Reklama

2019-06-20 21:32:24

Blog

Kiedy umiera góral. Cześć druga

Stojąc na peronie ramię w ramię, przyglądali się odjeżdżającemu pociągowi. Sprzed ich oczu zniknął ostatni wagon, odsłaniając wschodnią część peronu. Spojrzeli na siebie. Wybałuszone oczy górala, na widok uśmiechniętego Papieża puszczającego oko, z powrotem wróciły do oczodołów.

Przed nimi malował się niewielki jarmark. Kupcy snuli się wzdłuż peronu, niosąc kosze wiklinowe wypchane po brzegi produktami. Co chwilę zatrzymywali się przy wybranym stoisku, zamieniali kilka zdań ze sprzedawcą, po czym kolejny zakup lądował w koszyku. Mimo to, idąc dalej, nie gubili po drodze niczego, co wcześniej nabyli.

Przyglądający się temu góral, poczuł skurcz w żołądku i rzucił przed siebie: – Niby my w niebiy, niby nie cłek a dusa, a musem wom Łojce Świynty pedziyć, że dalyj cujym, jak mnie w żołądku ścisko na widok tego hań – podniósł rękę, wskazując przeciwną stronę peronu i natychmiast przybliżył ją do twarzy, obracając nadgarstek.Przyglądał mu się przez chwilę, a potem drugą ręką zbadał fakturę dłoni. Twarda skóra, na którą pracował latami w polu wygładziła się. W końcu odwrócił głowę,przyglądając się Papieżowi.

– O, braciy! – krzyknął. – Z wos za młodu przystojne chłopcysko było – podsumował, nie spuszczając oczu z współpasażera.

Papież uśmiechnął się i odchylił głowę w kierunku zastawionych produktami stoisk. – Idziemy się posilić? – zapytał.

Góral podniósł kapelusz, przeczesał dłonią włosy i, zanim odpowiedział, jeszcze raz w duchu westchnął, jak dobrze było tutaj trafić. Jego włosy były bujne i nie pozostawały pomiędzy palcami za każdym razem, kiedy je przeczesywał. – Jak mnie chowali, to my takom momy wiare, ze siy dutków w zaświaty nie wysyło – w końcu odpowiedział.

Papież uśmiechnął się mimowolnie.

– Rozbawiłeś mnie, góralu.

– Moze być itak: bedem wasym papieskim stańczykiem.

Obaj wybuchli śmiechem, który rozniósł się po całym peronie. – Idziemy? – ponowił pytanie Papież.

Góral mimowolnie podciągnął dłoń do wysokości ust i dwoma palcami starał się przygładzić wąs,który zawsze nosił. W tej chwili skóra na palcach stykała się z gładką powierzchnią. – Jes ino jedno ale – odpowiedział. – Cym my zapłacimy? I nojwoźniyjse: jako my tam przyńdziymy, bo te tory wydajom siy ni mieć końca.

– Tory nie mająkońca, bo – podobnie jak życie – ciągle zataczają krąg. Ten pociąg zatrzymuje się tylko dwa razy – tutaj i w naszym świecie. W dodatku prowadzi się sam, nie czując ani ciepła, ani chłodu skóry maszynisty.

Góral zamyślił się, po czym odpowiedział, wyginając wargi do uśmiechu. – To straśniy skomputeryzowane to niebo.

Najpierw zaśmiał się Papież, dopiero po nim – góral. Do końca czekał, wyglądając, czy żart rozbawi współpasażera.

– Powiydzciy miino jedno – odezwał się góral. – Skond wy wiyiciy takiy rzecy, jako ta z pociongiem?

Papież rozpiął guziki palta, ściągnął je, wsunął palec wskazujący pod pętelkę tuż nad metką i przerzucił palto przez ramię. – Ciepło tutaj – rzucił.

– Jo wos przeciynie o pogode pytoł – zdziwił się góral.

– Są rzeczy, o których ludzie nie powinni wiedzieć. Tak samo jak istnieją obok siebie wiedza i wiara, tak samo nie mogą życie ze sobą. Mówiąc ludziom o pewnych rzeczach ich wiara mogłaby stać się wiedzą.

– Łojce Świynty, nyj przeciy my nie ludźmi jus som, ba dusami.

– Słuszna uwaga,góralu – odpowiedział Papież. – Zawsze byliśmy. Ze świata, z którego przychodzimy jesteśmy jednak ludźmi – duszami zamkniętymi w ziemskich ciałach.

Trwali tak przez chwilę, a między nimi tańczyła cisza, która przerwał góral. – To jako bedziy? Powiyciy skond wiyciy o takik rzecak?

– W różnych miejscach pojawiają się postaci z tej krainy, pojawiają o różnych porach i pokazują wybranym to, czego większość nie widziała. Kiedy jeszcze wami kierowałem,często w Watykanie odwiedzali mnie ludzie, w życiu których wydarzyło się coś niezwykłego. Część z nich zwyczajnie kłamała, więc nie mogliśmy uznać ich słów za prawdziwe i ogłosić światu. A część opowiadała o tym, co było prawdziwe. Jeśli potwierdziliśmy faktyczność tego, co mówią, ogłaszaliśmy to reszcie. Zawsze mówiliśmy o wszystkim. Ale kilkakrotnie zdarzyło się, że nie mogliśmy opowiedzieć całej prawdy. Po prostu nie mogliśmy tego zrobić. Nie w tym czasie. Mówiliśmy o tym później – kiedy świat tego potrzebował, albo kiedy zwyczajnie dojrzał do prawdy, która wydaje się być przerażająca.

– Wy to ześciybył cłek światowy, to siy nie dziwiym, ze sićka ku wom jeździyli. Aly zeopowiadali takiy rzecy, to jus w to ciynsko mi uwierzyć. Choć, znajonc nieftórykludzi i casy, kie my zyli, to sićko wydajy mi siy możliwe.

– Właśnie o tym mówię, góralu. Nie wszyscy uwierzyliby w każdą część prawdy, a jeśli nawet tak by się stało – ludzi by to przeraziło. A strach może powoływać do życiaszaleństwo.

– Dobrze godociy. Z casem spróbujym zrozumiyć wase słowa, choć na tom kwile, to scyrzewom powiym, kryngosłup mi siy do skóry przylypi, jak nie zapchom cym zołondka.

– Chodźmy –odpowiedział Papież, wskazując ręką na drugą stronę peronu.

Góral stał osłupiały. – Aly ze niby bes tory? – zapytał.

– Tak, przez tory. Trochę wiary. – Papież uśmiechnął się, po czym ruszył wartkim krokiem.Góral obserwował jak w pewnym momencie znika jego wykroczna noga, po czymrozpływa się ostatni widoczny punkt na jego plecach. Nie zdążył podnieść ręki do czoła, kiedy na wschodniej stronie peronu zmaterializował się Papież. Złożył dłonie w trąbkę i przyłożył je do ust. – To jak będzie? Jesteś głodny czy nie?

Góral zrobił kilka kroków do przodu. Zatrzymał się na moment, po czym rzucił: – Prowdziwe sajensfikszyn, jako i w tyk gazetak. – I ponownie ruszył, przyspieszając kroku.

 

***

 

Tłumnie wypełniony peron, w oddali którego wspinała się część wysokiej wieży, z wyróżniającą się w błękitnym kolorze flagą, szczelnie wypełniał zapach krojonych cytrusów i ziół, z których wyróżniała się mięta. Spacerowali,wypełniając żołądki samym zapachem. W końcu drogę zasłoniła im dziewczyna z włosami spiętymi w warkocz i silnie zaakcentowanymi kośćmi policzkowymi. Chwyciła trzymany przez siebie koszyk dwoma dłońmi i podniosła na wysokość klatki. – Mozebyściy kupiyli ode mniy łoscypka. Mlyko owce, nie krowiy, bo tu wiecne lato, a i pola do pasynio nie brakujy – zaproponowała.

Zdziwiony góral chwycił ręką kapelusz i machając nim, próbował ochłodzić twarz. – Cuda…Prowdziwe cuda siy tu dziejom. Górole w niebiy? Łowce w niebiy? Duzo kawołkow pod wypas? Bratku! Tos to istny raj jes! – krzyknął, rozkładając dłonie.Trzymany kapelusz zniknął wraz z połową jego ręki.

– Góralu, twój kapelusz. I ręką – podpowiedział Papież, unosząc brodę w stronę drugiej części peronu.

Góral odskoczył,jakby rażony prądem. – Ni mogem stracić tego kapelusa. Całe ziciy zek w jednym baciarzył, tońcył i spiywoł, a w końcu i do kościoła zek tys nieros broł, jak probosc namyśloł jakiy paradne urocystości robić.

– Tutaj nic nie ginie – odezwała się, stojąca przed nimi góralka.

– To cemu zekbes kwile ni mioł poł rynki? – zapytał góral.

– Bo to taki rodzaj drogi – wyjaśniła kobieta. – Zawse mozes przyjść do innego miyjsca. Zpolecenio Boga abo wybiyrajonc włosnom droge.

– To nieftórym siy tu przykrzy, ze stela idom?

– Tu każdy jest szczęśliwy – włączył się Papież. – Ostatni odeszli wybierając własną drogę i stworzyli piekło. Ci, którzy dobrowolnie stąd odeszli już nigdy nie wrócą. 

Góral nałożył kapelusz na głowę. Kilkakrotnie sprawdził, czy dobrze leży. Docisnął go, żeby lepiej się trzymał. – A jakiy tu som cenniki, cobyk choć pucka zagryz?

Kobieta spojrzała w oczy górala, uśmiechnęła się i powiedziała: – Włośniy tako. Musis przypaczyć siy cyjyjsi dusy i scyrze siy do niyj uśmiychnońć.

Góral spojrzał na rozweselonego Papieża. – No dalej! Jak widzisz, w raju obowiązuje inny cennik. Już nie potrzebujesz dutków.

W końcu góral przeniósł spojrzenie na kobietę i próbując dotrzeć do jej duszy, natrafił na swoje odbicie w oku. Miał lekko ponad trzydzieści lat i, rzeczywiście, z jego twarzy zniknęły zmarszczki. Dostrzegł młodzieńczy blask w swoich oczach, na co ucieszył się tak bardzo, że mimowolnie przeniósł to na góralkę. Kobieta cofnęła się o krok i westchnęła odchylając głowę. – Jaki piykny sposób zapłaty. Jak ty piykniy poziyros na ludzi! Nolyzom siy dwa duze – rzuciła. Schyliła się do koszyka i wyjęła z niego oscypki, których zapach oblepił całą trójkę.

Góral chwycił jednego oboma dłońmi, badając jego fakturę. Robił to z zamkniętymi oczami. Apotem zaciągnął się zapachem, wypełniając nim całe płuca. Kiedy już rozwarł zlepione powieki, spojrzał na kobietę. – Barz piykniy dziynkujym! – Po czym dodał: – A jes tu, w niebiy, wiyncyj góroli?

– Jest ich cały ogrom. Można powiedzieć, że góralami niebo stoi – odpowiedział Papież.

– To jus teros rozumiym, cemu ześciy se tak góry umiyłowoł, Łojce Świynty – powiedział góral, puszczając Papieżowi oko. Uśmiechnęli się do siebie, mając z tyłu głowy ich wcześniejszą rozmowę.  – A możemy ku nim iść, przeradzić? Bedem siy cuł jesce lepiyj, jak uwidzem innych moich braci – zapytał góral.

Papież przełożył palto na drugie ramię, zmieniając rękę, uściskał kobietę na pożegnanie i odsunął się, patrząc na górala. Kiedy ich spojrzenia spotkały się, kiwnął głową, sugerując podobne zachowanie. Ale góral, jak to góral – tym razem pozbawiony strachu zdjął kapelusz, delikatnie się ukłonił i rzucił: – Bywojciy zdrowi! Po czym wyminął kobietę, łapiąc Papieża pod ramię. – Łojce Świynty, jobarz zamkniynty w sobiy cłek, nie rod widzem pokazować swojy emocjy, ba umowmysiy – bedem to robiył po swojymu – wytłumaczył Papieżowi. Ten uśmiechnął się i przyspieszył kroku, dla odmiany zaczął ciągnąć górala za sobą.

 

***

 

Kiedy wspinali się żółwim tempem na wysoką łąkę, Papież, szybko i krótko oddychając, rzucił: – Jak już wyjdziemy na sam jej szczyt, zobaczysz na własne oczy, co znaczy góralski raj.

Chwilę później dotarli do miejsca, z którego widok rozciągał się na całą dolinę. Góral przyglądał się drewnianym domkom, budowanym w góralskim stylu. Wyłowił wzrokiem nawet kilka furmanek. W tym momencie jego wargi zdawały się być zszyte. Osunął się na kolana, wtulił twarz w dłonie i zapłakał. Trwali tak przez chwilę: Papież wpatrujący się w horyzont doliny i góral, klęczący obok niego, z pomiędzy palców którego wylewały się łzy.

Wierzchem dłoni otarł łzy, a potem osuszył kąciki oczu, zbierając na palec pojedyncze krople.Podniósł się na nogi.

Kiedy zeszli do wioski, nad dolinę nadciągnęła ciemność, łamana wielkim ogniskiem, wokół którego zgromadzili się górale.

Zbliżyli się,przepychając do źródła ognia. Klucząc pomiędzy zebranymi, usłyszeli panującą ciszę. Starając się wyłowić choć jeden głos, natrafili na mężczyznę ubranego w sutannę. Siedział na drewnianym stołku, snując opowieści. W końcu zauważył przybyłych i przerwał. Podniósł się ze wzrokiem wtopionym w Papieża. Do oczu cisnęły mu się łzy. Podszedł kilka kroków, obchodząc ogień i padł do stóp człowieka w bieli. Wszyscy go obserwowali. Góral ugiął kolana, poruszony widokiem. Wtedy dostrzegł łzy, kapiące na buty Papieża. W ksiądz podniósł się, przywarł do Papieża. Stali w uścisku przez dłuższą chwilę. W końcu Papież zerwał uścisk i,trzymając księdza za knykcie, podprowadził do górala. – Chciałem ci kogoś przedstawić – mówi patrząc na księdza. Ten odwraca wzrok i przypatruje się góralowi. W końcu dławi wszystkie kanony dobrego wychowania, wystrzeliwuje dłonią w kierunku górala, łapie za jego dłoń, mocno przy tym nimi pomachuje i mówi, uśmiechając się: – Józek jestem!

Góral wyciąga dłoń spomiędzy zaciśniętych palców księdza, drapie się po szyi i, zanim zada pytanie, mówi sobie, że musi zapuścić na nowo brodę. Te nawyki spowodują w końcu, że wydrapie w skórze – dziurę. Jeszcze nie wie, czy zranienia leczą się tutaj w ciągu chwili, czy wcale. W końcu, patrząc na księdza, mówi: – We ftóryj parafii wy ześciy był, bo jo co ponieftóryk Józków znoł. A wos se nie zbacujym.

– Ka jo nie był,braciy! – odzywa się ksiądz. W Łopusznyj mnie chowali, a zanim mnie pochowali to i Związkowi Podhalan zek prezesowoł – dodaje.

Góral przez chwilę zastanawia się. Znów drapie szyję. – Dyjści Związkowi to prezesowoł ksiądz Tischner – dodaje.

Ksiądz uśmiecha się, a chwilę później – śmieje. W końcu śmiechem wybuchają wszyscy zebrani górale. Śmieje się i Papież, charakterystycznie przykładając palec do wargi. –Rozmawiasz z tym samym księdzem, co to „Historię filozofii po góralsku napisał”– mówi Papież. – Nie dziw się miejscem, w którym go spotykasz. To właśnie jest jego dom. Tutaj jest wśród swoich. Wśród tych, których kochał najbardziej – pomiędzy ludźmi, w żyłach których kiedyś płynęła góralska krew.

Góral ostentacyjnie zdejmuje kapelusz, kłania się, a kiedy nurkuje głową, wciąż nie może schować wybałuszonych oczu. – Wybocciy zdziwiyniy, ale jo jes mocno zaskocony tym, na co tu patrzem. Dyjści wyściy wielki cłowiyk – mówi. Po chwili dodaje: – To jako to było z tymi górolami? Byli łod samiusiyńkiygo pocontku?

– Byli – odpowiada ksiądz Tischner.

– A wy tościy wiecniy był taki małomówny? – pyta góral.

– Wiyciy, górolu, jo to wole myśleć, a potem to na jakim skrowku kartki zapisać. – Wciąż wpatrują się w siebie, choć dzieli ich niecały metr. Wybałuszone oczy góralas chowały się ostatecznie w oczodołach.

– Chodźcie,zasiądźcie, zjedzcie coś. Choć czuje, że macie ze sobą jakiś prowiant. Te oscypki to od naszej Hani?

– Nie znomy z imiynio… – mówi góral.

– Tak, od Hani –przerywa mu Papież. Spoglądają na siebie. W końcu Papież puszcza mu oko. Góral uśmiecha się.

Kiedy Góral napełnił żołądek, odwrócił się przez ramię i zauważył wspierającego się na zaciśniętych dłoniach Papieża. – Łojce Świynty, co wos telo trapi? – zapytał.

– Nic, mój góralu. Muszę iść dalej. To miejsce nie jest moim przystankiem. Lepiej pójdę się położyć, jutro przede mną daleka droga – odpowiada.

– Idziy ło tom wieże, co my jom z peronu widziyli, prowda?

– Prawda – przyznaje się Papież.

– A fto tamjest? – pyta góral.

– Tam w końcu zobaczę ojca. Przez tyle lat służyłem mu tak wiernie, jak tylko potrafiłem.Nadchodzi chwila, kiedy spotkamy się twarzą w twarz.

– A my? Uwidzimy siy jesce?

– Uwidzimy, góralu. Niedługo cię odwiedzę i udamy się z powrotem do świata żywych. Twoja kobieta też niebawem tutaj trafi, a my musimy ją przeprowadzić.

– My cy jo som?

– My. W końcu dużo na Podhalu bywałem, jesteście mi jak przyjaciele. A ta podróż to kolejna okazja do spotkania z góralami – podsumowuje.

Góral położył rękę na plecach Papieża. Ten odwrócił głowę i ich spojrzenia się spotkały. –Zmówimy wiecorny pociorz i pudziyme legnońć.

Kiedy skończyli się modlić, góral poklepał Papieża po plecach, mówiąc przy tym: – Idzciy dalyj, Łojce Świynty. Idzciy do przodu z nadziyjom takom, jakom ześciy zwykł łazić po ziymi.

Siedzieli w ciszy, po czym góral podniósł się i podał rękę swojemu współpasażerowi,pomagając mu wstać.

 Znów szli krokiem niespiesznym, zupełnie tak, jakby opuszczali wagon. Kroczyli mając w świadomości, że to nie ostatnia podróż,którą przeżyli wspólnie.

 

 

KONIEC

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
ona 2019-06-21 13:13:30
Bodej ciy ta kany
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Rodzina zaopiekuje się domem lub pensjonatem, w zamian za mieszkanie lub symboliczny czynsz
    Tel.: 690 680 461
  • PRACA | dam
    Zespół Pensjonatów "Dolina Białego" zatrudni - KELNERKĘ z możliwością zakwaterowania, - POKOJOWĄ. Tel. 1820 63730 lub 603 750 122. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    Aqua Park Zakopane zatrudni: - STARSZEGO DYSPOZYTORA, - POMOC KUCHENNĄ. Tel. 1820 63730 lub 607 508 752. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    Zajazd Górski Kuźnice zatrudni POMOC KUCHENNĄ. Tel. 1820 63730 lub 601 268 550. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    Hotel Tatry na Polanie Zgorzelisko zatrudni RECEPCJONISTĘ/KĘ z możliwością zakwaterowania. Tel. 1820 63730 lub 506 129 438. Szczegółowe informacje na stronie
    WWW: www.polskietatry.pl
  • POŻYCZKI
    KREDYT DO 100 000 ZŁ NA OŚWIADCZENIE RÓWNIEŻ DLA: -ROLNIKÓW, -RENCISTÓW, -EMERYTÓW, -OSÓB PROWADZĄCYCH DZIAŁALNOŚĆ, UPROSZCZONE PROCEDURY!!! T-18 542 40 56.
  • POŻYCZKI
    PROVIDENT - DYSKRECJA. 609 820 345.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni: RECEPCJONISTKĘ/-TĘ, praca stała, w systemie zmianowym, bez nocek. Wymagany min. komunikatywny angielski. Preferowane osoby z Podhala z doświadczeniem. 660 41 00 46
  • BIURA RACHUNKOWE
    ROZLICZENIE podatku + Kindergeld z Niemiec/Austrii
    Tel.: +48 889988004
    E-mail: biuro.deutsch.englisch@gmail.com
    WWW: www.deutsch-englisch.edu.pl
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    BMW 330d XDrive combi 2008, automat, 320tyś km, grafit, środek czarny skóra, fotele m-power, zadbany, bezwypadkowy
    Tel.: +48513345533
  • USŁUGI | budowlane
    KOMPLEKSOWE WYKOŃCZENIE WNĘTRZ. 606 29 29 66.
  • PRACA | dam
    Hotel Rysy w Zakopanem zatrudni RECEPCJONISTKĘ/RECEPCJONISTĘ. Zapewniamy niezbędne przeszkolenie. Praca w miłym, zgranym zespole. Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie CV na adres hotelrysy@hotelrysy.pl
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy w sklepie z odzieżą używaną w Zakopanem. Praca na pełny etat od poniedziałku do soboty w godzinach od 10 do 18, umowa o pracę. Poszukujemy osób z doświadczeniem zawodowym. Informacja i kontakt od poniedziałku do piątku w godz. 8:00 do 16:00, tel. 512 - 826-455 .
  • PRACA | dam
    Hotel Górski Kalatówki szuka na stałe do pracy kucharza (oferta z zamieszkaniem na miejscu)
    Tel.: 604 471 543, 696 800 340
    E-mail: biuro@kalatowki.pl
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko kelnera/kelnerki do restauracji w Zakopanem 512351742
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko pomocy kuchennej do restauracji w Zakopanem 512351742
  • PRACA | dam
    Szukamy pracownika na stanowisko kucharza do restauracji w Zakopanem 512351742
  • PRACA | dam
    TEATR im. STANISŁAWA IGNACEGO WITKIEWICZA W ZAKOPANEM poszukuje do pracy na pełny etat TECHNIKA TEATRALNEGO z umiejętnościami szycia i charakteryzacji. Mile widziane zamiłowanie do sztuki teatralnej. Oferty prosimy przesyłać do dnia 05.03.2020 r. na adres: dorotaj@witkacy.pl, w temacie prosimy wpisać "oferta pracy". Rozstrzygnięcie naboru nastąpi do dnia 15.03.2020 r.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam drewno opałowe okrajki tartaczne cena 50 zł metr więcej informacji udzielę telefonicznie
    Tel.: 883454883
  • PRACA | dam
    Hotel Eco Tatry*** zatrudni KUCHARKĘ i POKOJOWĄ. Tel. 608 088 017,
    E-mail: ksiegowosc@projinwest.pl
  • USŁUGI | budowlane
    USŁUGI REMONTOWO-BUDOWLANE, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, STANY SUROWE. 512 974 806.
  • MOTORYZACJA | inne
    GARAŻ W CENTRUM ZAKOPANEGO. Do wynajęcia garaż ul. Gimnazjalna 8a. Murowany, woda i prąd elektryczny. Brama garażowa otwierana na pilota.
    Tel.: 18 20 66 868, 606 68 36 61.
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    URSUS C-360, 3P. 502 658 638
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    Sprzedam HYUNDAI I30, 2015r, 502 658 638
  • SPRZEDAŻ | różne
    SPRZEDAM BUKMANKĘ NA 2 KONIE. 502 658 638
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA PLAC 7000mkw w Zakopanem oraz DOM - NA MAGAZYN, HALA. 502 658 638
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, TAPETOWANIE, GŁADZIE, FARBY STRUKTURALNE I TYNKI DEKORACYJNE -
    Tel.: 601 793 866,
    WWW: www.FABRYKASTRUKTURY.pl
  • PRACA | dam
    Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem w związku z otwarciem nowego Internatu zatrudni POMOC KUCHENNĄ. Tel.: 725 300 095, e-mail:
    E-mail: sekretariat.zakopane@cos.pl
  • USŁUGI | budowlane
    INSTALACJE ELEKTRYCZNE - FIRMA - ZAKOPANE/PODHALE -
    Tel.: 530 280 979
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI ENERGICZNĄ KOBIETĘ DO PRACY W KUCHNI (POMOC KUCHENNA, WYDAWANIE POSIŁKÓW). Praca stała, z możliwością noclegu 601 533 566, 18 20 64 305
  • USŁUGI | inne
    PROFESJONALNA WYCINKA - PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH. 691317098
  • PRACA | dam
    STUDIO PAZNOKCI W NOWYM TARGU zatrudni na etat -
    Tel.: 696 01 22 00
  • PRACA | dam
    KARCZMA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OD ZARAZ: BARMANA/-KĘ (17 zł/godz.), KELNERA/-KĘ (12 zł/godz.) z doświadczeniem. 533 226 109
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKI - 3 HA - koło Białki Tatrzańskiej. 18 28 564 54.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SKUP SAMOCHODOW Każda Marka Osobowe Busy. Darmowy dojazd na całym Podhalu! Najlepsze ceny!
    Tel.: 512700770
  • PRACA | dam
    KARCZMA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OD ZARAZ: BARMANA/-KĘ (17 zł/godz.), KELNERA/-KĘ (12 zł/godz.) z doświadczeniem. 533 226 109
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Firma Norweska zatrudni w Oslo, TYNKARZY, STOLARZY, MALARZY, MONTERÓW RUSZTOWAŃ, BLACHARZY ORAZ MŁODYCH DO PRZYUCZENIA W ZAWODZIE - TYNKARZ. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 1-3 tygodni. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602
  • PRACA | dam
    PENSJONAT 10-POKOJOWY W PORONINIE ZATRUDNI z zakwaterowaniem (sprzątanie, przygotowanie śniadań), tel. 691888444
2020-02-25 16:44 Nadzór budowlany zamknięty 2020-02-25 15:39 Niezwykły koncert karnawałowy (WIDEO) 2020-02-25 14:36 Pod Rysami: upadek z wysokości 2020-02-25 14:01 Lewica rozpoczęła zbiórkę podpisów poparcia Roberta Biedronia 3 2020-02-25 13:08 Tatuś ukradł dzieciom 500+ 1 2020-02-25 12:37 W niedzielę 23. „Karnawał na śniegu” 2020-02-25 12:07 Rowerem z Zakopanego nad Solinę - trwa zbiórka podpisów 2 2020-02-25 11:13 Bruno zaginął. Prosimy o pomoc w poszukiwaniach 2020-02-25 11:10 Pogrzeb trenera Janusza Forteckiego w poniedziałek 2020-02-25 10:09 Poranny wypadek w Maruszynie. Jedna osoba ranna 2020-02-25 09:26 Zmarł były reprezentant Polski w hokeju, zawodnik Podhala Nowy Targ 2020-02-25 08:35 Na Małym Kieżmarskim Szczycie zginął autor tatrzańskich filmów na YouTubie 19 2020-02-25 08:00 Jubileuszowe igrzyska szkół niepublicznych 2020-02-25 01:00 Dołącz do zespołu KFC Poronin 2020-02-25 00:00 Ginekologia w pełnym zakresie w Allmedica w Zakopanem 2020-02-24 21:16 Na rowerze na Gąsienicową nawet zimą 1 2020-02-24 20:29 Wolne miasto PRL-u 2020-02-24 19:33 Historyczna uchwała 2 2020-02-24 18:28 Pustki na narciarskich stokach w Nowym Targu 1 2020-02-24 17:45 Rzemieślnicy na start (ZDJĘCIA) 2020-02-24 17:27 Musu nie ma, czyli w sklepie to jest klawe życie 2020-02-24 16:28 Wyroki za drastyczne antyaborcyjne billboardy 22 2020-02-24 15:55 Rośnie kolejny apartamentowiec 19 2020-02-24 15:14 Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Zakopanem 7 2020-02-24 14:50 Pijany 24-latek niszczył czujki pożarowe. Odpowie za fałszywy alarm 2 2020-02-24 14:49 Najpierw uspokajał, a potem ciął nożem 1 2020-02-24 13:59 Turysta i bystra woda 2 2020-02-24 13:15 Autobus w rowie. Jezdnia o poranku jak lodowisko 2020-02-24 12:40 Lewy tytoń i giwery 2020-02-24 12:00 Arkadiusz Mularczyk o czystej atmosferze 6 2020-02-24 10:40 Pieniądze znalezione na cmentarzu w Zakopanem 4 2020-02-24 09:45 Szczawnica kontra nowe opłaty za śmieci 10 2020-02-24 09:29 Energetycy usuwają awarie 2020-02-24 09:23 Wiatr poszalał. Pożar w Odrowążu 2020-02-24 08:34 Powalone drzewa, burza z piorunami i brak prądu (WIDEO) 2020-02-24 08:00 Policyjna akcja "Bezpieczny senior" 2020-02-23 22:35 Na Kasprowym prawie 150 km na godz. 2020-02-23 21:00 Ostatnie godziny Sośnicy, tu mieszkał prezydent Duda 5 2020-02-23 20:07 Plan wykonany w stu procentach. Wirus w szatni „Szarotek” 2020-02-23 19:50 Życie zawarte w muzyce 2020-02-23 19:42 Wieje coraz mocniej. Pierwsze interwencje strażaków 2020-02-23 19:00 Od poniedziałku kolejarze znów rozkręcą tory 1 2020-02-23 18:00 Spięcie pomiędzy radnym a wójtem 10 2020-02-23 17:00 Potrzebne zaangażowanie na rzecz budowy spalarni odpadów 8 2020-02-23 15:30 Petycją w przystanek 5 2020-02-23 15:02 I po feriach - turyści opuszczają Zakopane (WIDEO) 12 2020-02-23 14:00 Park&Ride czyli postój z poślizgiem 1 2020-02-23 13:42 Podejrzenie koronawirusa w mieście partnerskim Zakopanego (WIDEO) 2020-02-23 13:32 Zmarł Janusz Fortecki. Był trenerem Wojciecha Fortuny 2020-02-23 12:58 Ostrzeżenie przed silnym wiatrem. Na Podhalu do 110, a w Tatrach do 160 km na godz.
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2020-02-25 16:03 1. Fan gór, może i jesteś fanem gór ale fanem mózgu to już nie za bardzo. Każdy ma swój rozum i robi to co chce dopóki nie szkodzi innym, na tym między innymi polega człowieczeństwo, na decydowaniu o swoim największym skarbie czyli życiu. Chcesz zabronić oglądać filmy w których jest przemoc? Bo ludzie będą to naśladować? W filmach Dominika było tylko piękno i pasja, a na początku filmu zawsze było ostrzeżenie, że to nie film instruktażowy. Oby więcej tak pięknych ludzi jak Dominik 2020-02-25 15:19 2. Przecież co roku na nowo składa się wniosek o zasiłek rodzinny. 2020-02-25 14:37 3. Ale tlum. Poza tym cuchnie. 2020-02-25 14:34 4. Nie to że nie jestem tolerancyjny ale tacy ludzie jak lider tej partii powinni żyć sobie spokojnie i wtrącać się do tego żeby reprezentować państwo ostatnio naszczekał w Brukseli na Polskę jak mało kto pokazał już jak był prezydentem Miasta jaki z niego wlodaz pewnie jeszcze pani Grodzka będzie pierwsza dama wstyd aby ktokolwiek chciał żeby tacy ludzie nas reprezentowali 2020-02-25 14:23 5. Buuuahahahahahaha. 2020-02-25 14:21 6. do @ dość dyktatury kobiet czytaj ze zrozumieniem - mnie nikt nie pomógł, innym o których pisałem też nie . Wiem bo ja im pomagałem . Co do praw ojców to dlaczego usuwają ciąże kobiety ? Dlatego bo ci co pomogli przy powstaniu nowego życia zostawili kobietę ,,twój brzuch twój problem - najwyżej się wyskrob " nawet da kase na zabieg . I jeszcze ofiary gwałtów nawet nie przytoczę co prawią jedyniemądrzy w temacie bo są to słowa nienadające się do publikacji . Czemu nie adoptujecie dzieci wy obrońcy życia poczętego - pełne są przytułki dzieci porzuconych chorych niechcianych . Pokażcie swoje miłosierdzie adoptujcie tak każdy po 6 dzieci w tym ze 3 chore . 2020-02-25 14:12 7. Jak nie bedziemy krytykować to następni z pokolenia gier komputerowych pójdą ich śladem, szukając drugiego, lub trzeciego życia. Zdarzyło mi się kilka miesięcy temu obejrzeć filmik z biegu na Gerlach i nie powiem, że wykrakałem, ale miałem mieszane uczucia. 2020-02-25 14:07 8. Lata 1957-62 - byłam studentką AM, to były najtańsze bilety dla studentów na kolej na Kasprowy Wierch, nie było kolejek pod stacją, na abarot jeździliśmy góra ( Kasprowy Wierch -) dół (Kuźnice) przez Goryczkową do upadłego. To były czasy! Schronisko Murowaniec tanie, wałówka własna, nie było wyciągu na Hali Goryczkowej, a do wyciągu na Hali Gąsienicowej trzeba było dosyć daleko dochodzić, bo był z górnego kotła. No i te góralki z mlekiem zsiadłym w borniach ratowały narciarzy podczas marcowego słonka, a jeździło się bez koszul... To były czasy. Schronisko prywatne Bukowskiej nas także gościło, taternicy latem i zimą tam przebywali. a obok bazy - namioty z żywnością( konserwy) rozbite dla młodzieży studenckiej, która przyjeżdżała na obozy wędrowne po Tatrach. Nie było tak źle. Krowy i świnie hasały wokół namiotów, dyżury były konieczne , aby to wszystko funkcjonowało. A my szczęśliwi zaliczaliśmy Orlą Perć, Granaty i Pięć Stawów Polskich. Następny biwak był M. Oku. I Biwak - Hala Ornak, II biwak Kuźnice III, Hala Gąsienicowa , IV Morskie Oko. Dzięki temu poznałam wreszcie Tatry, choć sama urodziłam się w Poroninie, he, he... I co - do siego roku nam to pozostało...I naszym dzieciom, wnukom, niedługo prawnukom. Pozdro dla PP. Kusionów na Hali Gąsienicowej. 2020-02-25 13:40 9. Szkoda chłopaka, dzięki za przypomnienie moich młodych lat, tydzień na przepustce nad Batyżowieckim Plesem nocleg w kolibie, na Gerlachu też byłam, eh, kiedy to było, ale było. Nie liczyliśmy czasu , ani na czas się nie chodziło, może dlatego się jeszcze żyje... Tatry były nasze , całe Tatry, każe lato, zimą narty, latem wspinaczki i turystyka. To dla młodych, ale rozsądek musi być na pierwszym planie. Dzięki za ten filmik autora. Niech Mu Tatry lekkie będą. 2020-02-25 13:35 10. Do Zakopanego przyjeżdża dużo ludzi uzależnionych od alkoholu lubiących się awanturować.Młodzież pije na umór zamiast po górach albo jezdzić na nartach.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

Album TP

Pożegnania

FILMY TP