Reklama

2017-12-26 15:10:13

Boże Narodzenie

Wałęsa u żłobu

Reklama

Reklama

Jedne wyglądają jak pałace inne - przypominają stajenki. Oprócz świętej rodziny w szopce można spotkać diabła, czarownicę, pijaka, ale i legendarnego przywódcę "Solidarności".

Rabczańskie Muzeum im. Władysława Orkana posiada jedną z pokaźniejszych kolekcji bożonarodzeniowych szopek. Placówka zbiera je od kilkudziesięciu lat. Najstarsze pochodzą z lat trzydziestych. - To nasza najstarsza szopka. Nie wiadomo dokładnie, ile ma lat. Do zbiorów trafiła w 1932 roku. Wcześniej przez lata używali jej kolędnicy w Łopusznej - Małgorzata Wójtowicz-Wierzbicka, etnolog z Muzeum im. Władysława Orkana, wskazuje niepozorną, krytą słomą stajenkę.

Kolejna sędziwa konstrukcja z połowy lat trzydziestych jest szczególnie bliska sercu wszystkich rabczan. Ogromna szopka przez całe dziesięciolecia w okresie Bożego Narodzenia była wystawiana w bocznej nawie kościoła św. Marii Magdaleny. Szopka ma kształt świątyni i imponujące rozmiary. Od biedy można by się w niej wyspać. Formalnie eksponat nie należy do muzeum. Parafia po prostu ją w zabytkowym gmachu przechowuje. - W tym roku szopka przeszła kurację odmładzającą i postanowiliśmy ją wystawić - podkreśla Natalia Klęsk, która fachową konserwację przeprowadziła. - My, rabczanie, jesteśmy do tej szopki przywiązani. Prawie każdy pamięta ją z dzieciństwa - dodaje. Szopka nie wymagała wielu zabiegów konserwatorskich, bo została zbudowana wyjątkowo solidnie. Nie przez amatorów, tylko solidnych rabczańskich rzemieślników - artystów: Michała Pędzimęża i Józefa Górnisiewicza. Figurki, które dziś można oglądać w szopce - nie stanowią jej oryginalnego wyposażenia. Powstały w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku i wyszły spod dłuta kolejnego znanego w Rabce artysty - Kazimierza Kwatyry.

Wśród zgromadzonych przemyślnych konstrukcji nie brakuje także ciekawostek. Jedną z nich jest bez wątpienia szopka zbudowana w podsądeckim Paszynie. Wśród figurek ustawionych wokół żłóbka jest podobizna Lecha Wałęsy, przewodniczącego pierwszej "Solidarności" z ogromnym, rzucającym się w oczy znaczkiem "Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego". Szopka postała w 1981 roku, dosłownie w przededniu wprowadzenia stanu wojennego. Przedstawienie Bożego Narodzenia z Wałęsą i wielkim znakiem "Solidarności" świadczy o sporej odwadze ludowego twórcy, a także odwadze ówczesnej dyrekcji państwowej placówki, która zakupiła "nieprawomyślny" eksponat do swych zbiorów.

Sporą precyzją i pomysłowością musieli się wykazać twórcy szopek kukiełkowych zgromadzonych w zbiorach muzealnych. Niektóre to dzieła monumentalne z nawet kilkudziesięcioma rzeźbionymi postaciami i niewielką scenką, na której występowały kukiełki. Oprócz kojarzonych od wieków ze sceną Bożego Narodzenia postaci - w szopkach pojawiały się dość egzotyczne postacie: czarownice, diabły, pijacy, Żydzi, przedstawiciele różnych zawodów: mundurowi, kominiarze. Właśnie przez te nazbyt dowolne interpretacje biblijnych treści, a szczególnie - niewybredne żarty wplatane w tradycyjne oracje twórcy szopek narazili się kościelnym hierarchom. - W XVIII wieku szopki zostały wyrzucone z kościołów - przypomina Małgorzata Wójtowicz.

W zbiorach rabczańskiego muzeum można oglądać kilkanaście szopek, a także inne bożonarodzeniowe i kolędnicze eksponaty, między innymi bardzo ciekawe jasełkowe przebrania.

Marek Kalinowski

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl