Reklama

2012-06-01 16:01:04

Reklama

Tablica Wandy Rutkiewicz pod Osterwą

Reklama

Reklama

W 20. rocznicę zaginięcia Wandy Rutkiewicz na Kangchendzöndze odsłonięta została na Symbolicznym Cmentarzu pod Osterwą tablica upamiętniająca najwybitniejszą alpinistkę i himalaistkę ostatnich dziesięcioleci XX wieku. Umieszczenie tablicy na tatrzańskim "cintorinie", na Skale Himalaistów spina klamrą jej niezwykle bogaty życiorys górski, zapoczątkowany w Tatrach, a zakończony w najwyższych górach świata.

Była niewątpliwie największą himalaistką swojej generacji, wyprzedzając co najmniej o ćwierć wieku następczynie. Jej niezwykle intensywna działalność górska była wszechstronna, pokonywała nie tylko trudne drogi w Tatrach latem i zimą, ale wspinała się także na wielkich ścianach Alp i Norwegii, a w końcowej fazie swej górskiej drogi zdobywała ośmiotysięczniki, których przed 20 laty miała na swym koncie 8. Miała dużą szansę, by jako pierwsza z kobiet stanąć na wszystkich czternastu. Zaginęła w partiach szczytowych na Kangchendzöndze (8586 m), trzecim co do wysokości szczycie świata, 13 maja 1992 roku. Nikt nie był świadkiem okoliczności jej zaginięcia. Ostatni widział i rozmawiał z nią, na wysokości 8200-8300 m, Meksykanin Carlos Carsolio, schodzący z wierzchołka. Podobno namawiał ją do powrotu. Wanda postanowiła, mimo braku sprzętu biwakowego, zanocować, a rano wyruszyć na szczyt. Czy jako pierwsza kobieta weszła na szczyt, czy też nie przeżyła nocy spędzonej w \"strefie śmierci\", tego nie dowiemy się już nigdy. Była bardzo ambitna, zawsze parła do przodu, zdawała sobie sprawę, że to już jej trzecia próba wejścia na ten szczyt i innej okazji już może nie być. Józef Nyka w poświęconej Wandzie Rutkiewicz broszurze \"To już dziesięć lat\", która ukazała się w 2002 roku, pisze: \"W pewnym sensie nie miała nic przeciwko śmierci w górach, czemu nieraz dawała wyraz w rozmowach. W bazie pod Kangchendzöngą mówiła podobno (relacja gazetowa za Carsoliem): \"Dla mnie umrzeć tam, na górze, nie byłoby niczym niezwykłym. To byłoby całkiem proste. Ostatecznie większość moich przyjaciół czeka na mnie tam, wysoko\".

Wanda Błaszkiewicz (Rutkiewicz) urodziła się na Żmudzi, w Płungianach, 4 lutego 1943 roku. Po wojnie zamieszkała wraz z rodziną we Wrocławiu, gdzie ukończyła szkołę średnią, a potem studia na Wydziale Elektroniki. Uprawiała z powodzeniem sport - lekkoatletykę i siatkówkę, a w późniejszych latach startowała nawet w rajdach samochodowych. Wspinaczkę, która potem pochłonęła ją całkowicie, rozpoczęła od skałek w Górach Sokolich. 50 lat temu ukończyła kurs taternictwa na Hali Gąsienicowej i od tego czasu rozpoczął się jej górski życiorys, z którym bliżej można się zapoznać, czytając książki m.in: \"Na jednej linie\" i \"Karawana do marzeń\", których była współautorką, a napisanych przez zaprzyjaźnioną z nią dziennikarką Ewą Matuszewską.

Z Tatr w góry najwyższe


Na początku taternickiej drogi zmierzyła się z \"wariantem R\" na Mnichu, który w tamtych latach był wyznacznikiem klasy wspinaczkowej. W latach 60. miała już na swym koncie w Tatrach sporo ambitnych dróg, w tym również w zespołach kobiecych, więc postanowiła wyruszyć w Alpy Austriackie, potem również w Dolomity. W 1967 roku z Haliną Krüger-Syrokomską dokonały pierwszego przejścia kobiecego północno-zachodniej ściany Aiguille du Grepon (3482 m) w rejonie Mont Blanc, a w następnym roku wspięły się słynnym wschodnim filarem Trollryggen w Norwegii. Było to również pierwsze przejście kobiece. Od razu zrobiło się o Polkach głośno w alpinistycznej prasie. Kilka lat później w Szwajcarii przeszła z Danutą Gellner i Stefanią Egierszdorf północny filar Eigeru, ale wtedy była już myślami w górach jeszcze wyższych. Przygotowywała się do nich stopniowo, wyjeżdżając najpierw w Pamir, gdzie w 1970 roku weszła nie bez problemów na Pik Lenina (7134 m). Wtedy po raz pierwszy przekroczyła wysokość 7000 m, a 2 lata później stanęła na najwyższym szczycie Afganistanu - Noszaqu (7492 m) w Hindukuszu. W tym czasie kilka innych polskich alpinistek również miało na swym koncie wejścia na siedmiotysięczniki, zatem należało pomyśleć o zorganizowaniu kobiecej wyprawy w góry najwyższe. Zbliżał się rok 1975, który UNESCO ogłosiło Międzynarodowym Rokiem Kobiet. Wanda to wykorzystała i rozpoczęła starania o zorganizowanie wyprawy. Najwyższym niezdobytym wówczas szczytem świata był Gasherbrum III (7952 m) w Karakorum - prawie ośmiotysięcznik. Wyprawa otrzymała na ten szczyt zgodę, a cel był naprawdę ambitny. W kilkunastoosobowym składzie wyprawy, której kierownikiem była Wanda Rutkiewicz, było również kilku mężczyzn. Powiodło się, na Gasherbrum III weszli: Wanda Rutkiewicz i Alison Chadwick-Onyszkiewicz, ustanawiając kobiecy rekord wysokości Polski i Europy, oraz Janusz Onyszkiewicz i Krzysztof Zdzitowiecki, którzy swoją działalność górską rozpoczynali przed laty od taternictwa jaskiniowego. Kilka dni wcześniej, 1 sierpnia 1975 roku, ci sami oraz Leszek Cichy weszli nową drogą na sąsiedni Gasherbrum II (8035 m), ustanawiając wysokościowy rekord Polski.

Upłynęły trzy lata i znowu zrobiło się głośno w mediach o Wandzie. W marcu z Anną Czerwińską, Ireną Kęsą i Krystyną Palmowską dokonały pierwszego zimowego kobiecego przejścia północnej ściany Matterhornu (4478 m), a w lipcu z Ireną Kęsą przeszły drogę Bonattiego na wschodniej ścianie Grand Capucin (3838 m). 16 października 1978 roku, uczestnicząc w międzynarodowej wyprawie, którą kierował Karl Maria Herrligkoffer, stanęła na najwyższym szczycie świata - Mount Evereście (8848 m) jako trzecia kobieta, po Japonce Junko Tabei i Chince Phantog, ustanawiając wysokościowy rekord Polski, gdyż było to pierwsze polskie wejście na ten szczyt i kobiecy rekord Europy. Trzy dni później, po zejściu do bazy na lodowcu Khumbu, napisała list do Polskiego Związku Alpinizmu o tym sukcesie, a w nim m.in.: \"Cieszę się że udało mi się zanieść, oprócz biało-czerwonego, także proporczyk Związku na najwyższy szczyt Ziemi. Zostawiłam na szczycie mały kamyk ze Skałek Rzędkowickich, gdzie stawiają pierwsze kroki i trenują taternicy. Serdeczne pozdrowienia dla Związku, jak również tą drogą dla wszystkich, którzy pomogli mi przy organizacji mojego udziału w wyprawie. Pozdrowienia dla Ireny Kęsy, od której otrzymałam skałkowy kamyk\". Obszerniejsza jej relacja z tego historycznego wejścia ukazała się dopiero po czterech latach w \"Taterniku\", gdzie wyjaśniała, że: \"czasami łatwiej jest wejść na szczyt, niż opisać, jak się na niego wchodziło\". Warto z tej relacji przytoczyć ciekawostkę: \"Warstwa śniegu na szczycie była tak gruba, że przykryła nawet cały chiński trianguł. W związku z tym mogę domniemywać, że choć Junko Tabei i Phantog były w 1975 roku na Evereście przede mną, to ja jednak byłam od nich wyżej (trianguł został postawiony właśnie w 1975 roku). Mogę również przypuszczać, że utrzymałam polski rekord wysokości, mimo wejść kolegów z wyprawy zimowej i wiosennej, kiedy było mniej śniegu i trianguł sięgał do kolan. Jeśli jednak wziąć pod uwagę wysoki wzrost Leszka Cichego, nie jest to takie oczywiste. Mam nadzieję, że to, co napisałam, nie zostanie przez czytelników potraktowane zbyt poważnie\". Kiedy 10 czerwca 1979 roku, w czasie pierwszej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski, Wanda wręczyła papieżowi kamyk z południowego wierzchołka Mount Everestu, powiedział do niej: \"Bóg pozwolił, że tego samego dnia oboje weszliśmy tak wysoko\".

Dwa lata później miała wypadek na Elbrusie, gdzie doznała złamania lewej kości udowej, co ograniczyło jej działalność w górach wysokich przez najbliższe 3 lata, ale i tak z niej nie zrezygnowała - zorganizowała i kierowała kobiecą wyprawą na K2. Dopiero w 1985 roku doszła do pełnej sprawności, potwierdzając to pokonaniem słynnej południowej ściany Aconcagua (6960 m) w stylu alpejskim, wspinając się ze Szwajcarem Stéphane Schaffterem. Była pierwszą Europejką, która przeszła tę ścianę.

W tym samym roku w kobiecym zespole z Anną Czerwińską i Krystyną Palmowską weszły flanką Diamir na Nanga Parbat (8125 m), a latem 1986 roku osiągnęła kolejny sukces. Jako pierwsza kobieta stanęła na drugim co do wysokości szczycie świata - K2 (8611 m). Dopiero godzinę po niej weszła na szczyt Francuzka Liliane Barrard z mężem Mauricem i Michelem Parmentierem. Barrardowie zginęli, schodząc ze szczytu. W następnym roku Wanda weszła od strony północnej na szczyt Shisha Pangmy (8027 m), dwa lata później na Gasherbrum II (8035 m), a w 1990 roku w kobiecym zespole z Ewą Pankiewicz na Gasherbrum I (8068 m). Jednak nie wszystkie wyprawy, w których uczestniczyła, powiodły się. Nie udało się wejść m.in. na Annapurnę, Kangchendzöngę i Makalu.

Karawana do marzeń

W 1990 roku, po wejściu na Gasherbrum I, Wanda miała już w swym dorobku 6 ośmiotysięczników i wtedy powstał dość szalony pomysł wejścia na pozostałe osiem, zaliczanych do Korony Himalajów, w ciągu jednej wyprawy, która miałaby potrwać około półtora roku. Jej główną partnerką miała być Ewa Panejko-Pankiewiczowa. Wanda zakładała, że zdobyta w czasie pierwszych wejść aklimatyzacja może zostać wykorzystana do następnych wejść w stylu non stop. Plan taki był jednak nierealny. Już na samym początku, wiosną 1991 roku, nie powiodła się próba wejścia w ramach jugosłowiańskiej wyprawy na Kangchendzöngę, ale jesienią zaliczyła 2szczyty: Cho Oyu (8201 m), a potem Annapurnę (8091 m), słynną drogą Boningtona na południowej ścianie, którą przebyła jako pierwsza kobieta. Wiosną 1992 roku postanowiła jeszcze raz zmierzyć się z trzecim szczytem świata - Kangchendzöngą (8586 m), z którego już nie powróciła. Jest pierwszą kobietą, która weszła na 2 najwyższe szczyty świata, a czy weszła na trzeci, już się nie dowiemy.

Wanda była niezwykłą osobowością, upartą w realizacji swoich górskich planów. Była najwybitniejszą alpinistką i himalaistką ostatnich dziesięcioleci XX wieku. Udzieliła wielu wywiadów, ale niewiele pisała. Otrzymała sporo odznaczeń, w tym Krzyż Kawalerski OOP, kilka medali \"Za Wybitne Osiągnięcia Sportowe\", a także pośmiertnie \"Medal Zasługi Króla Alberta I\". Kilka klubów nadało jej członkostwo honorowe. Kiedy pozostała w białych śniegach Himalajów, które uważała za swój świat i swoje miejsce na Ziemi, miała w swym dorobku 8 ośmiotysięczników. Trzeba było aż kilkunastu lat, by wyprzedziły ją inne himalaistki w kompletowaniu ośmiotysięczników. Dopiero 2 lata temu Koronę Himalajów zdobyła pierwsza kobieta - Baskijka Edurne Pasaban, a tą pierwszą mogła zostać już przed 20 laty Wanda Rutkiewicz.

Symboliczny powrót w Tatry

Kiedy oprowadzałem wycieczki po Symbolicznym Cmentarzu pod Osterwą, nieraz pytano mnie, czy jest tu tablica Wandy Rutkiewicz. Dobrze, że w 20. rocznicę jej zaginięcia, dzięki inicjatywie kilku osób - Zosi Bachledy z KW Zakopane, Piotra Kubickiego z KW Poznań, Dominika Michalika, sekretarza kuratorium \"cintorina\", oraz Ewy Matuszewskiej, współautorki książek o Wandzie, która zadbała o nagłośnienie medialne i szukanie sponsorów, udało się sprawę tablicy pod Osterwą sfinalizować. Zaprojektował ją i wykonał z brązu Jarosław Bogucki z Poznania, a w przeddzień jej odsłonięcia zamontował ją z ekipą Piotr Kubicki. Sfinansowana została przez Polski Związek Alpinizmu i Fundację Wspierania Alpinizmu Polskiego im. J. Kukuczki. Organizacyjnie wspierały przedsięwzięcie również TOPR i HZS.

5 maja pogoda dopisała. W godzinach południowych zgromadziło się na Symbolicznym Cmentarzu pod Osterwą ponad 100 osób. Ponieważ na kamiennych schodach wiodących pod Skałę Himalaistów leżało jeszcze sporo twardego śniegu, Peter šperka i Maciej Pawlikowski założyli poręczówkę, dla bezpieczeństwa i wygody uczestników. Zosia Bachleda, główny organizator uroczystości, powitała zebranych, a Andrzej Sobolewski, najstarszy z obecnych taterników, dokonał odsłonięcia tablicy, po czym dominikanin o. Marcin Dąbkowicz z Wiktorówek poświęcił ją. Wandę wspominała jej przyjaciółka Ewa Matuszewska. Marek Wierzbowski, sekretarz generalny PZA, odczytał podziękowanie od brata Wandy, Michała Błaszkiewicza, skierowane do inicjatorów i organizatorów tej uroczystości, a Leszek Łącki przeczytał list od Krzysztofa Zdzitowieckiego. Trzy dni po zdobyciu Everestu Wanda napisała krótki list do PZA, który odczytał niżej podpisany, opowiedział też o historii \"cintorina\". Wandę wspominali równiaż Paweł Murzyn, który był jej kursantem w szkółce taternickiej, oraz Elżbieta Piekarczyk.

Tablica Wandy znajduje się w górnej części Skały Himalaistów, obok tablic Jerzego Kukuczki i Piotra Morawskiego. Na tej samej skale są także upamiętnieni słowaccy himalaiści, którzy zginęli w górach najwyższych, m.in. Jozef Psotka i Vladimir Plulik.

Wśród obecnych byli zarówno ci, którzy znali Wandę osobiście, niektórzy byli z nią nawet zaprzyjaźnieni, a także przedstawiciele młodszej generacji, którzy znają ją tylko z literatury górskiej. Pochodzący ze Żmudzi Lechomir Domaszkiewicz znał ją od dzieciństwa. Była też Anna Milewska-Zawada, Krzysztof Lang, reżyser filmów o Wandzie, Ryszard Dmoch, Piotr Kończakowski, Elżbieta i Andrzej Piekarczykowie, spośród zakopiańskich himalaistów Maciej Pawlikowski i Ryszard Gajewski, a ze Słowaków - ratownicy HZS Peter šperka i Eduard šramko. Po części oficjalnej wszyscy spotkali się w schronisku przy Popradzkim Stawie w Spiskiej Izbie. Tam przy gulaszu z jelenia, winie i cieście z Samanty nastąpił dalszy ciąg wspomnień, już mniej oficjalnych.

Pisząc o górskich osiągnięciach Wandy Rutkiewicz, korzystałem częściowo broszury Biblioteczki Historycznej \"Głosu Seniora\", napisanej 10 lat temu o Wandzie Rutkiewicz przez Józefa Nykę.

Organizatorzy dziękują sponsorom: PZA, Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. J. Kukuczki, Cukierni Samanta, BAITA Italiano, portalowi watra.pl oraz zakopane dla ciebie

Apoloniusz Rajwa
Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Szpila 2012-06-15 17:58:54
Wielkie ukłony dla Zosi Bachledy za organizacje oraz za wszystko co było potrzebne by ta uroczystość odbyła się...A powiem krótko ;było Piknie :):):)
Tu byłem i miłe Pozdrowionnka zostawiłem Grzegorz W.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Sprzedam dwie krowy czerwono-białe mleczne.
    Tel.: 18 20 716 73
  • PRACA | dam
    Rabka Zdrój zatrudnię do robienia warkoczyków od maja
    Tel.: 607873187
    E-mail: ewa.taraszewska@onet.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam działki budowlane Gliczarów górny i Leśnica.
    Tel.: 48530214099
  • BIZNES
    DO WYNAJĘCIA PÓŁ SKLEPU ok. 25 m2, z piwnicą - na działalność handlową lub usługową, na Krupówkach. PILNE -
    Tel.: 698 134 304.
  • PRACA | dam
    Sklep obuwniczy w Zakopanem zatrudni ekspedientki.
    Tel.: 697069380
    E-mail: tatrzanski@dworek.biz
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, pracownicy budowlani, fachowiec, pomocnik lub brygada, praca na Podhalu
    Tel.: 604471414
  • PRACA | dam
    KARCZMA POD GONTEM zatrudni PIZZERÓW. 506 099 671, 500 740 479
  • PRACA | dam
    Masz dość pracy od rana do?rana ? Renomowany szpital akademicki w pięknej aglomeracji miasta Hamburg przyjmie do pracy pielęgniarki, położne oraz ratowników medycznych. Kontakt: prof. dr Jan Konturek
    Tel.: +491712686766
    E-mail: jan.konturek@elbekliniken.de
    WWW: www.elbekliniken.de
  • PRACA | dam
    Zlecę SPRZĄTANIE apartamentów lub zatrudnię do sprzątania w Zakopanem.
    Tel.: 697 665 665
    E-mail: redyk@interia.eu
  • PRACA | dam
    Zatrudnię na stoisko handlowe. Praca stała lub na weekendy. Proszę dzwonić 695 069 380 lub pisać anna133@interia.eu
    E-mail: anna133@interia.eu
  • PRACA | dam
    Nowy Targ zatrudnię KUCHARZA-POMOC KUCHENNĄ. 794 380 578.
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A zatrudni: KELNERKĘ/KELNERA do Zespołu Pensjonatów "Dolina Białego". Tel. 603 750 122. PRACOWNIKA OBSŁUGI GRILLA do Zajazdu Górskiego Kuźnice. Tel. 601 268 550.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam działkę z widokiem w Bańskiej Wyżnej o powierzchni 1 h
    Tel.: 602236959
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy przy wylewkach maszynowych i posadzkach przemysłowych
    Tel.: 664427752
  • PRACA | dam
    Hotel Aquarion**** w Zakopanem, zarządzany przez sieć Dobry Hotel, poszukuje osób na stanowiska: recepcjonistka, recepcjonistka SPA, pokojowa, kelner/barman, animator czasu wolnego, kosmetolog. Prosimy o umieszczenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.
    Tel.: 570 433 747
    E-mail: praca@hotelaquarion.pl
    WWW: www.dobryhotel.com
  • PRACA | dam
    Zatrudnię Ratownika Wodnego na basenie od maja w Zakopanem. Umowa Zlecenie/Umowa o pracę.
    Tel.: Tel.601 406 956
  • PRACA | dam
    Praca sezonowa dla kelnerki w Krościenku. Bardzo dobre warunki wynagrodzenia
    Tel.: 510278613
  • PRACA | dam
    KIEROWNIK ZMIANY W SKLEPIE SPORTOWYM - KRUPÓWKI - umowa o pracę - 605 147 470.
  • PRACA | dam
    SPRZEDAWCA W SKLEPIE SPORTOWYM - KRUPÓWKI - umowa o pracę -
    Tel.: 605 147 470.
  • PRACA | dam
    Restauracja w Nowym Targu zatrudni KUCHARZA. Praca stała, na dobrych warunkach. 727 593 306.
  • PRACA | dam
    STACJA PALIW BP W ZAKOPANEM (Droga na Bystre) zatrudni PRACOWNIKÓW Poszukujemy pracowników w pełnym i niepełnym wymiarze czasu pracy. Oferujemy umowę o pracę, pełny pakiet socjalny, pakiet szkoleń. Kandydaci do pracy na stanowiska SPRZEDAWCY mogą składać swoje aplikacje bezpośrednio na stacji lub wypełniając formularz na stronie: www.dolaczdozespolubp.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Wynajmę LOKAL 25 m z kuchnią i łazienką ul.harcerska cena 900 zł
    Tel.: 510361046
    E-mail: c87@tlen.pl
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ DO BIURA PROJEKTOWEGO KREŚLARZA z biegłą znajomością AutoCad", tel. 608581540
  • USŁUGI | inne
    Usługi transportowe dla biznesu oraz klientów indywidualnych KTT-Trans
    Tel.: 535822837
    E-mail: biuro@ktt-trans.pl
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SKUP SAMOCHODÓW za gotówkę każda marka oraz stan. Bez Opłat.
    Tel.: 512-700-770
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam Wille w centrum Zakopanego ul. Kasprusie. Powierzchnia 1000 m2 na działce 12 arowej. Widok na Tatry.
    Tel.: 515247140
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • USŁUGI | budowlane
    Malowanie i gładzie natryskowe i tradycyjne.
    Tel.: 519803838
    E-mail: sabina.kolodziejczyk@interia.pl
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKA: ZASTĘPCA KIEROWNIKA SKLEPU ORAZ SPRZEDAWCA - KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    Noclegi w Zakopanem
    WWW: www.eNOCLEGI.biz
2018-04-27 10:23 Chłabówka zamknięta 2018-04-27 09:58 Egzorcysta w liceum 1 2018-04-27 07:55 Zebranie prawie sprzed 30 lat (wideo) 2018-04-26 21:54 Kto ukarze ministra 3 2018-04-26 21:36 Szkoła oddymiona 1 2018-04-26 20:05 Żaden weterynarz nie przyjechał 10 2018-04-26 19:34 Tragicznie zmarły to zakopiańczyk 7 2018-04-26 18:54 EXPOzycja - fotografia i film w Tauron Arenie 2018-04-26 18:51 Nowotarżanka na Darze Pomorza 2018-04-26 18:28 Wystawa Tatra Expo 2018-04-26 16:44 Uwaga skiturowcy – zamknięcie szlaków w całych Tatrach 2018-04-26 15:11 Przekaż 1% na rzecz Bonifraterskiej Fundacji Dobroczynnej 2018-04-26 14:38 Teatr Szymaszkowa. Ten spektakl musicie zobaczyć! 2018-04-26 14:30 Tischner, wolność i wartości 2018-04-26 12:57 Wpadka pasera 2018-04-26 11:38 Tatrzański Park Narodowy przygotowuje się do majówki 1 2018-04-26 10:59 Zakopiańska Wiosna Jazzowa 2018-04-26 10:07 Duża obniżka ceny ścieków 2 2018-04-26 08:19 Wypadek w Zakopanem. Motocyklista zmarł 27 2018-04-26 08:00 Dziś z „Tygodnikiem Podhalańskim” - kolejny numer „Gazety Targowej” 1 2018-04-26 06:59 Kradzież stulecia 3 2018-04-25 21:21 Licznik bije dalej. Popis Przybylskiego 2018-04-25 20:00 Śmieciowy deficyt 1 2018-04-25 19:29 Majówka pełna atrakcji 2018-04-25 18:03 Szkoła bez dzienników 2018-04-25 18:00 SUV Days Wiosna 2018 w Nowym Targu 2018-04-25 17:00 Przetasowania opozycyjne 1 2018-04-25 15:36 Zakopiańska gala dla mistrzów olimpijskich 6 2018-04-25 15:20 Majówka z Chrząszczem 2018-04-25 14:20 Groźny wypadek na Ustupie 2 2018-04-25 14:19 Hanna Chrzanowska - bo pacjent jest panem 1 2018-04-25 12:33 Pijany lekarz przyjmował pacjentów 2018-04-25 12:08 Agroturystyka od kuchni 2018-04-25 12:00 Popływamy 2018-04-25 10:01 Samochód spłonął w kilkadziesiąt sekund (ZDJĘCIA, WIDEO) 10 2018-04-25 08:00 Miasto na kredyt 2 2018-04-24 21:13 Wieża do remontu 1 2018-04-24 20:59 Żmija też lubi słońce 9 2018-04-24 19:53 Przy wejściu do Rabkolandu powstanie ogromny parking 2018-04-24 19:21 Jak wam się podoba kolejny hotel 19 2018-04-24 18:52 Seniorzy czekają na swój klub 2018-04-24 17:22 Setny szczyt to nie koniec 4 2018-04-24 16:00 Zmienne prognozy, zmienna pogoda. W Tatrach wciąż sporo śniegu 1 2018-04-24 15:44 Górale rządzili na ringu w Legnicy 2 2018-04-24 15:39 Trójkołowce od Przemka Sobczyka dla sportowców Fundacji HANDICAP 2018-04-24 14:21 Karłowicz i Dzień Ziemi 2018-04-24 12:47 Scena dla olimpijczyków gotowa 1 2018-04-24 11:05 Mirosław Sikora nowym prezesem SEWiK-u 6 2018-04-24 11:01 Motocykliści będą jeździć z numerami startowymi 23 2018-04-24 09:27 Tego jeszcze nie było. Dwie sesje w jeden dzień 5
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2018-04-27 10:08 1. Dawno temu padłe zwierzęta utylizowano albo w Bacutilu, albo sprzedawano na fermy lisom lub panowie Romowie brali takie mięso.Jak to dzisiaj działa? 2018-04-27 10:04 2. Przestańcie już. Znałem go i jest to chłopak który jeden z niewielu jeździł powoli. Tragedia I tyle. 2018-04-27 10:01 3. Egzorcyzmy powinny zostać zakazane. To tortury! 2018-04-27 09:40 4. @ BB - "Tępo" to ty masz w głowie pisząc taki komentarz w obliczu śmierci młodego człowieka i tragedii Jego rodziny. Puknij się w głowę zanim klepniesz w klawiaturę , to może ci "zginą" tego rodzaju pomysły w "świetnym tępie". [*] Niech Mu ziemia lekką będzie. 2018-04-27 08:49 5. Panie Błażusiak, pan byś się musiał 4 razy urodzić żeby przeprowadzić taką analizę czterech nieudolnych lat rządów wójta Dydy, jaką wczoraj zaprezentował pan Morawczyński. I chyba o to byłeś pan taki zdenerwowany. 2018-04-27 08:46 6. Teraz jest nie taka moda. W kwietniu Polacy odbywają wyprawy do mekki Chochołowskiej teraz się zacznie już do końca jesieni mekka morskie oko i mekka Giewont...ale dobrze bo w tych 3 miejscach skupia się 90 % ruchu krupowkowego. 2018-04-27 08:40 7. Wasylkowski też jest dobry, albo nie ma asystentki do operacji...albo coś tam... zamiast pomóc i zadzwonić gdy dziecko prosiło o innego wet. to wogóle nie zareagował.. tak właśnie zdachł mi piesek... Podobnie było.... jak z tą krową... 2018-04-27 08:38 8. Mam dwa pytania: Czy pan Dyda już do końca kadencji będzie uciekał z sesji Rady Gminy w obawie przed pytaniami pana Morawczyńskiego? I czy radny z Tylki nadal będzie taki siny podczas kolejnych sesji? Chyba temu panu trzeba leki obniżające ciśnienie zaaplikować żeby jakoś przetrwał. 2018-04-27 08:24 9. No to się strategi wykazały :) Zamiast wysłuchać, przyjąć uzasadnioną krytykę z godnością to wójt stchórzył, przewodniczący nie potrafił zapanować na emocjami (przede wszystkim własnymi), radny Błażusiak się skompromitował.... a Krościenko huczy! No niestety, przed prawdą ciężko się obronić nawet takim wybitnym samorządowcom. Trochę niepokoi że gminą zarządzają fachowcy, których jednym pismem można ośmieszyć. Współczuje mieszkańcom Tylki, że w tamtej kadencji mieli kompetentnego radnego, a w tej tak merytorycznie słabego. Podczas wczorajszej sesji ta różnica była wyjątkowo widoczna. 2018-04-27 08:19 10. Rodzina ma świetne tępo wczoraj chłopak niestety zginą i już wczoraj widziałam klepsydry... i jutro pogrzeb...
2018-04-26 23:11 1. a goralen-folk to nic? 2018-04-26 13:44 2. Poznaniak wie, a ja nie wiedziałam. Teraz już wiem i to się podoba, bo już mam pomysła. Hej! toż przecież trzeba iść za ciosem i żądać reparacji wojennych także od Słowaków. Jest Prawo, niech będzie i Sprawiedliwość. Jak myślisz Polko i Polaku?...........................????????? " Trzeba mieszać w tym kotle póki gorąco" 2018-04-26 11:58 3. Owszem, zgadza sie, - Polak Slowak dwa gorale. Ale dlaczego nie pisze sie nic, albo prawie nic o tym, ze 01.09.1939 - czyli w dniu wybuchu II-ej wojny swiatowej Slowacja najechala na Polske razem z Niemcami? Cale Podhale i terytorium prawie do Nowego Sacza bylo przesiakniete krwia polskiego zolnierza walczacego z najezdzca. Wszyscy (albo prawie wszyscy) wiedza o 17-ym wrzesnia 1939, kiedy to Sowieci wsadzili nam noz w plecy i mordowali polskich zolnierzey. Uklad Ribentrop - Molotow pograzyl Polske w walce z przewazajacymi silami wroga. Pamietajmy jednak, ze Slowacja rowniez byla czescia tego zdzradzieckiego ukladu. Pozdrawiam 2018-04-25 13:42 4. Jak można być tak obłudnym... tutaj msza i kupowanie górali a na Krupówkach galerie sie będzie robiło, niszczyło zabytki. Takie ma Pan plany? 2018-03-20 21:14 5. Uwielbiam spędzać zimę na Podhalu. Z rodziną ok kilku lat jeżdżę tam co roku. Najbardziej lubimy wynajmować domki w miejscowości Nowe Bystre http://www.domekalpejski.pl/, bo to piękna i spokojna okolica, a do Zakopanego jest 10 minut samochodem. Często stamtąd idziemy na Gubałówkę. Zajmuje nam to około 30 minut. Po powrocie uwielbiamy siąść sobie wokół kominka z grzanym winem. Domki są świetne, bo w nich możemy się poczuć jak w domu. 2018-03-18 20:58 6. Wyprawa super, ale byłem jakiś rok temu na prezentacji w GOPR na Długiej Polanie, gdzie młody lekarz ortopeda ze szpitala w NT pokazaywal zdjęcia, jak SAM przejechał do Azji Centralnej z Polski i z powrotem. To dopiero wyczyn. 2018-03-03 10:52 7. ślicznie 2018-02-15 11:53 8. Rzadko który pies ma uśmiechnięty pysio :( 2018-02-09 01:25 9. Dziekujemy za takie koncerty i prosimy o wiecej , jestescie wspaniali ze nadal pokazujecie nam , naszym dzieciom takie instrumenty i slyszymy taka piekna muzyke . Prosimy o wiecej takich imprez . Zas tym wszystkim ktorzy pokazuja i graja te Dziela mowimy glosno Dziekujemy . Niek muzyka plyniy po naskiyj dziedziniy I niek nom tyz przeciy nigdy nie zaginiy. 2018-02-05 19:25 10. To je vyborne!
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP

Bojcorka

Album TP

Pożegnania