strażaków, pracowali również myśleniccy policjanci. Podjęte na miejscu czynności oraz praca operacyjna doprowadziły do zatrzymania jeszcze w niedzielę sprawcy podpalenia. Do zatrzymania doszło poza granicami powiatu myślenickiego.

Ze wstępnego śledztwa wynika, że mężczyzna podpalił dom z premedytacją. Miał konflikt rodzinny ze swoją byłą partnerką, matką jego 2-letniego dziecka. Prawdopodobnie chciał zabić wszystkich domowników i taki też zarzut (zabójstwa z zamiarem ewentualnym) został mu postawiony. Usłyszał również zarzut spowodowania pożaru, który zagrażał życiu wielu osób. Wczoraj sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Grozi mu co najmniej 12 lat więzienia - informuje KPP w Myślenicach.

opr. m

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl