Reklama

2017-04-16 15:18:20

Reklama

TP na Wielkanoc

Pustelnica, mistyczka, święta

Reklama

Reklama
Reklama

Kęty mają już dwóch świętych, św. Jana Kantego i bł. Ludwinę, a według podania mają mieć trzech świętych rodaków, wobec tego ty pewnie świętą zostaniesz.

Reklama

Takie proroctwo z ust jednej z sióstr zmartwychwstanek usłyszała w 1938 r. pochodząca z Kęt Mieczysława Faryniak, właścicielka dursztyńskiej Skałki. W jej życiu było wszystko: grzechy młodości, miłość do mężczyzny, poszukiwanie śmierci, nawrócenie, heroizm, ale też niezwykła delikatność i pokora. - Tak wrażliwego systemu nerwowego w całej swej praktyce lekarskiej jeszcze nie spotkałem - powiedział kiedyś jeden z badających ją neurologów.

W Dursztynie, w którym spędziła większość swojego życia, pozostały po niej liczne ślady. Starsi dobrze pamiętają szczupłej postury kobietę, zawsze ubraną na brązowo - w lecie w gumowcach, a w zimie z przypiętymi nartami, a młodsi (dzisiejsi 60- i 70-latkowie) lekko przygarbioną staruszkę. - Gołąbeczek, siwiuteńki. Życzliwa, skromna, uczynna, błękitne oczy - żywe, głębokie spojrzenie - tak opisuje ją po latach Jacek Świst, psycholog mieszkający w Dursztynie.

Tu smutno i TAM smutno

Mieczysława Faryniak urodziła się 6 grudnia 1903 r. w Kętach. Po ukończeniu szkoły podstawowej podjęła naukę w Krajowej Szkole Kupieckiej, a następnie zatrudniła się jako urzędniczka bankowa. Do położonego na Spiszu Dursztyna przygnała ją chęć ocalenia samej siebie przed nieszczęśliwą miłością. Był rok 1935. Wcześniej bez pamięci pokochała Austriaka Kurta Schwabe. I choć sama nie odznaczała się jakąś nadmierną pobożnością, to bolało ją, że Kurt był protestantem. Ukochanego wyidealizowała. Do tego stopnia, że nadała mu romantyczne imię Konrad.  Lubili razem spędzać czas na wycieczkach i kontemplowaniu przyrody. Ale Kurt nie był ideałem. Skupiony na sobie i swoich potrzebach, nie dostrzegał pragnień Mieczysławy. "To, czego on oczekuje ode mnie, zabija mnie - pisała w pamiętniku. - Nie jestem stworzona do wolnej miłości".

Rozczarowanie zawiodło ją na skraj rozpaczy. Któregoś dnia, stojąc w oknie, badała odległość pomiędzy sobą a brukiem. "Wychyliłam się - pisała. - Wtedy usłyszałam głos w sobie, mój - ale nie mój: "Tu smutno i TAM smutno". To była przełomowa chwila. Wiedziała już, że sama sobie nie poradzi i musi szukać pomocy. Cierpiąc na chroniczną bezsenność, sięgnęła do dzieł amerykańskiego filozofa Moulforda, filozofii Gandhiego i religii hinduskiej. W tej lekturze odkryła rzecz zaskakującą, że Bóg jest i że można go kochać! I że są ludzie, którzy kochają Go miłością taką, jaką ona kocha człowieka. Znaleziona w starym modlitewniku babci Sekwencja do Ducha Świętego, a zwłaszcza jej zawołania, uświadomiły jej, że nie musi szukać Boga wśród obcych religii i filozofii, bo rodzice wychowali ją w wierze katolickiej. 

Zwrot ku duchowości postępował. Szczególnym uczuciem obdarzyła Trzecią Osobę Boską. I choć w końcu doczekała się oświadczyn, to ostatecznie ich nie przyjęła, bo ukochany nie zmienił wyznania na katolicyzm. Dla Mieczysławy nie było już jednak połowicznych rozwiązań. Kochała Kurta całe życie, ale nigdy nie zostali małżeństwem. Po długim zwolnieniu chorobowym młoda jeszcze kobieta uzyskała prawo do emerytury i w wieku 32 lat znalazła swój azyl w Dursztynie.

Pustelnia

Przepiękna panorama Tatr i Gorców, widok na Trzy Korony i majaczącą na zachodzie Babią Górę powaliły ją na kolana. W miejscu, z którego po raz pierwszy zobaczyła Tatry, postanowiła wybudować chatę. Odkupiła w tym celu końce leżących u stóp Czerwonej Skały działek i stopniowo aklimatyzowała się do otoczenia. Nie obyło się jednak bez zgrzytów. - Oto ci panna w krótkich spodenkach przyszła tu gorszyć naszą młodzież - nawet i takie głosy się odezwały. Na zakupionym przez siebie terenie zleciła wybudowanie drewnianej chaty - pustelni, tak lichej, że miejscowi nazwali ją Betlejemką. Czas mijał, zmieniała się Mieczysława. Zaczęto mówić o niej pustelnica lub Pani ze Skałki. Ograniczając swoje potrzeby do minimum, nie stroniła jednak od ludzi. - Któregoś dnia wpadła na taki pomysł, żeby każda gospodyni, która piecze chleb, upiekła jeszcze jeden dodatkowy. Wołała na niego "chlebosek" - wspomina 92-letnia dziś Filomena Hornik. - Zbierała potem te "chleboski" i zanosiła tym, którzy ich potrzebowali.

Niefortunna decyzja o zakupieniu kozy zaważyła na jej dalszym losie. Na Spiszu żaden chłop kozy trzymać nie chciał, a tu "pani z miasta" kozę kupiła - dziwili się gospodarze. "Gdy ludzie zobaczyli na Skałce kozę, od razu zmalałam w ich oczach do zera, pogardzili mną z miejsca" - pisała w swoich wspomnieniach. Odtąd, jak tylko chcieli jej dokuczyć, wołali na nią koza lub, przechodząc obok, meczeli wymownie. Nie przeszkodziło to Mieczysławie wywierać duży wpływ na ich życie. Spragniona codziennej Eucharystii, objęła pieczę nad pozbawionym kapłana kościołem, zajęła się też religijnym wychowaniem dzieci.

Groza wrześniowej nocy

Pewnej jesiennej nocy 1944 r. obudziło ją stukanie do drzwi. To lekarz Rajc z Frydmana z żoną i 3-letnią córeczką szukali wytchnienia w ucieczce. Zmartwiała. Wiedziała, że niespodziewani goście są Żydami i wiedziała, czym grozi udzielenie im pomocy. Zapewnili ją jednak, że chcą odpocząć  tylko przez chwilę, a potem pójdą dalej. - Las ma swój kres. Zima idzie. U mnie zostaniecie - zdecydowała niespodziewanie. Z malutką Ewą przeszła kilka wiosek, prosząc zaprzyjaźnione rodziny o przygarnięcie dziewczynki, gdyż płacz dziecka mógł zdradzić kryjówkę rodziców. Dopiero po długich staraniach udało jej się ulokować Ewę u pewnej dursztyńskiej rodziny, w której też były małe dzieci. Żydowskiemu małżeństwu oddała swój dom, a sama na 7 miesięcy przeniosła się do wykutej przed wojną jaskini.

Państwo Rajcowie już nie żyją. Umarli pod koniec lat 90. Ewa, ich córka, mieszka na Słowacji i jest okulistką. Podobno w tamtą straszną noc na pytanie pani Rajcowej co będzie, gdy przyjdzie gestapo, Pani ze Skałki odparowała: "Wtedy chwycimy się za ręce i razem pójdziemy do nieba!" - I w jakimś sensie słowa dotrzymała - opowiadała odnaleziona po latach Ewa. - Ojciec zmarł w 1988 r., rok później odeszła mama, a po roku dołączyła do nich pani Faryniak. Wzięli się za ręce i poszli do nieba.

Lata po wojnie

Wojna się skończyła. Spisz wrócił do Polski. Żydzi ocaleli. Krótko po wojnie z własnej inicjatywy Pani ze Skałki została pierwszą nauczycielką i pierwszą kierowniczką polskiej szkoły w Dursztynie. Nawet po tym, jak w 1948 r. zrezygnowała z uczenia, nadal zajmowała się dziećmi. Stworzyła im coś na kształt przedszkola. - Robiła z nami takie spotkania, tzw. Aniołki - wspomina po latach Maria Bigos. - Spotykaliśmy się od św. Katarzyny do wiosny w wybranych chałupach. Dziewczynki uczyły się szycia i haftowania, a chłopcy majsterkowania. Spotkania te mocno zapadły w pamięć dzisiejszych 70-latków. - To był dla nas błogosławiony czas - opowiada Helena Bratkowska. - Uczyła nas dobrego zachowania, kultury osobistej i modlitwy, a wszystko to przeplatane było pracą. Zawsze, gdy we wsi było jakieś wesele, ona urządzała dla nas osobne "wesele" tylko po to, żebyśmy nie uczestniczyli w zabawie dorosłych - dodaje.

Pomniki pamięci

Dziś Mieczysławy Faryniak już nie ma. Umarła w 1990 r. Wyraźnym śladem po niej są mieszkające w Dursztynie siostry niepokalanki, którym w 1971 r. przekazała Skałkę. Zostały też 4 tomy zatytułowanego Tchnienie Ducha Świętego pamiętnika i garść wierszy o pięknie Tatr i okolicznych skałek. Jak stała, tak stoi Betlejemka, tyle że w towarzystwie ukończonej w 1960 r. kaplicy Ducha Świętego. - Tak żyła, tak mieszkała i tu się modliła pani Mieczysława - opowiada oprowadzająca po nich obu niepokalanka, s. Marianna. Jest też wydrążona w skale grota Michała Archanioła, w której przez 7 miesięcy mieszkała Pani ze Skałki, i skromna mogiła na dursztyńskim cmentarzu z drewnianym krzyżem i podmurówką z wapienia, na której często palą się znicze.

Jak ważną postacią dla miejscowych i przyjezdnych była przybyła z Kęt emerytowana urzędniczka bankowa, świadczą świadectwa tych, którzy dzięki niej odmienili swoje życie. Za jej przyczyną wielu wstąpiło do zakonu, zostało księżmi lub wyrwało się z nałogów. Pracę, którą wykonywała na rzecz lokalnej społeczności, docenił w osobnym liście sam arcybiskup Karol Wojtyła. Na przestrzeni tych wszystkich lat przez Skałkę przewinęło się mnóstwo osób duchownych i świeckich, a sama Mieczysława, jako doznająca objawień mistyczka, trafiła do Leksykonu mistyki Petera Dinzelbachera. Notatkę o niej znaleźć można między biografią świętej Faustyny a życiorysem Ojca Pio.

Według potwierdzonych już informacji z inicjatywy Prowincji Zakonnej Franciszkanów (OFM) trwa zbieranie materiałów dotyczących życia i duchowej sylwetki oraz działalności charytatywno-wychowawczej Mieczysławy Faryniak. - Jest to na razie proces wstępny - podkreśla odpowiedzialny za gromadzenie materiałów o. Zenon Styś - prowadzony z myślą o wystąpieniu do władz kościelnych o rozpoczęcie dochodzenia diecezjalnego w sprawie jej beatyfikacji.

Czyżby proroctwo z 1938 r. miało szansę się spełnić?

Krystyna Waniczek

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.

Reklama
  • PRACA | dam
    Zatrudnię osobę do ROZNOSZENIA ULOTEK i promowania wycieczek jednodniowych.
    Tel.: 693-636-136
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Znaleziono ok. 1.5 roczną SUCZKĘ, niedużą, czarno-brązowa. Łagodną, przyjazną. PILNIE POSZUKUJE DOBREGO DOMU.
    Tel.: 609 10 96 40.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    OKAZJA! FASHION STREET 29 - ODSTĄPIĘ EKSKLUZYWNY LOKAL HANDLOWY W PRESTIŻOWYM MIEJSCU W ZAKOPANEM PRZY KRUPÓWKACH. Kontakt:
    Tel.: 505 272 202.
  • PRACA | dam
    OSOBĘ Z ZAKOPANEGO DO SPRZĄTANIA POKOI - praca wg grafika.
    Tel.: 604 249 169.
  • PRACA | dam
    Firma transportowa zatrudni KIEROWCĘ na trasy międzynarodowe jazda tam i z powrotem, zjazd co tydzień, wymagane prawa jazdy kat. C E.
    Tel.: 508095498
    E-mail: logistick@vp.pl
  • PRACA | szukam
    Profesjonalne wykończenie wnętrz. Gipsowanie, malowanie, tapetowanie, układanie płytek, hudraulika, elektryka.
    Tel.: 537124485
    E-mail: gri.krasinskiadam@onet.pl
  • PRACA | dam
    Pizzeria Da Grasso w Nowym Targu zatrudni: KUCHARZY, PIZZERMANÓW lub PIEKARZY, POMOCE KUCHENNE, KELNERÓW, KELNERKI. Praca stała, z możliwością przyuczenia. 508 256 350.
  • PRACA | dam
    FIRMA REMONTOWO-BUDOWLANA ZATRUDNI OD ZARAZ DO PRAC OGÓLNOBUDOWLANYCH MURARZY, CIEŚLI, DEKARZY I KIEROWCÓW -
    Tel.: 608 165 139.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    OKAZJA działka budowlana w Gliczarowie Górnym 1300m2 atrakcyjna cena
    Tel.: 660797241
    E-mail: marekg@b12.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIĘ duży pensjonat, ośrodek wczasowy może być do remontu lub w trakcie budowy Zakopane, okolica
    Tel.: 660797241
    E-mail: marekg@b12.pl
    WWW: www.b12.pl
  • PRACA | dam
    Nawiążę współpracę ze Specjalistą Refleksologii. Kontakt telefoniczny 531 467 974.
  • PRACA | dam
    Pracownik biurowy, miejsce pracy Maniowy, wymagania: dobra znajomość angielskiego, obsługa komputera, doświadczenie w telefonicznej obsłudze klienta. Stawka od 2300zł netto/m-c. Aplikacje prosimy przesyłać na maila: d.pearce@norint.pl
    E-mail: d.pearce@norint.pl
    WWW: www.norint.pl
  • PRACA | dam
    Pizzeria Da Grasso w Nowym Targu zatrudni KUCHARZA oraz POMOC KUCHENNĄ. 500 644 297, 508 256 350.
  • PRACA | dam
    Restauracja Tatradycja - Nowa kuchnia Tatr w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni: KUCHARZA, KELNERKĘ, POMOC KUCHENNĄ. Praca stała w oparciu o umowę o pracę/zlecenie
    Tel.: 511210842
    E-mail: ks.morskieoko@nat.pl
  • PRACA | dam
    Potrzebny MŁODY PRACOWNIK (PRACE BUDOWLANE), praca dobrze płatna + ubezpieczenie. 791 669 932.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Sprzedam OWCE CZARNOGŁÓWKI.
    Tel.: 782049935
  • PRACA | dam
    Pensjonat w Zakopanem zatrudni RECEPCJONISTKĘ. Bardzo dobre warunki.
    Tel.: 694667788
  • PRACA | dam
    Zatrudnię POMOC KUCHENNĄ w terminie 16-30.08.2018 /Zakopane/, tel. 608-842-830
  • PRACA | dam
    SZUKAMY PRACOWNIKÓW - STARSZY SPRZEDAWCA - sklep sportowy Krupówki - ZAKOPANE.MW@GMAIL.COM
  • PRACA | dam
    KUCHARKA z doświadczeniem w Pensjonacie. Praca od zaraz.
    Tel.: 601496543
  • PRACA | dam
    INŻYNIER, GEODETA, PROJEKTANT, zatrudnimy w biurze geodezyjno projektowym inżynierów geodetów, inżynierów budownictwa, projektantów, możliwość odbycia stażu, umowa o pracę , możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego
    Tel.: 696427514
    E-mail: geoart@fr.pl
    WWW: geoart.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię sprzedawczynię do sklepu spożywczego na Cyrhli Zakopane na pełny etat co drugi dzień
    Tel.: 606206716
    E-mail: pokojemalgorzatka@wp.pl
  • PRACA | dam
    KIEROWCA CE w ruchu międzynarodowym, dwutygodniowe kółka, wysokie wynagrodzenie od 6500zł
    Tel.: 667471998
    E-mail: tadziej@poczta.onet.pl
  • PRACA | dam
    Nowy Targ zatrudnię KUCHARZA-POMOC KUCHENNĄ. 794 380 578.
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKO SPRZEDAWCA - KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831.
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKO SPRZEDAWCA - KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831.
  • PRACA | dam
    Praca w Norwegii .Firma Norweska zatrudni; tynkarzy,również początkujących,stolarzy,dekarzy,malarzy,blacharzy budowlanych. Języki obce NIE wymagane-pracownicy z Podhala. Zarobki ; 10,000-15,000 zł./miesiąc. Zjazdy do kraju co 2-3 tygodnie. Zapewniamy mieszkanie. Tel;
    Tel.: 667 602 602
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2018-08-14 16:41 Piorun uderzył w budynek niedaleko centrum Zakopanego. Ulewa pod Giewontem 2018-08-14 16:37 Biały niedźwiedź jakby bielszy 2018-08-14 15:03 Złapali handlarzy, przejęli tysiące dawek dopalaczy 2 2018-08-14 14:58 Góralski korowód i zabawa 2018-08-14 14:31 Wielki finał Festiwalu 2018-08-14 14:11 Gigant się zwija 1 2018-08-14 12:34 Plażing w Pieninach 2018-08-14 12:23 Niedźwiadek przebiegł 10 metrów przed panią Anną 7 2018-08-14 12:15 Potężny korek z Cyrhli do Zakopanego. Zakopianka też stoi 7 2018-08-14 11:56 Wystawa Polsko Słowackie Ciesielskie Śpasy 2018-08-14 11:48 Nadciągają burze z gradem 1 2018-08-14 11:38 Wybory samorządowe 21 października 5 2018-08-14 11:31 Oddajcie krew na Krupówkach! 2 2018-08-14 10:57 Muzyczna niedziela w altanie 2018-08-14 10:48 Groźny wypadek na budowie w Maruszynie 2018-08-14 09:35 Zderzenie motocyklisty z samochodem 1 2018-08-14 08:58 Hej, szalała, szalała 2018-08-14 08:01 Zadarł z prokuratorem 2018-08-14 07:29 Żuki w Kmicicu 2018-08-13 20:06 Międzynarodowe towarzystwo na Krupówkach 4 2018-08-13 19:45 Landszaft z mgiełką 2018-08-13 19:11 Ksiądz oskarżony 11 2018-08-13 18:34 Wielkogabarytowe zmiany 2 2018-08-13 16:59 Duży nie zawsze może więcej 2 2018-08-13 14:52 Owczarek niemiecki pogryzł 8-letnią dziewczynkę 1 2018-08-13 14:16 Ogień strawił 200 tys. złotych 2018-08-13 13:38 Dziennikarz Tygodnika Podhalańskiego nagrodzony w Tarnowie 3 2018-08-13 13:18 Na razie słońce i ciepło. Załamanie pogody we wtorek wieczorem 2018-08-13 11:47 Pijany motocyklista wjechał w płot 2 2018-08-13 11:00 Parking przed Morskim Okiem zapełniony. Nie jedźcie tam swoimi autami! 6 2018-08-13 10:49 Znowu stoimy w korkach 4 2018-08-13 09:54 Nie chcą, by wójt zarabiał mniej 3 2018-08-13 09:15 Sonia szuka domu (WIDEO) 2018-08-13 08:12 Oddaj krew na Jarmarku Podhalańskim 2018-08-12 21:54 Sztuka spod Giewontu 1 2018-08-12 21:09 Msza Święta Ludzi Gór (GALERIA ZDJĘĆ) 4 2018-08-12 20:19 Groźny pożar w Kościelisku. Główna droga zablokowana (GALERIA ZDJĘĆ) 4 2018-08-12 20:01 Smaki Europy 3 2018-08-12 19:33 Pinkwart i Urbanek z Nagrodą Literacką Zakopanego 1 2018-08-12 19:03 Francuskie melodie w Kmicicu 2018-08-12 18:53 Do zobaczenia! 5 2018-08-12 18:14 Pies taternik z Zawratu odnalazł dom 1 2018-08-12 18:13 Do oddania śliczny kotek! 3 2018-08-12 17:38 Wszyscy pojechali nad Morskie Oko. Tylu aut nie było tam nigdy 12 2018-08-12 16:55 Literacki Plac Niepodległości 2018-08-12 15:43 Zanieczyszczony potok na Skibówkach w Zakopanem (WIDEO, ZDJĘCIA) 2 2018-08-12 15:35 Taternik odpadł od ściany na Granatach 1 2018-08-12 15:33 Trzy samochody zderzyły się na zakopiance 2018-08-12 15:05 Sabałowa noc ze zbójnikami i orlicami 2018-08-12 14:10 Kolejne dwa wypadki w Tatrach
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2018-08-14 16:22 1. Trochę szkoda, że nasze najsprawiedliwsze na świecie prawo nie pozwala nakręcić filmu edukacyjnego z udziałem tych mocarzy. Mogli by pokazać przemoc dopalaczy na sobie. 2018-08-14 15:47 2. Nowotatska Koscieliska zakorkowana Obwodnica odciąźy centrum miasta rezerwacja trenu od lat 70tych wykupy trrenowv zatrzymano kilka domow na ul.Stary Kamienc wykupiono brak konsekwencji w realizacji inwestycji przez burmiszyrzow . 2018-08-14 15:19 3. Brawo Policja!! 2018-08-14 15:13 4. Dorula do dymisji takiego nieudacznika Zakopane nie miało od 30 lat! Sytuację uratować mogą tylko parkingi zaporowe inaczej podusimy się w tym mieście! . W okresie największego natężenia ruchu zakaz wjazdu do Zakopanego od strony Cyrhli ,Poronina, Kościeliska . Zostawiasz auto na parkingu zaporowym dostajesz bilet na darmowe przejazdy komunikacją miejską.Sprawna komunikacja to podstawa ale taka która wyeliminuje busiarzy! Wschodnia i Zachodnia obwodnica Zakopanego ale bez możliwości wjazdu do Zakopanego 2018-08-14 15:10 5. Emerycie, pamiętaj jakiego w... a dał ci PiS. Więc schowaj dziecku i wnuczkom dowód 2018-08-14 14:53 6. Do Amfibia - takie lubię 2018-08-14 14:40 7. Przy zakopiance w nowym targu też powstaje gigantyczna samowola ale to akurat wszyscy traktują jako sensacje a nie aferę 2018-08-14 14:35 8. Obwodnica? Po moim? Niedoczekanie! z siekierom pujdem 2018-08-14 14:25 9. Kawał solidnego człowieka ! Brawo 2018-08-14 13:59 10. Jak skończy się remont w Dunajcu i Poroninie i do ZKP wjedzie bez przeszkód jeszcze więcej aut, to będzie katastrofa kompletna. Najwyższa pora zrobić z Zakopca Zermatt. Zamknąć całkowicie dla obcych. Mogą jeździć tylko mieszkańcy.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

Pożegnania

Album TP

FILMY TP