2013-07-04 21:51:31

Zakopane: Zmarł doktor Zdzisław Trella

Reklama

Reklama

Dziś po długiej chorobie zmarł doktor Zdzisław Trella, przez 40 lat był związany z ratownictwem w Tatrach i Zakopanem.

Zdzisław Trella pracował w różnych służbach ratowniczych od 1972 roku do stycznia br. Doświadczenia zdobywał w pogotowiu, w karetce reanimacyjnej, na intensywnej terapii jako anestezjolog, na izbie przyjęć. Prawie 30 lat latał z ekipą Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Był członkiem TOPR.

Pochodził z Krakowa, ale większość życia związał z Zakopanem.

Niedawno poświęciliśmy zmarłemu obszerny artykuł autorstwa Beaty Zalot. Oto on:

Zawód: ratownik

Ratownikiem jest się zawsze i wszędzie. I na wakacjach, i na imieninach u cioci. Z tym trzeba się urodzić - twierdzi Zdzisław Trella, który poświęcił ratownictwu 40 lat swojego życia.

W swoim samochodzie ma plecak, w którym jest cały sprzęt niezbędny do ratowania życia - zestaw do intubacji, płyny, tlen, wkłucia. Brakuje tylko defibrylatora. Nieraz zdarzało się, że prywatny zestaw przydawał się i ratował komuś życie. - Kiedyś był wypadek samochodowy niedaleko mojego domu. Karetka przyjechała po 50 paru minutach, bo wszystkie ekipy były w terenie. Ja usłyszałem huk, zabrałem plecak i w tym, co miałem na sobie, pobiegłem. I razem z przypadkową pielęgniarką, która także była w pobliżu, zrobiliśmy wszystko, co trzeba z ciężko rannym mężczyzną. A chwilę po tym telefonuje do mnie córka z Londynu, która znalazła informacje o akcji i zdjęcia na stronie internetowej Tygodnika Podhalańskiego i ochrzania mnie, jak ja mogłem wyjść w takich krótkich spodenkach z domu - opowiada.

Zdzisław Trella pracował w różnych służbach ratowniczych od 1972 roku do stycznia br. Doświadczenia zdobywał w pogotowiu, w karetce reanimacyjnej, na intensywnej terapii jako anestezjolog, na izbie przyjęć. Prawie 30 lat latał z ekipą Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Został też stowarzyszonym członkiem GOPR-u.

Spektakularne akcje w Tatrach, ratowanie ludzi porażonych przez pioruny, wyciąganie topielców z zakopiańskiego potoku Bystra, wypadki na drodze, samobójstwa, ratowanie ofiar góralskich bitek. Śmierć nie robi już na nim wrażenia. Napatrzył się. Powtarza, że dobry ratownik nie może ulegać emocjom, musi je wyłączać,

Chociaż - jak podkreśla - są momenty, kiedy człowiek nie może się pogodzić z tym, czego jest uczestnikiem. Najgorsze były dla niego samobójstwa dzieci. Niestety, także w wielu takich akcjach uczestniczył. - Najmłodsze dziecko, które powiesiło się, miało 7 lat. To było na Skibówkach, jeszcze za komuny - zaczyna swoją opowieść. Chłopczyk powiesił się po tym, jak nauczycielka odwołała jego wyjazd z zespołem regionalnym do Francji. Koledzy znaleźli go w szopie koło szkoły i natychmiast odcięli sznur. Trafił na intensywną terapię. Miał obrzęk mózgu, był głęboko nieprzytomny. - Na szczęście udało się go odratować. Po kilku dniach odzyskał przytomność. Gdyby nie przeżył, pewnie zlinczowaliby tę nauczycielkę - twierdzi lekarz.

Dodaje, że samobójców, którzy się wieszają, bardzo rzadko udaje się uratować, na mniej więcej 300 akcji tego typu, w których uczestniczył, tylko 5 miało szczęśliwy finał.

Specjalista od Bystrej

Mówi, że stał się specjalistą od topielców w Bystrej. - Miałem takie "szczęście", że zawsze takie wypadki trafiały się na moim dyżurze. Czasem koledzy mówili: "Trella ma dyżur, znowu pojedziemy wyciągać kogoś z Bystrej - opowiada.

Przepływający przez centrum Zakopanego potok nie wygląda groźnie, ale jest śmiertelnie niebezpieczny. Woda w nim płynie bardzo szybko, a w dodatku ma bardzo śliskie dno. - Jak już się do niego wpadnie, nie ma szans, żeby się utrzymać. I nie da się z niego wyciągnąć kogokolwiek, kto już płynie porwany przez nurt - twierdzi. Co roku potok Bystra pochłania co najmniej 2 ofiary. - Opracowałem już system działania przy takich akcjach. Nie ma po co jeździć brzegiem potoku, bo i tak nikogo nie da się wyciągnąć. Dlatego ustawialiśmy się przy mostku w pobliżu starego szpitala, w miejscu, gdzie potok już wpada do rzeki i woda jest spokojniejsza - opowiada. Dodaje, że wielokrotnie wnioskował do władz miasta, żeby na Bystrej zamocować na stałe siatkę, która wyłapywałaby nieszczęśliwców.

Z takich wypadków ludzie bardzo rzadko wychodzą cało. Ale kiedyś - jak wspomina - udało się uratować 18-latkę z Płocka, która przyjechała do Zakopanego tuż po maturze. Podczas spaceru wpadła do Bystrej . - Gdy ją wyciągnęliśmy z wody była zmasakrowana i bez oznak życia. Rzuciliśmy się na ratunek dla zasady, nie dawaliśmy jej szans na przeżycie - wspomina. Miała 34 stopnie C temperatury, ciężki uraz mózgu. Przypuszcza, że zadziałała hibernacja. Po 3 dniach odzyskała przytomność. Wyszła z tego cało. Skończyła potem prawo. Do dziś utrzymuje ze swoim ratownikiem kontakt.

Takich uratowanych pacjentów, którzy potem co jakiś czas przypominają o sobie, jest więcej. A jeden z nich - Andrew Strange został nawet przyjacielem. - To Anglik, który na Granatach miał zawał. Polecieliśmy do niego, dostał morfinę i przetransportowaliśmy go śmigłowcem do szpitala. Wszystko dobrze się skończyło - opowiada lekarz. - Dwa tygodnie później przyszedł z prezentami dla nas wszystkich i od tego czasu utrzymujemy kontakt. Przyjeżdża do Zakopanego przynajmniej raz w roku, mamy stały kontakt na skypie, a moją córkę, która była w Anglii, traktował prawie jak własne dziecko - opowiada Trella.

Nie cierpię chodzić po górach

- W Tatrach byłem setki razy, ale nigdy się nie wspinałem, zawsze docierałem tam śmigłowcem - zdradza. - Nie cierpię chodzić po górach - wyznaje.

Opowiada o początkach LPR-u w Zakopanem, należał już do pierwszej ekipy ratowników. - Lataliśmy Mi 2. Sprzęt był nie najlepszy, ale ludzie wspaniali. Piloci opracowali mapę lądowisk w Tatrach, lądowaliśmy wszędzie, gdzie można było się zatrzymać na jednym kółku - wspomina. Zdzisław Trella po doświadczeniach zdobytych na intensywnej terapii, ze specjalizacją anestezjologiczną, jako ratownik w górach był bardzo przydatny, szczególnie, kiedy mieli do czynienia z ekstremalnymi przypadkami, urazami wielonarządowymi.

Był w pierwszym śmigłowcu podczas pamiętnego zejścia lawiny z Rysów, która zabiła 8 licealistów z Tych. - Doskonale pamiętam ten widok, kiedy śmigłowiec zbliżał się do lawiniska. To poczucie grozy. Krajobraz był nie do poznania, jęzor lawiny wpadał do jeziora - wspomina. Wykopali wtedy 2 ciała, resztę dopiero na wiosnę.

  - Wiele razy miałem do czynienia z lawinami. Albo człowiek wydostaje się od razu, bo był płytko, albo jedziemy po zwłoki, a śmierć spowodowana jest urazem wielu narządów - tłumaczy. - Spotkanie z lawiną jest jak spotkanie z pędzącym pociągiem - twierdzi. - Nawet jeśli wydobywamy jeszcze żywego człowieka, to jest to potem już tylko roślinka - dodaje. - Dziennikarze relacjonujący takie akcje piszą o reanimacji, a nasze działanie w takich przypadkach to nie reanimacja, ale resuscytacja, celem której jest utrzymanie przepływu krwi przez mózg i mięsień sercowy oraz przywrócenie własnej czynności układu krążenia - tłumaczy.

Akcje w górach nie zawsze są bezpieczne dla ratowników. Niebezpieczne są zmiany pogodowe, wiatr, mgły, niedostępny teren. - Zasada jest taka, że śmigłowiec stara się znaleźć nad chorym, tak, żeby nie dochodzić do rannej osoby. Śmigłowiec utrzymywany jest w zawisie, trzeba dobrze opanować technikę zjazdu po linie. Jak wiatr nie wieje, to jest ok., ale jak wieje, zaczynają się schody - opowiada. Potem jeszcze trzeba chorego przetransportować do maszyny. Bywało też, że w góry docierali śmigłowcem, ale maszyna zostawała w Tatrach i wracali  na piechotę.

 Strzały z nieba

Pioruny to kolejny temat rzeka. - Pamiętam dzień, w którym ratowałem aż 7 osób porażonych piorunem - wspomina. Jeśli ktoś przeżyje takie zdarzenie, ma ciężkie obrażenia, poważne oparzenia. - Kiedyś widziałem w Bańskiej w polu kobietę, która miała otwartą klatkę piersiową, jakby ktoś uderzył ją siekierą - wspomina. - A to był piorun - tłumaczy. - Czasem po człowieku nic nie widać, ale ma np. urwany palec. Albo kiedyś mężczyzna miał ślad, jak po kuli - opowiada.

W czasie burzy niebezpieczny jest każdy eksponowany wierzchołek, a tych w okolicach Zakopanego nie brakuje. Dlatego w okresach burzowych takich wypadków na Podhalu jest wiele.

 Zakopanego nie miał w planach

 Zdzisław Trella jest z Krakowa. Zakopane nie było jego marzeniem. Przyjechał tu z przyszłą żoną po studiach, bo liczyli, że meldując się w małym miasteczku, będą mieli większą szansę na paszport. Chciał wyjechać do RPA, gdzie lekarze mieli bardzo dobre warunki. Potem w planach pojawiła się Austria. Podhale miało być tylko krótkim przystankiem. Wielokrotne odmowy przyznania paszportu spowodowały, że został w Zakopanem na stałe. Nie pomogło nawet bliskie sąsiedztwo z biurem paszportowym, gdy pracował w ambulatorium milicyjnym.

To, że jest ratownikiem, to już nie przypadek. Z predyspozycjami do tego zawodu trzeba po prostu się urodzić.Trzeba lubić adrenalinę i umieć na niej działać. Nie można ulegać emocjom. - Trzeba mieć kamienną twarz, nawet gdy widzi się największą makabrę - uważa.

Ważna jest też umiejętność "resetu" po akcji, żeby nie żyć obrazami, których było się świadkiem. - Ten zawód to nieustanne ćwiczenie swojej psychiki, powtarzanie sobie: "nic nie może mnie zaskoczyć" - tłumaczy.

Trzeba być też dobrze zorganizowanym. Już jadąc czy lecąc do wypadku, zbiera się informacje i przygotowuje do akcji. Potem na miejscu trzeba sobie dać kilka sekund na ocenę sytuacji. Jeśli jest więcej rannych, ratownik podejmuje decyzję, kogo najpierw zacząć ratować. - Nie zaczynamy od tych, którzy krzyczą najgłośniej, ale od tych, którzy są cicho, bo to oni zazwyczaj są w najgorszym stanie - wyjaśnia.

  Co jest najtrudniejsze podczas takich akcji? - Najtrudniejsza jest decyzja o zakończeniu reanimacji. Bywa, że ratuje się dalej, chociaż już wiemy, że to koniec - mówi. - Umiejętność zaprzestania jest bardzo ważna w tym zawodzie - podkreśla.

- Zbyt dużo śmierci widziałem przez te lata. A liczba uratowanych jest niewielka. Ale nie ma nic piękniejszego, niż kiedy już człowiek jest po drugiej stronie, a udaje się go zawrócić z tej drogi. I nawet dla tych może kilkunastu uratowanych osób warto było poświęcić te 40 lat - przekonuje.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
KaGie 2013-07-11 13:33:54
Zdzichu, odpoczywaj w pokoju. Dzięki za wszystko.
MM 2013-07-05 23:30:40
Miałem zaszczyt i honor pracować z Tobą. Wiele się nauczyłem od Ciebie! Sa ludzie "instytucje" których utrata pozostawi pustkę której nie da się wypełnić. Tak jak nie da się zapomnieć Twojego kasku wypchanego bandażami. Zdzichu odpoczywaj w pokoju. Dziękuje Ci za to kim byłeś i jakim byłeś.
rat 2013-07-05 21:15:35
Doktorze dzieki za wspolne dyzury i dexawena :( do nastepnego dyzurowania:(
jola 2013-07-05 14:11:04
Zawsze mowilam,ze jezeli mialby mnie reanimowac,to tylko Dr.Trela.Pracowalam wiele lat w tej samej placowce,kiedy byl jeszcze na intensywnej przybiegal do naszych akcji reanimacyjnych,zawsze spokojny,opanowany i precyzyjny(jakze roznil sie od innych lekarzy) Zawsze tryskajacy inteligentnym poczuciem humoru,Wielka strata......zal i smutek.
na sygnale 2013-07-05 13:16:09
Pan i tak wciąż żyje w naszych sercach, nie zapomina się takich ludzi!!!
maryna spod mlyna 2013-07-05 12:50:19
BEDZIE PANA brakowalo wielki czlowiek niech MU ziemia lekka bedzie ZAKOPANE PLACZE GORY PRZYKRYTE CHMURA :(
Kolega 2013-07-05 11:49:28
Somewhere over the rainbow, way up high
And the dreams that you dreamed of, once in a lullaby
Somewhere over the rainbow, blue birds fly
And the dreams that you dreamed of, dreams really do come true

Someday I'll wish upon a star,
wake up where the clouds are far behind me
Where troubles melts like lemon drops, high above the chimney top
That's where you'll find me

Somewhere over the rainbow, blue birds fly
And the dream that you dare to why, oh why can't I?

Well I see trees of green and red roses too
I watch them bloom for me and you
And I think to myself
What a wonderful world

Well I see skies of blue, and I see clouds of white
And the brightness of day
I like the dark
And I think to myself
What a wonderful world

The colors of the rainbow so pretty in the sky
Are also on the faces of people passing by
I see friends shaking hands, singing “How do you do”
They’re really saying, I... I love you
I hear babies cry and I watch them grow,
They’ll learn much moreThan we’ll know
And I think to myself What a wonderful world

Someday I’ll wish upon a star,
Wake up where the clouds are far behind me
Where trouble melts like lemon drops
High above the chimney top that where you’ll find me
Oh, somewhere over the rainbow way up high
And the dream that you dare to, why, oh why can’t I?

Żegnaj Kolego
Jendrek 2013-07-05 04:57:32
WYRAZY WSPÓŁCZUCIA DLA BLISKICH P/ DOKTORA .
grace 2013-07-05 00:24:17
Zegnaj Drogi Kolego Zdzichu !!!

Na zawsze pozostaniesz w mojej pamieci jako najlepszy Kolega z wieloletniej pracy razem w Oddziale Intensywnej Terapii ,Pogotowia Ratunkowego i Pogotowia Gorskiego.

Grace
Cyrhlanka007 2013-07-04 23:11:31
Dzieki Panu Doktorowi zyje moja Mama, Wyrazy wspólczucia dla bliskich.
suski 2013-07-04 23:01:16
zapalmy świeczkę Profesorowi od gór [*]
er-ka 2013-07-04 22:59:58
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie [*] [*] [*]
suski 2013-07-04 22:51:46
zapalmy świeczkę profesorowi od gór
gumiś z R 2013-07-04 22:45:45
pracowałem z nim 18 lat w pogotowiu ratunkowym na karetce R , to był super kolega !
Kama 2013-07-04 22:32:13
Wspaniały cudowny człowiek,jestem w szoku .Niedawno widziałam go jeszcze po dyżurką pogotowia,zawsze poznawał ludzi,których kiedyś było mu dane poznać.
Nie dostał paszportu na "zachód",bo był uczciwym człowiekiem,a nie wchodził w układy
z komuchami.Strasznie mi przykro,że już nigdy Go nie zobaczę.
Tą drogą składam żonie pani Małgosi,córce oraz całej rodzinie kondolencje.
marta22 2013-07-04 22:26:40
Co się dzieje??sami wspaniali ludzie odchodzą!
miescówka 2013-07-04 22:13:46
[*][*][*]
  • PRACA | dam
    Poszukujemy osoby do pracy na stanowisko RECEPCJONISTKI. Wymagania: znajomość języka angielskiego. Dobra organizacja pracy, komunikatywność, łatwość nawiązywania kontaktów, wysoka kultura osobista
    Tel.: 602489070
  • PRACA | dam
    Poszukujemy RZEŹNIKA z kilkuletnim doświadczeniem do pracy na północy Szwecji. Polski kontakt.
    Tel.: 0048 600 978 763
  • PRACA | dam
    KUCHARZ Bukowina Tatrzańska
    Tel.: 510-213-878
    E-mail: kontakt@pensjonatorlik.pl
  • PRACA | dam
    Schronisko Górskie PTTK na Polanie Chochołowskiej przyjmie do pracy Panią na stanowisko POMOC KUCHENNA - zakwaterowanie - pełen etat - ubezpieczenie. Więcej informacji: 503 021 716,
    Tel.: 182070510
    E-mail: jozek.krzeptowski@gmail.com
  • PRACA | dam
    Sprzedawca-Kasjer, Sprzedawca-Stoisko mięsne, Chochołów, praca od zaraz, umowa o pracę,
    Tel.: 609480395,
    E-mail: klementyna.ziobrodlugopolska@gmail.com
  • PRACA | dam
    Z. R. GŁOWACCY ZATRUDNI PRACOWNIKÓW BUDOWLANYCH DO ROBÓT WYKOŃCZENIOWYCH W ZAKOPANEM. 608 813 506
  • PRACA | dam
    Biuro Rachunkowe w Zakopanem zatrudni KSIĘGOWEGO/-Ą lub STUDENTÓW Uniwersytetu Ekonomicznego (3., 4. lub 5. roku) DO PRAC POMOCNICZYCH KSIĘGOWYCH ORAZ SPRAWDZANIA WYDRUKÓW KOMPUTEROWYCH. Praca ok 3 tygodni w miesiącu, od poniedziałku do piątku w godz. 8-16. Z reguły pomiędzy 8 a 20-tym każdego miesiąca. Godzinowo 1/2 etatu. Mile widziane doświadczenie. W perspektywie stała praca w miłej atmosferze z możliwością rozwoju osobistego.
    E-mail: biuropodatkowe1@interia.pl
  • PRACA | dam
    Barber Shop w Witowie zatrudni od zaraz Pana na stanowisko Barber fryzjer męski. Bardzo dobre zarobki, przyjazna atmosfera. Poszukujemy zawodowych fryzjerów z możliwością przyuczenia na stanowisko barbera.
    Tel.: 501458198, 573408567
  • PRACA | dam
    Praca z zamieszkaniem dla dziewczyny w Zakopanem. Młoda osoba z doświadczeniem i kulturą osobistą, może być również osoba z Ukrainy mówiąca płynnie po Polsku. Sprzątanie, pomoc w kuchni
    Tel.: 606 425 505
    E-mail: anna@burtek.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ W KOŚCIELISKU DO OBSŁUGI IMPREZ. 608 806 408
  • PRACA | dam
    PANIĄ DO PRACY W PENSJONACIE W KOŚCIELISKU ZATRUDNIMY. Możliwość zamieszkania, poważne oferty. 608 806 408
  • PRACA | dam
    OŚRODEK WYPOCZYNKOWY W CENTRUM POSZUKUJE PANI POKOJOWEJ - PRACA CO DRUGI DZIEŃ, NA ETAT.
    Tel.: 693 638 619
  • BIZNES
    SPRZEDAM SZAŁAS DREWNIANY, 25mkw, pod handel usługi, bacówka, duża witryna, do przeniesienia. 602 121 371
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELISKU zatrudni RECEPCJONISTĘ. 608 806 408
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELISKU zatrudni PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO (OGÓLNOBUDOWLANY). 608 806 408
  • PRACA | dam
    Poszukujemy kandydatów na stanowisko RECEPCJONISTKA/RECEPCJONISTA do Hotelu Eco Tatry*** 608 088 017, ksiegowosc@projinwest.pl
  • USŁUGI | budowlane
    WYLEWKI MASZYNOWE.
    Tel.: 573035958
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI HYDRAULICZNE.
    Tel.: 608 110 111
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 7500 m2 - Małe Ciche, okolice wyciągu, 150 zł/m2. 695 332 312.
  • PRACA | dam
    Firma Misiniec zatrudni KIEROWCĘ kat. C E
    Tel.: 602 107 107
    E-mail: holserwis-misiniec@wp.pl
  • PRACA | dam
    Poszukuję opiekunki dla dwulatka. Centrum Zakopanego.
    Tel.: 530602603
  • PRACA | dam
    STOLARZA - PRACA STAŁA, Zakopane. 691 090 770
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Do sprzedania atrakcyjny, funkcjonujący PENSJONAT w Kościelisku -
    Tel.: 607 506 428
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA ZA STRUGIEM -
    Tel.: 532 107 701
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA - PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - ROZLICZENIE RÓWNIEŻ W DREWNIE. 691317098
  • SPRZEDAŻ | różne
    Promocja! WĘGIEL ORZECH I - cena 880 zł/tona. Promocja obowiązuje do 30.09. Tel. 18 20 742 44. 605 06 13 14.
  • PRACA | dam
    HOTEL RYSY w Zakopanem zatrudni RECEPCJONISTKĘ/RECEPCJONISTĘ oraz PORTIERA NOCNEGO/KONSERWATORA. Zapewniamy niezbędne przeszkolenie. Praca w miłym, zgranym zespole. Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie CV na adres:
    E-mail: recepcja@hotelrysy.pl
  • PRACA | dam
    PRACA w Austrii dla Operatorów żurawia, cieśli szalunkowych, murarzy, stolarzy, elektryków, ślusarzy, monterów wentylacji, spawaczy, pomocników bud. Wymagany j. niemiecki + doświadczenie. Nr.Cert. 20236
    Tel.: Tel +48 600 157 147
    E-mail: carpediem.praca@wp.plTel
  • KOMUNIKATY
    Na podstawie art. 38 ustawy o gospodarce nieruchomościami z dnia 21 sierpnia 1997 r. (Dz.U.2018.2204 t.j. z późniejszymi zmianami) Wójt Gminy Nowy Targ ogłasza ustny przetarg nieograniczony na najem lokalu przeznaczonego do organizowania imprez okolicznościowych w miejscowości Waksmund w budynku Ochotniczej Straży Pożarnej. Z warunkami przetargu oraz regulaminem można zapoznać się na stronie internetowej: www.ugnowytarg.pl lub w pokoju 206 Urzędu Gminy Nowy Targ.
  • USŁUGI | budowlane
    Świadczymy usługi przewozowe z wykorzystaniem samochodu ciężarowego z HDS (wywrotka, max. udźwig 6 ton, wysięg 10 metrow
    Tel.: 694601628
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE - KARCZMA GÓRALSKI SZAŁAS "KURNIAWA" - ZAKOPANE 601 50 44 86.
    WWW: www.willasport.pl
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    FOTOGRAFIA, STRONY WWW.
    Tel.: Tel: 731 155 745
  • PRACA | dam
    PENSJONAT 10-POKOJOWY W PORONINIE ZATRUDNI z zakwaterowaniem (sprzątanie, przygotowanie śniadań), tel. 691888444
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    MAM DO WYNAJĘCIA HOSTEL W ZAKOPANEM CENTRUM PRZY KRUPÓWKACH możliwość 350 miejsc noclegowych, 50zł/osoba nocleg - lub szukam kierownika, wspólnika. 604 22 33 77
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - DLA MŁODYCH, AMBITNYCH, POCZĄTKUJĄCYCH! Firma Norweska zatrudni w Oslo, na warunkach norweskich, młodych początkujących (nawet od razu po szkole) pracowników do przyuczenia w zawodzie TYNKARZ, MONTER RUSZTOWAŃ. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca na stałe/całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tygodnie. Zarobki od 13 do 23 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2019-08-19 08:58 Niebezpieczna latarnia na Równi Krupowej 1 2019-08-19 06:55 Nadal brak kontaktu z grotołazami. Śmigłowiec transportuje ratowników 2019-08-18 22:51 Festiwal oficjalnie otwarty 2019-08-18 21:52 W akcji ratunkowej w Jaskini Wielkiej Śnieżnej pomagają strażacy (ZDJĘCIA) 1 2019-08-18 21:49 Owczarki podhalańskie na Równi Krupowej 2019-08-18 20:48 Bulwary nad Poniczanką - nowa rabczańska atrakcja 2 2019-08-18 20:04 Piękny zachód słońca nad Jeziorem Czorsztyńskim 1 2019-08-18 19:44 Tragedia pod Turbaczem. Nie żyje 62-letni rowerzysta 2019-08-18 19:43 Grotołazi utknęli w rejonie Przemkowych Partii. Akcja ratunkowa także w nocy 1 2019-08-18 19:07 Sarenka odwiedziła Szczawnicę (WIDEO) 2 2019-08-18 19:05 Na tatrzańskich szlakach pełno turystów 3 2019-08-18 18:43 Taka rzeźba nad Dunajcem w Szczawnicy 2 2019-08-18 18:36 Wakacje nad Grajcarkiem (WIDEO) 1 2019-08-18 17:46 I mamy wielki korek (WIDEO) 4 2019-08-18 17:23 Nietypowy happening na drodze do Morskiego Oka 20 2019-08-18 16:15 Jarmark Podhalański: Najbardziej mi żal kolorowych jarmarków (WIDEO) 2019-08-18 15:47 Coraz więcej motocyklistów, ale jest i policja 2 2019-08-18 15:33 Na Jarmarku Podhalańskim (WIDEO) 2019-08-18 15:33 Festiwalowy korowód przeszedł ulicami miasta 2019-08-18 14:57 Grotołazi są w jaskini już trzecią dobę 3 2019-08-18 14:54 W Poroninie trwa Święto miodu, misia i bartników 2019-08-18 14:42 Duże korki na zakopiance 1 2019-08-18 14:32 Kamil Stoch wygrywa Letnią Grand Prix w Zakopanem 1 2019-08-18 14:10 Łanie w centrum Zakopanego 4 2019-08-18 12:25 Korowód na początek Festiwalu (WIDEO) 6 2019-08-18 12:20 Weselny orszak 2019-08-18 12:17 Nowe informacje z Jaskini Wielkiej Śnieżnej. Poważna obawa o stan zdrowia grotołazów 2 2019-08-18 12:01 LeMon i IRA na Gubałówce 2019-08-18 11:30 Czasem już jakoś jesiennie 2019-08-18 10:45 Grotołazi utknęli w trudnym miejscu. Dojście tam zajmuje nawet 6 godzin 2019-08-18 10:24 Dziś kończy się Jarmark Podhalański 2019-08-18 09:08 Akcja ratunkowa w jaskini. Nie udało się dotrzeć do grotołazów (AKTUALIZACJA) 2019-08-18 08:03 Poczuć się jak prawdziwy strażak 1 2019-08-17 23:00 Wielki śmietnik 10 2019-08-17 21:56 Maryla Rodowicz - gwiazda Jarmarku Podhalańskiego na scenie 2 2019-08-17 21:17 Łapać za język 2019-08-17 20:00 Festiwal Czterech Kultur 1 2019-08-17 19:50 W niedzielę festyn Góralskie Śpasy 2019-08-17 19:45 Solanka - na zdrowie 2019-08-17 18:50 Wesele zdominowało konferencję 2019-08-17 18:19 Dzikie parkowisko 18 2019-08-17 18:03 Polacy na drugim miejscu! 2019-08-17 17:30 Niedźwiedź na szlaku 2019-08-17 16:40 Na zwycięzców czekają już nagrody 1 2019-08-17 15:40 Blokady na kołach 11 2019-08-17 14:56 Szokujący film, czyli witajcie pod Giewontem (WIDEO) 155 2019-08-17 14:15 Nie żyje Konrad Nawara, muzyk zespołu Ino Ros 5 2019-08-17 13:28 Trwa Bieg Ultra Granią Tatr 2019-08-17 12:40 W południe - Jarmark na handlowo 2019-08-17 11:45 Korki w Gronkowie 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2019-08-19 09:28 1. Wszystko pięknie ładnie. O zwierzęta trzeba dbać. Wiele rodzin ma w swoim domu koty, psy, zółwie, chomiki, węże, papugi, pająki i inne drobne zwierzęta. Nie wymaga się od nich zarobienia pieniędzy na utrzymanie. A skoro konie generują wysokie koszty utrzymania, to niestety już praojcowie dali im za zadanie pomoc w gospodarstwie rolnym. Teraz są ciągniki. Zatem wymyślcie jakiś sposób, by były tylko towarzyszami życia ludzkiego i zgłoście do Sejmu projekt 1000+ na konia. Potem zaprzągnijcie osiłków typu Pudzian do wozu, niech pracują na roli u drobnych biedniejszych rolników. A w Morskim Oku zróbcie w końcu panoramiczną kolejkę linową. Zamiast wiecznie zadręczać konie i ludzi- woźniców, bo o nich nigdy się nie mówi, że w upale muszą chodzić w tych regionalnych suknianych portkach, a zimą marznąć przy temperturze nawet -50*. Ktoś kto wybiera się w góry, powinien napierw pomyśleć, czy jest w stanie przejść 10 km po asfalcie. Podejrzewam, że co drugi turysta to niewolnik samochodu i wcale mu nie zależy, czym pojedzie, byle wieźć tylek. Nowocześni i awangardowi twórcy sztuki, tudzież ekolodzy, pewnie by pikietowali na wojnie gdyby żyli w czasach, kiedy walczono za pomocą koni. Tylko filmy przypominają o tych czasach. Konie nie wymarły. Ciekawe, czy na Służewcu albo innych zawodach, konie nie męczą się bardziej, krótkotrwale, ale bardzo intensywnie, niż ciągnąc w ustalonym od ich możliwości tempie. Na Slowacji Tatry są bez transportu do celu. Jedynie na Łomnicę jest kolejka. Wstęp w Tatry bezpłatny, turystów mniej, natura nie zniszczona. Same plusy. Tylko w Polsce musi być konfliktowo. 2019-08-19 09:17 2. robi - gdzie w moim komentarzu przeczytałeś o łani ? Napisałem " zwierzyna " / czyli ogólnie ! /. Czytaj ze zrozumieniem , szkołę chyba skończyłeś ? Chłopaku ! 2019-08-19 09:06 3. Napięcie takie same jak w domu... więc o co chodzi... zamiast pisać do gazet jeden telefon do Tauronu i sprawa załatwiona. 2019-08-19 08:52 4. ciekawe czy powiększy się w tym roku grupa idiotów na cmentarzyku na patelni, ciary przechodzą jak tamtędy jadę i oni mnie wyprzedzają, policja powinna tam obowiązkowo stać każdego słonecznego weekendu 2019-08-19 08:49 5. "Chłop"ie konie do M.O nie kosztują 20.000, kupują je za 6-8 tyś zł , przechodzą sezon , dwa potem na kabanosy.A tak apropos nie głupi pomysł z tymi bryczkami "Tom"ie. pzdr 2019-08-19 08:44 6. Był też wspaniały trener kajakarzy Wojciech Piecyk . 2019-08-19 08:41 7. Z tego co się orientuję, to "Fundacja Viva", w swoim statucie, ma możliwość organizowania w grupach regionalnych happeningów ulicznych promujących prawa zwierząt. Happening "do Morskiego Oka" jest niezwykle sugestywny. Zrobił na mnie wrażenie. Podejrzewam, że artysta Władysław Hasior przyklasnąłby inicjatywie. Pozdrawiam Leszek Kumor 2019-08-19 08:05 8. Czekamy na zdjęcie czytelnika od dzikiego parkingu z tekstem gdzie są służby miejskie i policja i czemu nic nie robię z psami w górach. 2019-08-19 07:45 9. Oczywiście cepry wiedzą lepiej co dla konia jest dobre. Siedźcie sobie w tej Warszawce i się tu nie wtrącajcie bo to nie wasze tereny. 2019-08-19 07:44 10. Robol zainteresuja sie jak czlowiek padnie dopiero.
2019-08-10 15:56 1. Panowie kolarze wspaniali ale kobiety były cudne 2019-08-06 18:18 2. Nie do wiary a gdzie Pani Poseł Paluch ? zawsze jest na pierwszym planie ! Konia z rzędem temu kto się umówi z Posłanką w jej biurze w nowym targu, próbowaliśmy cztery razy, niestety Pani Poseł jest zawsze bardzo zajęta lub wykonuje obowiązki etc... nawet po umówieniu z pracownikiem biura Pani Poseł nie ma czasu ... Może jest ktoś komu się udało spotkać z Panią poseł ? jeśli tak to gratuluję ! 2019-08-06 01:16 3. Mamy WSPANIALEGO PREZYDENTA ! Dziekujemy Panie Prezydencie ze przyjechal Pan do nas aby swoja obecnoscia zaszczycic nasze tak WIELKIE wydarzenie My zas ostomiyli ciesmy siy ze dalyj dzierzyme naskiy Korzyniy przekozane nom z Chlebem . Dejciy Paniy Boze dalyj tom naskom tradycyjy przekazowac nasym dzieciom zas Pani Ludzmiyrsko niech zawse mo nos w swojyj opiece . 2019-08-03 09:29 4. Piękna dolina, długa, dzika, bezludna, pełna unikatowych kwiatów, czasem można spotkać niedźwiedzie, szczególnie wieczorami. To jedna z najpiękniejszych dolin w Tatrach. 2019-08-02 14:45 5. Parada fajna. Pod okiem policji jaką niezarejestrowane i nieubezpieczone motory. ;-) 2019-07-29 07:26 6. Myślałem, że Ktoś podejmie komentarz. Aha, przypomniałem sobie, że kisić rydze trzeba w naczyniach z kamionki, a nie w pojemnikach plastikowych. 2019-07-28 08:54 7. Policja na Podhalu nie jest potrzebna. Górale potrafią się sami bronić 2019-07-26 10:58 8. Przypomniałem sobie o rydzach kiszonych. Pamiętam je z dzieciństwa. Były zbierane przez Babcię w górach Beskidu Sądeckiego. Zapewne w Łopusznej, też serwowano ten smakołyk. Dzisiaj sporo osób robi wielkie oczy, gdy słyszy o kiszonych rydzach. Trzeba je reklamować. Może to być "odrodzony" produkt regionalny. Pozdrawiam wszystkich Mieszkańców Łopusznej, Leszek Kumor 2019-07-26 09:40 9. Bo czym się różni kiełbasa regionalna z Łopusznej od tej serwowanej jako regionalna np. na imprezie ekologicznej w Świeradowie, Żelaźnie? Pewnie smakiem. W jednej będzie więcej czosnku, w drugiej czarnej gorczycy, w jeszcze innej białka (będzie twarda-takiej nie lubię). Będą miały inną nazwę. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym serwowany jest prawie na wszystkich imprezach i jarmarkach w Polsce. Ale czyj to jest produkt regionalny. Nie wiem. Inny przykład. Kwaśnica podawana na imprezie np w Gdańsku. Z tego co wiem wywodzi się z Podhala, Pienin i Beskidu Sądeckiego. Wobec powyższego powinna być serwowana, niech będzie we Wrocławiu, ale pod wyraźnym plakatem - "produkt z Podhala". Łopuszna zalicza się, według mojej wiedzy" do regionu tatrzańskiego. Ciekawy jestem, czy był tam smalec ze skwarkami, na którym byłem wychowany, czy z cebulą? Za tą ostatnią odmianą nie przepadam. 2019-07-08 09:52 10. Piękny szlak.Kilka lat nie bywałem w tamtym rejonie i widzę zmianę...schody na Polski Grzebień których kiedyś nie było :), i kolor wody w Litworowym bardziej niebieski :).
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

FILMY TP

Pożegnania

Album TP