Polecamy
Stary niedźwiedź mocno śpi - podpisz petycję w sprawie Sylwestra pod Krokwią. Nie obudźmy misia.

2019-06-20 21:32:24

Reklama

Blog

Kiedy umiera góral. Cześć druga

Reklama

Stojąc na peronie ramię w ramię, przyglądali się odjeżdżającemu pociągowi. Sprzed ich oczu zniknął ostatni wagon, odsłaniając wschodnią część peronu. Spojrzeli na siebie. Wybałuszone oczy górala, na widok uśmiechniętego Papieża puszczającego oko, z powrotem wróciły do oczodołów.

Przed nimi malował się niewielki jarmark. Kupcy snuli się wzdłuż peronu, niosąc kosze wiklinowe wypchane po brzegi produktami. Co chwilę zatrzymywali się przy wybranym stoisku, zamieniali kilka zdań ze sprzedawcą, po czym kolejny zakup lądował w koszyku. Mimo to, idąc dalej, nie gubili po drodze niczego, co wcześniej nabyli.

Przyglądający się temu góral, poczuł skurcz w żołądku i rzucił przed siebie: – Niby my w niebiy, niby nie cłek a dusa, a musem wom Łojce Świynty pedziyć, że dalyj cujym, jak mnie w żołądku ścisko na widok tego hań – podniósł rękę, wskazując przeciwną stronę peronu i natychmiast przybliżył ją do twarzy, obracając nadgarstek.Przyglądał mu się przez chwilę, a potem drugą ręką zbadał fakturę dłoni. Twarda skóra, na którą pracował latami w polu wygładziła się. W końcu odwrócił głowę,przyglądając się Papieżowi.

– O, braciy! – krzyknął. – Z wos za młodu przystojne chłopcysko było – podsumował, nie spuszczając oczu z współpasażera.

Papież uśmiechnął się i odchylił głowę w kierunku zastawionych produktami stoisk. – Idziemy się posilić? – zapytał.

Góral podniósł kapelusz, przeczesał dłonią włosy i, zanim odpowiedział, jeszcze raz w duchu westchnął, jak dobrze było tutaj trafić. Jego włosy były bujne i nie pozostawały pomiędzy palcami za każdym razem, kiedy je przeczesywał. – Jak mnie chowali, to my takom momy wiare, ze siy dutków w zaświaty nie wysyło – w końcu odpowiedział.

Papież uśmiechnął się mimowolnie.

– Rozbawiłeś mnie, góralu.

– Moze być itak: bedem wasym papieskim stańczykiem.

Obaj wybuchli śmiechem, który rozniósł się po całym peronie. – Idziemy? – ponowił pytanie Papież.

Góral mimowolnie podciągnął dłoń do wysokości ust i dwoma palcami starał się przygładzić wąs,który zawsze nosił. W tej chwili skóra na palcach stykała się z gładką powierzchnią. – Jes ino jedno ale – odpowiedział. – Cym my zapłacimy? I nojwoźniyjse: jako my tam przyńdziymy, bo te tory wydajom siy ni mieć końca.

– Tory nie mająkońca, bo – podobnie jak życie – ciągle zataczają krąg. Ten pociąg zatrzymuje się tylko dwa razy – tutaj i w naszym świecie. W dodatku prowadzi się sam, nie czując ani ciepła, ani chłodu skóry maszynisty.

Góral zamyślił się, po czym odpowiedział, wyginając wargi do uśmiechu. – To straśniy skomputeryzowane to niebo.

Najpierw zaśmiał się Papież, dopiero po nim – góral. Do końca czekał, wyglądając, czy żart rozbawi współpasażera.

– Powiydzciy miino jedno – odezwał się góral. – Skond wy wiyiciy takiy rzecy, jako ta z pociongiem?

Papież rozpiął guziki palta, ściągnął je, wsunął palec wskazujący pod pętelkę tuż nad metką i przerzucił palto przez ramię. – Ciepło tutaj – rzucił.

– Jo wos przeciynie o pogode pytoł – zdziwił się góral.

– Są rzeczy, o których ludzie nie powinni wiedzieć. Tak samo jak istnieją obok siebie wiedza i wiara, tak samo nie mogą życie ze sobą. Mówiąc ludziom o pewnych rzeczach ich wiara mogłaby stać się wiedzą.

– Łojce Świynty, nyj przeciy my nie ludźmi jus som, ba dusami.

– Słuszna uwaga,góralu – odpowiedział Papież. – Zawsze byliśmy. Ze świata, z którego przychodzimy jesteśmy jednak ludźmi – duszami zamkniętymi w ziemskich ciałach.

Trwali tak przez chwilę, a między nimi tańczyła cisza, która przerwał góral. – To jako bedziy? Powiyciy skond wiyciy o takik rzecak?

– W różnych miejscach pojawiają się postaci z tej krainy, pojawiają o różnych porach i pokazują wybranym to, czego większość nie widziała. Kiedy jeszcze wami kierowałem,często w Watykanie odwiedzali mnie ludzie, w życiu których wydarzyło się coś niezwykłego. Część z nich zwyczajnie kłamała, więc nie mogliśmy uznać ich słów za prawdziwe i ogłosić światu. A część opowiadała o tym, co było prawdziwe. Jeśli potwierdziliśmy faktyczność tego, co mówią, ogłaszaliśmy to reszcie. Zawsze mówiliśmy o wszystkim. Ale kilkakrotnie zdarzyło się, że nie mogliśmy opowiedzieć całej prawdy. Po prostu nie mogliśmy tego zrobić. Nie w tym czasie. Mówiliśmy o tym później – kiedy świat tego potrzebował, albo kiedy zwyczajnie dojrzał do prawdy, która wydaje się być przerażająca.

– Wy to ześciybył cłek światowy, to siy nie dziwiym, ze sićka ku wom jeździyli. Aly zeopowiadali takiy rzecy, to jus w to ciynsko mi uwierzyć. Choć, znajonc nieftórykludzi i casy, kie my zyli, to sićko wydajy mi siy możliwe.

– Właśnie o tym mówię, góralu. Nie wszyscy uwierzyliby w każdą część prawdy, a jeśli nawet tak by się stało – ludzi by to przeraziło. A strach może powoływać do życiaszaleństwo.

– Dobrze godociy. Z casem spróbujym zrozumiyć wase słowa, choć na tom kwile, to scyrzewom powiym, kryngosłup mi siy do skóry przylypi, jak nie zapchom cym zołondka.

– Chodźmy –odpowiedział Papież, wskazując ręką na drugą stronę peronu.

Góral stał osłupiały. – Aly ze niby bes tory? – zapytał.

– Tak, przez tory. Trochę wiary. – Papież uśmiechnął się, po czym ruszył wartkim krokiem.Góral obserwował jak w pewnym momencie znika jego wykroczna noga, po czymrozpływa się ostatni widoczny punkt na jego plecach. Nie zdążył podnieść ręki do czoła, kiedy na wschodniej stronie peronu zmaterializował się Papież. Złożył dłonie w trąbkę i przyłożył je do ust. – To jak będzie? Jesteś głodny czy nie?

Góral zrobił kilka kroków do przodu. Zatrzymał się na moment, po czym rzucił: – Prowdziwe sajensfikszyn, jako i w tyk gazetak. – I ponownie ruszył, przyspieszając kroku.

 

***

 

Tłumnie wypełniony peron, w oddali którego wspinała się część wysokiej wieży, z wyróżniającą się w błękitnym kolorze flagą, szczelnie wypełniał zapach krojonych cytrusów i ziół, z których wyróżniała się mięta. Spacerowali,wypełniając żołądki samym zapachem. W końcu drogę zasłoniła im dziewczyna z włosami spiętymi w warkocz i silnie zaakcentowanymi kośćmi policzkowymi. Chwyciła trzymany przez siebie koszyk dwoma dłońmi i podniosła na wysokość klatki. – Mozebyściy kupiyli ode mniy łoscypka. Mlyko owce, nie krowiy, bo tu wiecne lato, a i pola do pasynio nie brakujy – zaproponowała.

Zdziwiony góral chwycił ręką kapelusz i machając nim, próbował ochłodzić twarz. – Cuda…Prowdziwe cuda siy tu dziejom. Górole w niebiy? Łowce w niebiy? Duzo kawołkow pod wypas? Bratku! Tos to istny raj jes! – krzyknął, rozkładając dłonie.Trzymany kapelusz zniknął wraz z połową jego ręki.

– Góralu, twój kapelusz. I ręką – podpowiedział Papież, unosząc brodę w stronę drugiej części peronu.

Góral odskoczył,jakby rażony prądem. – Ni mogem stracić tego kapelusa. Całe ziciy zek w jednym baciarzył, tońcył i spiywoł, a w końcu i do kościoła zek tys nieros broł, jak probosc namyśloł jakiy paradne urocystości robić.

– Tutaj nic nie ginie – odezwała się, stojąca przed nimi góralka.

– To cemu zekbes kwile ni mioł poł rynki? – zapytał góral.

– Bo to taki rodzaj drogi – wyjaśniła kobieta. – Zawse mozes przyjść do innego miyjsca. Zpolecenio Boga abo wybiyrajonc włosnom droge.

– To nieftórym siy tu przykrzy, ze stela idom?

– Tu każdy jest szczęśliwy – włączył się Papież. – Ostatni odeszli wybierając własną drogę i stworzyli piekło. Ci, którzy dobrowolnie stąd odeszli już nigdy nie wrócą. 

Góral nałożył kapelusz na głowę. Kilkakrotnie sprawdził, czy dobrze leży. Docisnął go, żeby lepiej się trzymał. – A jakiy tu som cenniki, cobyk choć pucka zagryz?

Kobieta spojrzała w oczy górala, uśmiechnęła się i powiedziała: – Włośniy tako. Musis przypaczyć siy cyjyjsi dusy i scyrze siy do niyj uśmiychnońć.

Góral spojrzał na rozweselonego Papieża. – No dalej! Jak widzisz, w raju obowiązuje inny cennik. Już nie potrzebujesz dutków.

W końcu góral przeniósł spojrzenie na kobietę i próbując dotrzeć do jej duszy, natrafił na swoje odbicie w oku. Miał lekko ponad trzydzieści lat i, rzeczywiście, z jego twarzy zniknęły zmarszczki. Dostrzegł młodzieńczy blask w swoich oczach, na co ucieszył się tak bardzo, że mimowolnie przeniósł to na góralkę. Kobieta cofnęła się o krok i westchnęła odchylając głowę. – Jaki piykny sposób zapłaty. Jak ty piykniy poziyros na ludzi! Nolyzom siy dwa duze – rzuciła. Schyliła się do koszyka i wyjęła z niego oscypki, których zapach oblepił całą trójkę.

Góral chwycił jednego oboma dłońmi, badając jego fakturę. Robił to z zamkniętymi oczami. Apotem zaciągnął się zapachem, wypełniając nim całe płuca. Kiedy już rozwarł zlepione powieki, spojrzał na kobietę. – Barz piykniy dziynkujym! – Po czym dodał: – A jes tu, w niebiy, wiyncyj góroli?

– Jest ich cały ogrom. Można powiedzieć, że góralami niebo stoi – odpowiedział Papież.

– To jus teros rozumiym, cemu ześciy se tak góry umiyłowoł, Łojce Świynty – powiedział góral, puszczając Papieżowi oko. Uśmiechnęli się do siebie, mając z tyłu głowy ich wcześniejszą rozmowę.  – A możemy ku nim iść, przeradzić? Bedem siy cuł jesce lepiyj, jak uwidzem innych moich braci – zapytał góral.

Papież przełożył palto na drugie ramię, zmieniając rękę, uściskał kobietę na pożegnanie i odsunął się, patrząc na górala. Kiedy ich spojrzenia spotkały się, kiwnął głową, sugerując podobne zachowanie. Ale góral, jak to góral – tym razem pozbawiony strachu zdjął kapelusz, delikatnie się ukłonił i rzucił: – Bywojciy zdrowi! Po czym wyminął kobietę, łapiąc Papieża pod ramię. – Łojce Świynty, jobarz zamkniynty w sobiy cłek, nie rod widzem pokazować swojy emocjy, ba umowmysiy – bedem to robiył po swojymu – wytłumaczył Papieżowi. Ten uśmiechnął się i przyspieszył kroku, dla odmiany zaczął ciągnąć górala za sobą.

 

***

 

Kiedy wspinali się żółwim tempem na wysoką łąkę, Papież, szybko i krótko oddychając, rzucił: – Jak już wyjdziemy na sam jej szczyt, zobaczysz na własne oczy, co znaczy góralski raj.

Chwilę później dotarli do miejsca, z którego widok rozciągał się na całą dolinę. Góral przyglądał się drewnianym domkom, budowanym w góralskim stylu. Wyłowił wzrokiem nawet kilka furmanek. W tym momencie jego wargi zdawały się być zszyte. Osunął się na kolana, wtulił twarz w dłonie i zapłakał. Trwali tak przez chwilę: Papież wpatrujący się w horyzont doliny i góral, klęczący obok niego, z pomiędzy palców którego wylewały się łzy.

Wierzchem dłoni otarł łzy, a potem osuszył kąciki oczu, zbierając na palec pojedyncze krople.Podniósł się na nogi.

Kiedy zeszli do wioski, nad dolinę nadciągnęła ciemność, łamana wielkim ogniskiem, wokół którego zgromadzili się górale.

Zbliżyli się,przepychając do źródła ognia. Klucząc pomiędzy zebranymi, usłyszeli panującą ciszę. Starając się wyłowić choć jeden głos, natrafili na mężczyznę ubranego w sutannę. Siedział na drewnianym stołku, snując opowieści. W końcu zauważył przybyłych i przerwał. Podniósł się ze wzrokiem wtopionym w Papieża. Do oczu cisnęły mu się łzy. Podszedł kilka kroków, obchodząc ogień i padł do stóp człowieka w bieli. Wszyscy go obserwowali. Góral ugiął kolana, poruszony widokiem. Wtedy dostrzegł łzy, kapiące na buty Papieża. W ksiądz podniósł się, przywarł do Papieża. Stali w uścisku przez dłuższą chwilę. W końcu Papież zerwał uścisk i,trzymając księdza za knykcie, podprowadził do górala. – Chciałem ci kogoś przedstawić – mówi patrząc na księdza. Ten odwraca wzrok i przypatruje się góralowi. W końcu dławi wszystkie kanony dobrego wychowania, wystrzeliwuje dłonią w kierunku górala, łapie za jego dłoń, mocno przy tym nimi pomachuje i mówi, uśmiechając się: – Józek jestem!

Góral wyciąga dłoń spomiędzy zaciśniętych palców księdza, drapie się po szyi i, zanim zada pytanie, mówi sobie, że musi zapuścić na nowo brodę. Te nawyki spowodują w końcu, że wydrapie w skórze – dziurę. Jeszcze nie wie, czy zranienia leczą się tutaj w ciągu chwili, czy wcale. W końcu, patrząc na księdza, mówi: – We ftóryj parafii wy ześciy był, bo jo co ponieftóryk Józków znoł. A wos se nie zbacujym.

– Ka jo nie był,braciy! – odzywa się ksiądz. W Łopusznyj mnie chowali, a zanim mnie pochowali to i Związkowi Podhalan zek prezesowoł – dodaje.

Góral przez chwilę zastanawia się. Znów drapie szyję. – Dyjści Związkowi to prezesowoł ksiądz Tischner – dodaje.

Ksiądz uśmiecha się, a chwilę później – śmieje. W końcu śmiechem wybuchają wszyscy zebrani górale. Śmieje się i Papież, charakterystycznie przykładając palec do wargi. –Rozmawiasz z tym samym księdzem, co to „Historię filozofii po góralsku napisał”– mówi Papież. – Nie dziw się miejscem, w którym go spotykasz. To właśnie jest jego dom. Tutaj jest wśród swoich. Wśród tych, których kochał najbardziej – pomiędzy ludźmi, w żyłach których kiedyś płynęła góralska krew.

Góral ostentacyjnie zdejmuje kapelusz, kłania się, a kiedy nurkuje głową, wciąż nie może schować wybałuszonych oczu. – Wybocciy zdziwiyniy, ale jo jes mocno zaskocony tym, na co tu patrzem. Dyjści wyściy wielki cłowiyk – mówi. Po chwili dodaje: – To jako to było z tymi górolami? Byli łod samiusiyńkiygo pocontku?

– Byli – odpowiada ksiądz Tischner.

– A wy tościy wiecniy był taki małomówny? – pyta góral.

– Wiyciy, górolu, jo to wole myśleć, a potem to na jakim skrowku kartki zapisać. – Wciąż wpatrują się w siebie, choć dzieli ich niecały metr. Wybałuszone oczy góralas chowały się ostatecznie w oczodołach.

– Chodźcie,zasiądźcie, zjedzcie coś. Choć czuje, że macie ze sobą jakiś prowiant. Te oscypki to od naszej Hani?

– Nie znomy z imiynio… – mówi góral.

– Tak, od Hani –przerywa mu Papież. Spoglądają na siebie. W końcu Papież puszcza mu oko. Góral uśmiecha się.

Kiedy Góral napełnił żołądek, odwrócił się przez ramię i zauważył wspierającego się na zaciśniętych dłoniach Papieża. – Łojce Świynty, co wos telo trapi? – zapytał.

– Nic, mój góralu. Muszę iść dalej. To miejsce nie jest moim przystankiem. Lepiej pójdę się położyć, jutro przede mną daleka droga – odpowiada.

– Idziy ło tom wieże, co my jom z peronu widziyli, prowda?

– Prawda – przyznaje się Papież.

– A fto tamjest? – pyta góral.

– Tam w końcu zobaczę ojca. Przez tyle lat służyłem mu tak wiernie, jak tylko potrafiłem.Nadchodzi chwila, kiedy spotkamy się twarzą w twarz.

– A my? Uwidzimy siy jesce?

– Uwidzimy, góralu. Niedługo cię odwiedzę i udamy się z powrotem do świata żywych. Twoja kobieta też niebawem tutaj trafi, a my musimy ją przeprowadzić.

– My cy jo som?

– My. W końcu dużo na Podhalu bywałem, jesteście mi jak przyjaciele. A ta podróż to kolejna okazja do spotkania z góralami – podsumowuje.

Góral położył rękę na plecach Papieża. Ten odwrócił głowę i ich spojrzenia się spotkały. –Zmówimy wiecorny pociorz i pudziyme legnońć.

Kiedy skończyli się modlić, góral poklepał Papieża po plecach, mówiąc przy tym: – Idzciy dalyj, Łojce Świynty. Idzciy do przodu z nadziyjom takom, jakom ześciy zwykł łazić po ziymi.

Siedzieli w ciszy, po czym góral podniósł się i podał rękę swojemu współpasażerowi,pomagając mu wstać.

 Znów szli krokiem niespiesznym, zupełnie tak, jakby opuszczali wagon. Kroczyli mając w świadomości, że to nie ostatnia podróż,którą przeżyli wspólnie.

 

 

KONIEC

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
ona 2019-06-21 13:13:30
Bodej ciy ta kany
  • PRACA | dam
    Zatrudnię kucharkę do małego pensjonatu (max. 18 osób) w Gliczarowie Górnym
    Tel.: 18 20 77 350
  • PRACA | dam
    Sprzedawca do sklepu w Gliczarowie Górnym - umowa o pracę
    Tel.: 18 20 77 350
    E-mail: biuro.bukowina@gmail.com
  • USŁUGI | budowlane
    Przyjmę na Posadzki Maszynowe!
    Tel.: 573035958
  • PRACA | dam
    PANIĄ DO SPRZĄTANIA W CUKIERNI W NOWYM TARGU. 694 357 379.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ OPIEKUNKĘ DO NIEPEŁNOSPRAWNEGO CHŁOPCA -
    Tel.: 668 627 554.
  • PRACA | dam
    OŚRODEK HYRNY W ZAKOPANEM POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKO: POKOJOWE, POMOC KUCHENNA, KELNER/-KA i OSOBĘ DO OBSŁUGI KAWIARNI -
    Tel.: 18 20 155 75,
    E-mail: sekretariat@doms.com.pl
  • PRACA | dam
    Poszukiwana kucharka lub pomoc kuchenna. Praca w pensjonacie w Zębie. Możliwa praca codziennie lub zmianowa. Zakwaterowanie. Dobra stawka godzinowa, miła atmosfera.
    Tel.: 535234623
    E-mail: kontakt@na-szczycie.pl
    WWW: na-szczycie.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Lokal do wynajęcia w Galerii Białczańskiej ul. Środkowa 178 Białka Tatrzańska. Powierzchnia lokalu ok. 60 m2 lub wynajęcie połowy 30 m2 ( współwynajem z obecnie znajdującym się tam biurem rachunkowym ).
    Tel.: 512874773
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOM W KOŚCIELISKU z widokiem na Tatry, pow. 338mkw, działka 1100mkw, cena 1 950 000zł do negocjacji. BEZ POŚREDNIKÓW. 880 76 12 36
  • PRACA | dam
    Zatrudnię pracownika na stanowisko MAGAZYNIER. Nocne godziny pracy. Bardzo dobra płaca.
    Tel.: 881933550
    E-mail: marcin.talaga@gmail.com
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W ZĘBIE ZATRUDNI KUCHARZA, POMOC KUCHENNĄ, OSOBĘ DO SPRZĄTANIA na sezon zimowy. Praca na umowę, atrakcyjne wynagrodzenie. 784 450 745
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzory: jarzębina i parzenica (60/80), krokusy. GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DZIEWCZYNĘ DO PENSJONATU, NAJCHĘTNIEJ Z DOŚWIADCZENIEM, MOŻLIWOŚĆ ZAMIESZKANIA. 602 121 371
  • PRACA | dam
    Praca w Kebab Majerczyk - Poronin, Bukowina Tatrzańska. Chętnych zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą. Praca stała na dogodnych warunkach. Więcej informacji udzielimy telefonicznie.
    Tel.: +48504163439
    E-mail: biuro@majerczyk.pl
    WWW: www.kebab.majerczyk.pl
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    Z. R. GŁOWACCY ZATRUDNI PRACOWNIKÓW BUDOWLANYCH DO ROBÓT WYKOŃCZENIOWYCH W ZAKOPANEM. 608 813 506
  • USŁUGI | budowlane
    DROBNE REMONTY, INSTALACJE ELEKTRYCZNE, PRZERÓBKI INSTALACJI ELEKTRYCZNYCH I HYDRAULICZNYCH. 503 754 126.
  • PRACA | dam
    KARCZMA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: BARMANA/-KĘ, KELNERA/-KĘ z doświadczeniem. Dobre wynagrodzenie, umowa o pracę.
    Tel.: 533 226 109
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    MAZDA 5, serwisowane, zadbane, garażowane, r. 2008, diesel, stan bdb, oryginalna nawigacja z dotykowym ekranem, 2 komplety felg aluminiowych z oponami lato/zima, full opcja,
    Tel.: 888 223 761.
  • PRACA | dam
    Hotel Eco Tatry*** zatrudni RECEPCJONISTKĘ - praca w systemie zmianowym, bez nocy. tel. 608 088 017, ksiegowosc@projinwest.pl
  • PRACA | dam
    WYPOŻYCZALNIA NART w Zakopanem zatrudni mężczyzn (18-29 lat). Praca: przygotowanie sprzętu do wypożyczenia, serwis narciarski. Dla zaangażowanych oferujemy przyuczenie do pracy i gwarantujemy doskonałe zarobki. CV - biuro@zakopane-goski.pl
    Tel.: 692987940
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Na podstawie art. 38 ustawy o gospodarce nieruchomościami z dnia 21 sierpnia 1997 r. (Dz.U.2018.2204 t.j. z późniejszymi zmianami) Wójt Gminy Nowy Targ ogłasza kolejny ustny przetarg nieograniczony na najem lokalu przeznaczonego do organizowania imprez okolicznościowych w miejscowości Waksmund w budynku Ochotniczej Straży Pożarnej. Z warunkami przetargu oraz regulaminem można zapoznać się na stronie internetowej: www.ugnowytarg.pl lub w pokoju 206 Urzędu Gminy Nowy Targ.
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE - KARCZMA GÓRALSKI SZAŁAS "KURNIAWA" - ZAKOPANE 601 50 44 86.
    WWW: www.willasport.pl
  • PRACA | dam
    PENSJONAT 10-POKOJOWY W PORONINIE ZATRUDNI z zakwaterowaniem (sprzątanie, przygotowanie śniadań), tel. 691888444
2019-11-13 00:08 Niemal całe Zakopanego bez prądu. Zatarasowana droga na Słowację 1 2019-11-12 22:39 Na Kasprowym już prawie 200 km na godz. 20 interwencji strażaków 2 2019-11-12 21:56 KOCIĘTA POSZUKUJĄ SCHRONIENIA PRZED ZIMĄ! 1 2019-11-12 20:58 Halny szaleje, wywraca kolejne drzewa (WIDEO) 1 2019-11-12 19:49 Bardzo silny halny. Prawie 170 km na godz! Powalone drzewa na Gubałówce 3 2019-11-12 19:00 Nowy marszałek senatu wspierał zakopiańskie pielęgniarki 7 2019-11-12 18:44 Krupówki zupełnie puste. Gdzie podziały się tłumy? 4 2019-11-12 17:32 Doležal odkrył karty. Kadra naszych skoczków na pierwszy Puchar Świata 2019-11-12 16:36 Młodzi z TSR Orawa wkraczają na salony 2019-11-12 16:30 Co się stało? Tak spokojnego weekendu na drogach nie było dawno! 2019-11-12 15:42 Zbiórka liści na finiszu 2019-11-12 14:37 Stary niedźwiedź mocno śpi - podpisz petycję. Jest 25 tys. podpisów (WIDEO) 37 2019-11-12 14:30 Zdrój przy drodze 2019-11-12 13:22 Podhalańscy posłowie składają ślubowanie. Anna Paluch w stroju góralskim (WIDEO) 4 2019-11-12 12:59 Piękna zima w listopadzie w Tatrach (WIDEO) 2019-11-12 11:38 Uroczysta sesja Rady Miasta na 110-lecie TOPR (ZDJĘCIA) 4 2019-11-12 10:40 Po naszej interwencji będzie nowy chodnik 1 2019-11-12 09:29 Halny w Tatrach. Na Kasprowym ponad 120 km na godz. (WIDEO) 2019-11-12 08:00 Remontują oczyszczalnię 2019-11-11 22:10 Motocykle i Niepodległość. Spotkanie na Litwince (WIDEO) 2019-11-11 22:03 Tuż przed zderzeniem (WIDEO) 4 2019-11-11 21:25 Paweł zabrał Ulę nad Morskie Oko. Tam czekała na nią niespodzianka 3 2019-11-11 20:56 Turyści uratowani na Babiej Górze 1 2019-11-11 20:39 Tak było dziś na Giewoncie (ZDJĘCIA) 1 2019-11-11 20:22 Kosiniak i Wyspiański na „Salonie Poezji” 2019-11-11 20:00 Ptaki giną na wiadukcie w Chabówce 12 2019-11-11 18:42 Polscy skoczkowie i ich magiczne buty 1 2019-11-11 17:47 Jubileuszowy Bieg Niepodległości w Szczawnicy 2019-11-11 17:18 Fotograficzny raj i biało-czerwona flaga na Kasprowym Wierchu 2019-11-11 16:00 Presja śmieciowa 16 2019-11-11 14:50 Bardzo groźny wypadek na drodze z Nowego Targu do Białki (WIDEO) 10 2019-11-11 14:48 Uroczystości 101. Rocznicy Odzyskania Niepodległości na Krzeptówkach 2 2019-11-11 14:30 Śpiew, muzyka, banderie - Miasto na Dzień Niepodległości (galeria zdjęć) 2 2019-11-11 13:40 Bieg Niepodległości w Zakopanem (ZDJĘCIA) 3 2019-11-11 13:37 Podziel się życiem, dobro wraca 2019-11-11 12:46 Wagoniki wróciły. Coraz bliżej do otwarcia kolejki na Kasprowy 3 2019-11-11 12:14 101. Rocznica Odzyskania Niepodległości w Zakopanem 2 2019-11-11 11:30 Tatrzańskie szczyty nad morzem chmur 2019-11-11 10:46 Paradna Niepodległość 2019-11-11 10:37 Wystartowali! VI Bieg Niepodległości ulicami Zakopanego (WIDEO) 8 2019-11-11 08:59 W Tatrach pół metra śniegu. Zakopane też białe. Nadciąga halny (WIDEO) 2019-11-11 08:00 Mimo dzielącego Oceanu - łączy nas muzyka polska 2019-11-11 08:00 Topa, Snopek, Różański i Śwarni - zasłużeni dla Miasta (galeria zdjęć) 1 2019-11-11 07:32 Jesień jak malowana 2019-11-11 06:00 Złap Merkurego na tle Słońca 2019-11-10 22:43 Na Krupówkach też sypnęło śniegiem (WIDEO) 2 2019-11-10 21:59 Twierdzą nam będzie każdy próg 2019-11-10 20:59 Śnieg zaczyna padać również w Zakopanem. W Kuźnicach biało (WIDEO) 2019-11-10 20:30 Posiady patriotyczne 1 2019-11-10 20:05 Zmienne koleje kolei 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2019-11-11 01:22 1. Nie sztuka rozwieść się, sztuka wytrzymać! Pogratulować wszystkim i stawiać za wzorzec . Mają młodzi z kogo brać przykład. Szanownym Jubilatom zdrowia i sił do dalszego przeżywania RAZEM! 2019-11-09 17:48 2. Gratulacje ! Jacy WSPANIALI LUDZIE - jednak istnieje prawdziwa MILOSC - na dobre i na zle . Szkoda ze coraz czesciej malzenstwa rozwodza sie . 2019-11-05 07:54 3. Brawo Poronin ! 2019-11-01 17:46 4. szemrany? tyle ile ty kasujesz za podwiezienie w ursusa na prage. To duzo czy malo?? 2019-11-01 16:20 5. Proszę powiedzieć ile zarabia flisak za jeden spływ?, bo słyszałem że bardzo mało. 2019-10-29 21:54 6. Witam szukam dziewczyny która zrobiła mi i partnerowi zdjęcie 27.10.2019 r około godziny 13 na szczycie rys. Te zdjęcia to dla mnie niezapomnianiana pamiątka. Pozdrawiam 2019-10-25 17:35 7. Przykro pisać, ale to przykład góralskiej ciemnoty, zacofania i chęci zysku wszelkimi sposobami. Kanalizacja mogła być już dawno, Gmina miała dofinansowanie, ale ciemnota się nie zgodziła . Co tam ochrona środowiska, przecież dutki się liczą. Teraz Pani Wicewójt jest właśnie z Białki, i co? Będzie jakaś rura przez wieś, czy nadal fetor i cuchnące podwórka? 2019-10-22 18:01 8. Piękna sprawa :) Mam nadzieję że ta tradycja nigdy nie zginie, również i w samych Tatrach. Choć np. na Olczyskiej od paru lat owiec niestety już nie ma. 2019-10-09 11:56 9. Disel dumny jak paw. 2019-10-07 19:09 10. Mam nadzieje że wójcina i starosta dali za swoje prywatne!
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

Pożegnania

Album TP

FILMY TP