Reklama

2017-04-17 19:57:55

Reklama

TP na Wielkanoc

Tajemnica wolności

Po raz pierwszy użył pistoletu z tłumikiem już po wojnie, w czeskiej Pradze, na rozkaz amerykańskiego kontrwywiadu.

Możliwe, że nie był to ostatni raz. W życiu 93-letniego Zdzisława Życieńskiego jest wiele tajemnic. Niektórymi dzieli się chętnie, inne przemilcza. Część pokaże w książce "W poszukiwaniu wolności". Dziś ma 93 lata, świetnie jeździ na nartach, co roku z Warszawy przyjeżdża do Zakopanego. Znają go w "Halamie", "Astorii", w Szkole Kenara, gdzie spotyka się z młodymi ludźmi. Opowiada im o swojej młodości, która upłynęła w podziemnej armii, w Narodowych Siłach Zbrojnych.

Z urodzenia Kresowiak, sercem warszawiak, zakochany w górach. Po wojnie jako architekt odbudowywał zrujnowaną Warszawę, tworzył osiedla robotnicze na Śląsku.

Dziś jego syn Piotr pracuje w Instytucie Pamięci Narodowej. Prowadzi badania na "Łączce". To tajna kwatera na cmentarzu wojskowym na warszawskich Powązkach. Tu w jamach pogrzebano ciała 276  więźniów zamęczonych przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa. Wśród nich wielu żołnierzy niezłomnych, kolegów Zdzisława.

Podwójna walka

Urodził się w 1923 r. w rodowym majątku. We dworze Okno, nieopodal Czerniatynia, w województwie stanisławowskim. 1 września 1939 r. miał 16 lat. Po raz pierwszy stracił wolność. - Zerwałem się do działania, wstąpiłem do jednej z narodowych organizacji, których na początku było bardzo dużo - przypomina Zdzisław Życieński. Marzył o partyzantce. Dlatego pojechał z Warszawy w Góry Świętokrzyskie, gdzie w Ostrowcu Świętokrzyskim mieszkała jego babcia i wujek. Nawiązał kontakt z kuzynami, którzy byli kadetami we Lwowie, w I Korpusie im. Piłsudskiego. Przyjęli go dość chłodno. Pytali, czy umie posługiwać się bronią. A on strzelał tylko z dubeltówki. Wrócił do Warszawy, lecz po pewnym czasie kuzyni zawezwali go do Lwowa.

Daleką drogę przebył z dwójką przyjaciół, którzy też garnęli się do partyzantki. Trasę pokonali szybko i sprawnie. Niemcy wykorzystywali polskie przedsiębiorstwa do odbudowy dróg po kampanii wrześniowej. Dzięki temu ciężarówką budowlańców bez kłopotów dotarli do Lwowa. 

Tu zaczęło się dla niego podwójne życie. W dzień dorywcza praca, w nocy ćwiczenia pod miastem. W 1943 r. zapisał się do podchorążówki Narodowych Sił Zbrojnych.

Wiosną 1943 r. zaczęły docierać pogłoski o losie polskich oficerów z obozów w Ostaszkowie, Starobielsku, Kozielsku. Wszelkie wątpliwości rozwiał oficer wywiadu z Nowego Targu, który miał dobre kontakty z Niemcami. - Przyniósł nam wiadomość, że wszyscy zostali rozstrzelani, strzał w tył głowy. Nie wierzyliśmy, ale latem Niemcy wszystko ujawnili - wspomina Zdzisław. 

W Zakopanem wciąż żyje lwowianka, doktor Danuta Haczewska. Poznał się z nią przed 2 laty. Ona też potwierdziła informacje, jakie otrzymał we Lwowie. O transportach kolejowych z Wołynia, które robiły koszmarne wrażenie. Nie wszyscy wiedzieli o tym, co dzieje się między Polakami a Ukraińcami. W swych wspomnieniach doktor Haczewska opisuje, jak Ukraińcy zabijali polskich lekarzy, znanych profesorów. Słynny profesor Gruca dzięki ostrzeżeniu zdołał się uratować. Uciekli ze Lwowa i dzięki temu ocalał. - Była wielka różnica między sytuacją w Warszawie i Lwowie. Kolaboranci się w Warszawie trafiali, ale nie było Ukraińców, jak we Lwowie. Inaczej też traktowano Żydów. W stolicy było getto. Gdy w Warszawie rozpoczęto eksterminację, to we Lwowie już praktycznie Żydów nie było, wystrzelano ich na ulicach - dodaje Zdzisław Życieński.

Pseudonim "Krzysztof"

Gdy do Lwowa zaczęły zbliżać się wojska sowieckie, z przyjaciółmi z podchorążówki wrócił do Warszawy. Wtedy na pewien czas zamienił się w gangstera. W Warszawie działo się coś, co było nie do pomyślenia we Lwowie. - Na Kresach panował wielki patriotyzm, królowała prasa narodowa. A w stolicy z moim oddziałem napadaliśmy na polskie firmy za to, że współpracowały z Niemcami. Rozbijaliśmy przedsiębiorstwa obsługujące okupantów. Rabowaliśmy towary, które szły na czarny rynek - zaznacza Zdzisław. 

Ale dzięki temu ich oddział dywersyjny miał najlepsze uzbrojenie w Powstaniu Warszawskim. Karabinów maszynowych Bergmana pozazdrość mogła im żandarmeria niemiecka. Ich oddział składał się z kilkunastu żołnierzy pod dowództwem kpt. "Romana". -  Ja miałem 4 różne pseudonimy. Głownie imiona. W powstaniu używałem ksywki "Krzysztof". 1 sierpnia 1944 pamiętam doskonale. Na placu Dąbrowskiego stał nasz oddział, ochranialiśmy sztab dowództwa Armii Krajowej. Wszyscy żołnierze, czy z AK, czy z NSZ, doskonale się znali sprzed wojny. Opanowaliśmy pierwsze piętro budynku. Kolega strzelał zza barykady książek na oknie. Do pokoju wszedł nasz dowódca i został przeszyty serią. Pierwszego dnia straciliśmy kapitana. Błysk tej serii zapamiętam do końca życia - mówi "Krzysztof".

Sam  w połowie powstania został poważnie ranny. Stracił część obojczyka po prawej stronie. Nie mógł walczyć.

Centrum wywiadowcze

Po upadku powstania trafił do niewoli. Uznał, że to najlepszy moment na przedarcie się na Zachód. Jego zdaniem wielkim błędem podziemia było pozostawienie ludzi w lesie, zamiast transferu do Francji, Anglii czy Włoch. - Ci, co zostali, byli potem wyłapywani, mordowani. To był wielki błąd, że ich przeprowadzono, gdy jeszcze było można skorzystać z dróg przerzutowych. A wszyscy przecież wiedzieli, że idą Sowieci i co będą robić. Mieliśmy z Kresów wiadomości - zaznacza "Krzysztof".

Po wojnie przeszedł kilka obozów jenieckich. Ostatni w północnych Niemczech.

W trakcie okupacji poznał centrum wywiadowcze na Pradze. - To był konglomerat działający w Państwie Podziemnym - wyjaśnia "Krzysztof". - Byli tam i narodowcy, i z AK, NSZ.

Kontakty z centrum wywiadowczego zaowocowały w obozie jenieckim. Po wyzwoleniu zaproponowano mu studia architektoniczne. Polecali Monachium. Ale nie chciał uczyć się na niemieckiej uczelni. Skierowali go do Rzymu. Przerzut odbywał się przez Bawarię. We Włoszech miał szczęście. Trafił do hrabiny Lanckorońskiej, która jako oficer prasowy 2. Korpusu Polskiego generała Władysława Andersa po wojnie organizowała studia dla zdemobilizowanych żołnierzy (ok. 1300 osób). - Bardzo dzielna kobieta, u Włochów załatwiła, że nie musiałem mieć papierów z matury. Okazało się zresztą, że jesteśmy skoligaceni kilka pokoleń wstecz. Mieliśmy wspólny herb - dodaje "Krzysztof".
Studiował w Rzymie krótko. Gdy zobaczył, w jakim stanie docierają tu uciekinierzy z Polski, postanowił wrócić. Zająć się przerzutami naszych na Zachód. 

Wielokrotnie pokonywał trasę Warszawa - Katowice - Cieszyn - Czechy - Praga - Pilzno - Regensburg. Tzw. drogę Konrada, bo jako pierwszy z Bawarii przez Czechy i Cieszyn próbował przejść przedwojenny poeta Jerzy Kozarzewski (prawnuk Norwida, żołnierz NSZ). W powstaniu nosił pseudonim "Konrad". Złapany przez UB został skazany za szpiegostwo. Przed śmiercią uratował go Julian Tuwim, który się wstawił za kolegą u Bieruta.

Likwidacja szpiegów

- Wtedy związałem się z kontrwywiadem amerykańskim. Wiedziałem, że mają pieniądze i będą mnie chronić - wspomina "Krzysztof".
Pierwsze zadanie dostał w Katowicach. Amerykanie mieli tam parę agentów. Miał ich wyciągnąć i przerzucić na Zachód. To był 1946 r. Na lewych papierach przeszli granicę. Zdał egzamin. Amerykanie mieli swoje interesy, ale jemu chodziło o ratowanie naszych. Po pewnym czasie dostał poważniejszy rozkaz. Miał dostać się do stolicy Czechosłowacji.

Legalnie przekroczył granicę w Cieszynie. Dopiero na miejscu dowiedział się, że ma "sprzątnąć" dwóch asów sowieckiego wywiadu. - To byli wysoko postawieni zdrajcy, bo działali w otoczeniu czeskiego rządu na emigracji. Amerykanie myśleli, że jak walczyłem w powstaniu, to jestem pistolet, rewolwerowiec. To, co mogę powiedzieć, to że pierwszy raz strzelałem z broni z tłumikiem. Wykonałem, co trzeba było. Nie ma o czym gadać. Okrężną drogą Konrada, przez Pilzno, wróciłem do Warszawy. To był już praktycznie koniec moich działań w podziemiu - podsumowuje Zdzisław. - Ze strony amerykańskiej znałem wielu przyzwoitych ludzi. Dobrze znali Polaków, rozumieli, jaki pasztet nam zrobili alianci.

Na wydziale architektury poznał "Anodę", którego ludzie z batalionu "Zośka" też studiowali na tym samym roku. Cała grupa "Anody" zachowywała się bardzo ryzykownie. Rodowicz ostentacyjnie opowiadał o swych dokonaniach z czasu okupacji. - Dlatego go zabili, pozorując upadek z okna, a całą paczkę powsadzali do więzień, ludzie nie pokończyli studiów. Potem miałem kontakty z niezłomnymi, z oddziałami leśnymi. Ja byłem w zupełnie innej sytuacji. Oni nie mieli wyboru. Byli bez wyjścia. Siedzieli w lesie, musieli walczyć. Ci, którym się udało, uciekli. "Zaporze" się nie udało, chwycili ich na Śląsku.

Górska śleboda

Przygoda z Tatrami zaczęła się od nart. Po wojnie, w 1950 r.,  całą paczką z architektury wyjechali do Szczyrku. Tu na Skrzycznem uczył się jeździć na nartach. Gdy przeczytał, że jest nowe schronisko w Dolinie Pięciu Stawów, postanowili je zobaczyć. Tym bardziej że kolega znał dobrze autorkę projektu Annę Górską. Jak przyjechali i zobaczył dolinę, słońce, ciszę, szczyty - zakochał się w Tatrach. Co roku przyjeżdżał do Roztoki. Tu stary Krzeptowski robił wspaniałą jajecznicę. - Jedliśmy, szybko szliśmy spać, a rano przypinało się narty i buch, do góry. Tak spędzało się 2-3 tygodnie. Potem powrót przez przełęcz na Gąsienicową i zjazd do Zakopanego. Poznałem dużo wspaniałych ludzi, jak Marię i Stefana Chałubińskich. Mocno się przyjaźniliśmy - wspomina Zdzisław Życieński.

Swe życie opisze książką "W poszukiwaniu wolności". Bardzo pomaga mu Ewa Berbeka z Teatru Witkacego. Zadba o szatę graficzną wspomnień. Autor mówi, że dzieło życia będzie mieć trzy główne części poświęcone wolności: Walka, Sztuka i Góry. - O wolność trzeba walczyć, wolność można mieć, tworząc sztukę, tu nie ogranicza nas konwencja, natomiast pełnią wolności oddycha się w górach - podsumowuje Zdzisław Życieński.

Dlatego przyjeżdża regularnie pod Giewont. Choć w Powstaniu Warszawskim stracił część obojczyka, to świetnie sobie radzi na stokach. Pomimo podeszłego wieku jest sprawny i chętnie opowiada o tym, co go spotkało w życiu.

Rafał Gratkowski
Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy pracownika do obsługi Willi Malinowej w Zakopanem. Obowiązki: przygotowanie śniadań oraz sprzątanie pokoi.
    Tel.: 506970444
    E-mail: info@willamalinowa.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam chodniki goralskie.
    Tel.: 182658152
    E-mail: marekp1@msn.com
  • PRACA | dam
    Pensjonat w Kościelisku poszukuje POMOCY KUCHENNEJ do przygotowywania śniadań. Praca w godzinach 6-13.
    Tel.: tel. 668302320
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY OD ZARAZ Panów z orzeczeniem o niepełnosprawności do sprzątania marketu budowlanego w Nowym Targu. Wynagrodzenie od 11 zł/h netto (na rękę). Kontakt 601 156 466 lub 661 970 428
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy KUCHARKĘ z możliwością zamieszkania do pensjonatu w Białym Dunajcu. Wysokie wynagrodzenie.
    Tel.: 692522335
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO APARTAMENT 70m2 w cenie 50m2 z GARAŻEM. DWUPOZIOMOWY, BALKONY, KOMINEK. 510 090 023
  • PRACA | dam
    Grand Hotel Stamary zatrudni osobę na stanowisko PORTIERA. Doświadczenie mile widziane. Umowa o pracę. Zgłoszenia proszę kierować na adres mailowy: praca@stamary.pl, tel.: 669700699.
  • PRACA | dam
    Hotel Skalny *** w Zakopanem zatrudni osobę do obsługi recepcji - praca nocna.
    Tel.: 182019100
    E-mail: skalny@skalny.com.pl
  • PRACA | dam
    Pracownika do zakładu kuśnierskiego ubezpieczenie, dobra płaca.
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Przyjmę chłopaka do pakowania paczek i wykańczania skór gotowych, wym.prawo jazdy kat.B praca w Szaflarach.
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    ZAKOPIAŃSKIE CENTRUM KULTURY zatrudni osoby do: organizacji imprez oraz promocji. Zapraszamy do składania CV z listem motywacyjnym osobiście w siedzibie ZCK przy ul. Kościeliskiej 7, pon.- pt. w godz. 9:00-17:00 lub na adres e-mail: finanse2@promocja.zakopane.pl. Szczegóły na
    WWW: www.zakopane.pl
  • PRACA | dam
    Agencja MEDICUS zatrudni OPIEKUNKI dla seniorów z Podhala.
    Tel.: 503650903
    E-mail: medicus.opieka@gmail.com
  • ZDROWIE I URODA
    CENTRUM STOMATOLOGII DOMINIK ul. Zakopiańska 6a, Rabka. Pon-Sb 8.30-20.00. Tel.: 182670739, 696025147, www.csdominik.pl. Implanty, odbudowa kości szczęki, konsultacje implantologiczne, chirurgia, protetyka(korony, mosty, licówki, protezy). Leczenie bruksizmu (stawu skroniowo-żuchwowego) leczenie zachowawcze, kanałowe, ortodoncja.
  • MOTORYZACJA | kupno
    SKUP samochodów.
    Tel.: 512700770
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ SPRZEDAWCZYNIE DO SKLEPU MONOPOLOWEGO, na stałe - PORONIN -
    Tel.: 606 751 351.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy Dwóch Ratowników Wodnych Do Nowego Hotelu W Bukowinie Tatrzańskiej. Stała Praca. Dobre Warunki. Praca Od Zaraz.
    Tel.: 601 508 720
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy KIEROWCÓW kategorii C na transport lokalny, oraz kategorii C E na transport międzynarodowy.
    Tel.: +48502217387
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - wynajmę powierzchnie usługowo-magazynową o powierzchni około 250m2 i wysokości 4metry. Budynek jest przy ulicy Powstańców Śląskich (200metrów od Polany Szymoszkowej) więcej informacji udzielam telefonicznie.
    Tel.: 660710510
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    SZUKAM DO WYNAJĘCIA MIESZKANIA 3-POKOJOWEGO W ZAKOPANEM. Na dłuższy okres.
    Tel.: 724 998 895.
  • PRACA | dam
    Kierowca Busa kat.D
    Tel.: 607864852
  • MOTORYZACJA | kupno
    SKUP AUT całych i rozbitych.
    Tel.: 516159309
    E-mail: msauto@onet.pl
    Inne: 516159309
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam KAWALERKI lub NIEWIELKIEGO 2-POKOJOWEGO MIESZKANIA W ZAKOPANEM. Na dłuższy okres -
    Tel.: 518 813 715.
  • PRACA | dam
    W związku z prężnym rozwojem naszej firmy poszukujemy kierowcy z prawem jazdy kategorii CE. Gwarantujemy umowę o pracę na stałe ,dogodne warunki i wynagrodzenie.
    Tel.: 504708402,500331199
    E-mail: malgorzatakrawczyk@onet.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię do pracy w restauracji w Zakopanem!!! Kucharza lub do przyuczenia kucharza. Kelnerke/kelnera na stałe
    Tel.: 883930208
    E-mail: anitawak@icloud.com
    Inne: 697034110
  • PRACA | dam
    Hotel Murowanica *** w Zakopanem poszukuje pracowników na stanowisko recepcjonisty/pokojowej. Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie CV na adres: kontakt@hotel-murowanica.pl lub o kontakt telefoniczny: 182063362
    Tel.: 182063362
  • PRACA | dam
    C.H. "Stopiak" w Nowym Targu zatrudni SPRZĄTACZKĘ. Praca co 2-gi dzień, w godzinach 14-21.30. Dojazd i powrót z pracy we własnym zakresie. CV przesyłać na adres: C.H. Stopiak, ul. Ludźmierska 26A, 34-400 Nowy Targ.
  • PRACA | dam
    NORWEGIA-ST0LARZ,TYNKARZ. Praca w Oslo na warunkach norweskich, (firma norweska) dla: Stolarza- do wymiany DREWNIANEJ stolarki (okna,drzwi), Tynkarza- (również młodych początkujących tynkarzy). Znajomość języka NIE wymagana,(pracownicy w firmie z Podhala). Zarobki w przeliczeniu: 9,000-15,000 zł/miesiąc, na czysto. Bardzo częste zjazdy do kraju, wg. własnego uznania-średnio co 3 tygodnie. tel. 0047 938 88 654. ZAPRASZAMY !
    Tel.: 0047 938 88 654
    E-mail: marekklimala@gmail.com
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ: KUCHARZA, POMOC KUCHENNĄ - ZMYWAK. RESTAURACJA MAŁA SZWAJCARIA, ZAKOPANE, ZAMOYSKIEGO 11 -
    Tel.: 600 07 61 07.
  • PRACA | dam
    Norwegia -TYNKARZ, MALARZ, DEKARZ, BLACHARZ BUDOWLANY, MONTER RUSZTOWAŃ. Praca w Oslo na warunkach norweskich, (firma norweska). Znajomość języka NIE jest wymagana,(pracownicy w firmie z Podhala). Zarobki w przeliczeniu; 9,000-15,000 zł./miesiąc na czysto.Bardzo częste zjazdy do kraju, wg.własnego uznania-średnio co 3 tygodnie.Tel; 0047 938 88 654, (8.00-21.00)
    Tel.: Tel; 0047 938 88 654
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: ZASTĘPCA KIEROWNIKA SKLEPU ORAZ SPRZEDAWCA - KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831
  • BIURA RACHUNKOWE
    Usługi księgowo - kadrowe
    Tel.: 788539748
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KIEROWCĘ ZMIENNIKA NA TAXI - Zakopane -
    Tel.: 888 223 761.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    Noclegi w Zakopanem
    WWW: www.eNOCLEGI.biz
2018-02-19 14:17 Kibicujemy naszym skoczkom w Zębie 2018-02-19 14:02 Zgon bezdomnego przy ul. Orkana 2018-02-19 12:57 Parlamentu się nie tyka 2018-02-19 12:18 Świetne występy podhalańskich kickbokserów 2018-02-19 10:57 Kamil Stoch od Kaspercoka. Dziś kibicujemy naszej drużynie! 2018-02-19 09:55 Cudowny dzień w Tatrach. Uwaga na mróz i lawiny 2018-02-19 09:25 Ten jedyny dzień w życiu 2018-02-19 07:40 Pożar w domu na Spyrkówce 2018-02-18 21:54 Zakopianka zablokowana 2018-02-18 20:58 Pogoda dla biegaczy 2018-02-18 20:08 WYZWOLENIE 1 2018-02-18 19:25 Niegościnni gospodarze 2 2018-02-18 19:16 Gazdowska Parada w Kościelisku 1 2018-02-18 18:38 Samolot z Kuwejtu wylądował w Białce 1 2018-02-18 17:53 Na oczach olimpijczyka 2018-02-18 16:50 Korek po horyzont 1 2018-02-18 15:28 35-letni Polak zginął pod lawiną w Tatrach. Polka walczy o życie 5 2018-02-18 14:08 Zagadka (nie)logiczna 2 2018-02-18 13:01 Modowy szał w Zakopanem 2018-02-18 11:31 Startujemy w Zjeździe na Byle Czym (Wideo) 2018-02-18 11:21 Dzień Bezpiecznego Internetu 2018-02-18 09:59 Ten sposób na zanieczyszczenie powietrza nie zyskał popularności 5 2018-02-18 08:36 W tym wypadku na zakopiance rannych zostało 7 osób 2018-02-18 08:02 To już pewne - powstanie ścieżka wokół Jeziora Czorsztyńskiego 5 2018-02-17 22:13 Zadymienie w kamienicy w centrum Nowego Targu 2018-02-17 21:11 Drastyczna reklama na Szymoszkowej. Głos czytelniczki TP 20 2018-02-17 20:10 Piękna góra 2018-02-17 19:23 Kolizja i kara 3 2018-02-17 19:16 Nie jedźcie tą drogą 2018-02-17 19:14 Sprawdzą 2 burmistrzów i 4 spółki 2 2018-02-17 18:47 Może właśnie narodził się tu narciarski talent 2018-02-17 18:29 Ulica imienia Kamila Stocha? 4 2018-02-17 18:22 Bociani spacer w środku lutego 1 2018-02-17 17:16 Zaśnieżone autokary grozy 1 2018-02-17 17:14 Miłośnicy biegówek wreszcie się doczekali (WIDEO) 2 2018-02-17 16:57 Dziś mieliśmy narciarski raj (WIDEO, ZDJĘCIA) 2018-02-17 16:46 Lalki na scenie 2018-02-17 15:30 Zderzenie na zakopiance. Siedem osób rannych 2018-02-17 15:27 Flisacy z nowym prezesem 3 2018-02-17 15:10 Kamil Stoch mistrz, mistrz, mistrz 8 2018-02-17 14:08 Kluczyki od peugeota znalezione w Tatrach. Właściciel już się odnalazł 4 2018-02-17 14:01 Dachowanie w Krościenku 2018-02-17 12:09 Skocznia pod nadzorem 2018-02-17 11:48 Mroźny i piękny poranek w Hałuszowej 1 2018-02-17 09:55 Marcin Kydryński w Rabce 2018-02-17 08:21 Kult na scenie w Nosalowym 2018-02-17 08:07 Młodzież z Szaflar na muzycznych warsztatach gospel 2 2018-02-16 21:05 Te oczy mówią wszystko. Czy ktoś je przygarnie 2018-02-16 20:03 Zakopane zakorkowane 5 2018-02-16 19:03 Made in Małopolska – sto procent smaku
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2018-02-19 11:22 1. aleście trafili :) Bo kto jak to ale bukowina z bialką tak się lubią , że jeden drugiego by w popiół obrócił 2018-02-19 09:25 2. Dzielnica Stochy, albo miasto częStochowa. 2018-02-19 09:12 3. Taka inforamcja, widnieje na oficjalnym plakacie turnieju. 2018-02-19 09:09 4. Przecudne Tatry i pięknie opisane doznania obcowania z Nimi . Tym się właśnie różni Pięknoduch i Prawdziwy Miłośnik Tatr od hołoty wrzeszczącej, śmiecącej, malującej po skałach, nie szanującej Ich majestatu - z piwskiem w łapie. 2018-02-19 06:07 5. Nie pod patronatem Urzędu Marszałkowskiego, a z dotacji Województwa Małopolskiego, w ramach programu Małopolska na sportowo. Klub dzięki pomocy radnego wojewódzkiego pozyskał kasę na turnieje. 2018-02-19 02:39 6. Cytuje '' kierowcy jesli mozecie omijajcie zakopianke'' tak kupcie sobie helikoptery i fruwajcie - tak bedzie najlepiej . Bodej ta kany . 2018-02-18 21:09 7. Hihaha! Smoki jak to smoki, wyłażą ze swoich jam kominowych i szwendają się po ulicach trując ludzi. Pewniakiem jakieś smoki z jakimś kupcem założyli spółkę i robią interes na maseczkach. Smoki można spotkać nie tylko na ulicy, gnieżdżą się też n.p. w łazienkach. Znalezione w sieci: "Naukowcy z Uniwersytetu w Bergen w Norwegii odkryli, że kobiety, które pracowały jako sprzątaczki lub regularnie używały aerozoli do czyszczenia od 20 lat, wykazywały obniżenie czynności płuc, porównywalne z efektem palenia 20 papierosów dziennie. Badanie, opublikowane w American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine , również wykazało, że wdychanie chemikaliów zawartych w produktach czyszczących również zwiększało ryzyko wystąpienia astmy nawet o 43 proc. Jedyny sposób na smoki to nie przejmować się i nie oddychać. 2018-02-18 20:55 8. W NT to kierowcy wiecznie mają problem ze zrozumieniem zasad pierwszeństwa. 2018-02-18 20:43 9. Jezus Maria! Konia prasło! 2018-02-18 19:17 10. w zimie idą do doliny ciężkie-dziwie się
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

Album TP

Pożegnania

FILMY TP