Reklama

2010-12-25 16:36:55

Reklama

Czar motyla nocy

Reklama

Są stworzone do miłości. Rodzą się. Kochają. I umierają. Niektóre w całym swym dorosłym życiu nawet nie jedzą.

Długie jesienno-zimowe wieczory Olgierd Pustówka spędza pochylony nad gablotami. Przez wielką lupę nad silną lampą patrzy na zebrane okazy, opisuje je, kataloguje. Typowa papierkowa robota, na którą brakuje czasu latem. Wtedy to, najlepiej w gorące czerwcowe noce, zabiera lampę, białe prześcieradło i rusza w Gorce. Tam w wypatrzonym miejscu rozkłada sprzęt, podłącza do generatora i czeka, aż przylecą. Motyle nocy – piękne i tajemnicze. Co go w nich tak bardzo zachwyca? – To po prosu pasja. Nie wiem, skąd się wzięła, ale widzę, że zawładnęła mną bez reszty.

Bo ćma jest piękna

Olgierd jest architektem wnętrz, od niedawna pracuje w nowotarskim urzędzie miejskim. Jednak gdy tylko opuszcza biuro, myśli o swoich motylach. Segment w jego domowej pracowni jest wypełniony poustawianymi ciasno gablotami. Wszystkie wykonał sam. Jak dotąd zmieścił w nich ponad 4 tys. okazów. Są tu kolorowe motyle dzienne, ale większość stanowią ćmy. Niektóre wielkie, włochate i od wieków budzące w ludziach trwogę, jak choćby zmierzchnica trupia główka. Niektórych nie znajdziesz w innych rejonach kraju.

Największą pasją architekta, konserwatora zabytków, a niegdyś także współwłaściciela agencji reklamowej, jeszcze do niedawna było myślistwo. Ale w 1999 roku poznał starszego pana, leśnika z Nowego Targu, Wiktora Staszla. Odwiedził go, obejrzał okazy kolekcjonowane przez 40 lat. – Wciągnęło mnie to kompletnie – mówi Pustówka.

Wiktor, starszy człowiek, nauczył Olgierda rzemiosła. Jak i gdzie łowić, w jaki sposób usypiać, jak preparować okazy. – Początkowo goniłem po łące z siatką jak oszalały – wspomina. – Łowiłem niemal wszystko, bo przecież nie miałem żadnych okazów. Każdy był wspaniały, interesujący. Jednak z każdym rokiem zbeiera się coraz mniej – za to ciekawsze okazy.

Szybko okazało się, że entomologia to nie tylko zbieranie okazów. Ważna jest znajomość każdego gatunku – z jaką rośliną jest związany, jakie temperatury lubi, jaki jest jego cykl rozwojowy. To jest potrzebne przy połowach, ale także przy opisie kolekcji. Bo liczy się nie tylko przyszpilony do listewki owad, ale także jego łacińska nazwa, miejsce złowienia, pora dnia, panująca wówczas pogoda, temperatura czy ciśnienie. Cztery tysiące takich opisów to dla specjalisty prawdziwa kopalnia wiedzy.

Olgierd pokochał ćmy. Motyli dziennych w Polsce jest zaledwie 140 gatunków, podczas gdy nocnych – 2,5 tysiąca. – I nie trzeba za nimi biegać. Po prostu ok. dziewiątej wieczorem rozkładasz biwak, włączasz agregat, zapalasz lampę i czekasz. A one po chwili przylatują do światła. I właściwie nikt jeszcze nie wytłumaczył tego zjawiska – dlaczego ćma leci do światła! Bywa i tak, że ja sam jestem cały nimi obsypany – siadają wszędzie, wpadają za koszulę czy do spodni. Wielu się wzdrygnie na samą myśl o tych włochatych stworzeniach. Ale przecież one nic złego nie zrobią. O pierwszej mogę już wracać do domu – opowiada.

Wypatrując motyle jajo


Najważniejsze, by zebrać tylko te okazy, które są niezbędne do kolekcji. Dlatego trzeba je oznaczyć, jeszcze zanim się je uśpi. – Jeśli nie jestem go pewien, zabieram okaz do fiolki i w domu sprawdzam w atlasach, z kim mam do czynienia. Jeśli okaże się, że to motyl chroniony lub już go mam, to następnego dnia jadę z powrotem w to samo miejsce, by go wypuścić. Bo przyrodę trzeba szanować.

Samo uśmiercanie okazów też musi przebiegać w sposób humanitarny – dzienne usypia się zastrzykiem z amoniaku, nocne zasypiają w słoiku ze specjalnym środkiem chemicznym.

Olgierd jeszcze jako dziecko oglądał pazia królowej, który był powszechnym okazem na nowotarskich łąkach. Potem motyl zniknął. Po blisko 40 latach postanowił zasiedlić go z powrotem. Często spotykał te okazy koło Cisowej Skałki w Gronkowie. Mogłoby się wydawać, że to nic prostszego, niż zebrać jajka i przejść cały cykl hodowlany w domu. Praktyka jest nieco bardziej skomplikowana, choćby dlatego, że wypatrzenie mikroskopijnego motylego jaja graniczyłoby z cudem. Ale na wszystko jest sposób. – Podglądałem samicę. W okresie lęgowym ona lata nisko, w ogóle nie jest płochliwa i co pewien czas na moment przysiada na listku jednej rośliny, składa jajko i podrywa się do lotu. Chodziłem więc za nią i zrywałem te liście. Kiedy miałem 30 jajeczek, zabrałem je do domu.

Tam w specjalnej klatce na balkonie z jajek wykluły się larwy, którym trzeba było dostarczyć dzikiego kopru, który jest ich przysmakiem. Potem „przyszły na świat” poczwarki, które jak na komendę przeobraziły się w imago – owada doskonałego. W naturalnych warunkach z tych 30 jajeczek do ostatniego stadium przeżyłoby nie więcej, niż 5 osobników. By wyrównać rachunki z naturą, Olgierd odwiózł pod Cisową Skałkę dziesięć motyli, pozostałe wypuścił pod skarpą nowotarskiego lotniska i na Borze. Ze dwie sztuki skończyły też „na szpilce” w gablocie. Hodowla okazała się skuteczna – później wielokrotnie znajdował pazia królowej na łąkach, gdzie go wypuścił.

Za to do Gronkowa sprowadził z Mazur proporzycę marzymłódkę – piękną ćmę, która tu nie lata, choć atlasy za obszar jej występowania podają całą Polskę. Z 20 larw, jakie przywiózł z wakacji, wylęgła się połowa – a ostatecznie 8 trafiło pod Cisową Skałkę. – Czekam do czerwca, żeby zobaczyć, czy się przyjęła. To ciekawy motyl, a czerwony kolor skrzydeł oznacza, że jest trujący. Żaden ptak go nie zaatakuje – emocjonuje się nowotarski entomolog.

Feromony odbierają rozum


Dużym sprytem trzeba się wykazać, by złapać barczatkę dębówkę, która występuje na torfowiskach. – Widziałem, że są w okolicy Czerwiennego – opowiada Olgierd. – Co ciekawe, to motyle nocne, które… latają w dzień. Mają aż 8 cm rozpiętości skrzydeł, ale praktycznie są nieuchwytne – latają szybko, zakosami – po prostu nie masz szans z siatką. Ale wyczytałem gdzieś, że jest na nie sposób – trzeba podstawić samicę. Kiedyś całkiem przypadkowo znalazłem jedną na ścianie schroniska na Starych Wierchach. Schowałem ją do pudełeczka i już następnego dnia byłem na miejscu. Ułożyłem ją pod drzewem i po godzinie zleciały się samce z całego torfowiska. Było ich co najmniej 50! Siadały jak ogłupiałe na pudełku, na mnie. Przyciągały je feromony wysyłane przez samicę. Kompletnie straciły głowę – najważniejsze było dla nich zapłodnienie wydzielającego zapachy pudełeczka. Widać, co się dzieje z facetem pod wpływem kobiecych wdzięków. Wyłącza mu się myślenie! Taka jest natura – dodaje ze śmiechem.

Zdarza się i tak, że rzadki okaz sam przyleci. – Często nocami łowiłem w ogrodzie koło domu. Po 6 latach nagle zobaczyłem, jak na prześcieradle siada triphaena fimbria. Nigdy wcześniej jej tu nie było! Za dwie godziny przeżyłem istny nalot – usiadła ich ze setka! Jeden, jedyny raz. Później nigdy już ich nie zobaczyłem – wspomina.

Prawdopodobnie niespodziewane pojawienie się okazu było związane z ich przelotem. Wiele gatunków, jak np. rodzina zawisakowatych, do których należy zmierzchnica trupia główka, przylatuje do Polski z rejonu basenu Morza Śródziemnego – także z Północnej Afryki. Przylatują tu, składają jaja, z których wiosną wykluwa się jedno pokolenie, a jesienią drugie. I właśnie ono wraca dokładnie śladem swych dziadków, których nigdy nie widziały, tą samą trasą z powrotem do Afryki. Podobny cykl przechodzi także dzienny motyl Rusałka admirał. Jak to się dzieje – to kolejna tajemnica natury.

Polowanie z siatką zamiast sztucera

Olgierd może długo opowiadać o swych nocnych łowach. Sporządzane teraz mozolnie opisy pozwolą mu może kiedyś napisać książkę o motylach Gorców. Bo te gatunki fascynują go najbardziej. Choć ma w swej kolekcji kilka okazów przywiezionych z wojaży po USA czy Grecji, to jednak największym sentymentem darzy rodzime ćmy. I czasem na prawdziwym polowaniu śmieją się z niego myśliwi, że zamiast wypatrywać kozła, podrywa się na widok każdego motyla, unoszącego się nagle nad rośliną. Więc coraz częściej zamiast sztucera bierze entomologiczną siatkę i rusza na motyle łowy.

Józef Figura

Reklama
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
kasia 2010-12-27 14:34:36
no bo to kolekcjoner tylko co innego go \"dopala\"
Niecierpek 2010-12-27 13:34:51
Faktycznie mój błąd. Sprawdziłem i tylko 3 gatunki paziowatych są objęte ochroną. Ale pomimo to mam te same wrażenie, że kolekcjoner bardziej pała miłością do swej kolekcji niż do przyrody. Aby w tej miłości zachowac kompromis wystarczyłoby gdyby miał po jednym egzemplarzu danego gatunku. Dobrze mieć pasje, ale pasja polegająca na zabijaniu jakichkolwiek organizmów musi budzić kontrowersje, zwłaszcza w otoczce \"miłości\" do przyrody. Jestem w stanie zrozumieć pasję myślistwa i wędkarstwa, ale tylko wtedy gdy idzie w parze z potrzebą zaspokojenia potrzeb zdobywania żywności. Samo zabijanie dla trofeów budzi mój sprzeciw.
Erebia 2010-12-27 08:22:01
Aż żal patrzeć na te rzędy zabitych Argius convolvuli (zawisaków powojowców) - nie wystarczyło zabić jednego??? Faktycznie, dziwny wyraz miłości do motyli nocnych. I te piękne wstęgówki! Po kilka egzemplarzy tego samego gatunku! I gdzie tu konsekwencja: \"Jeśli okaże się, że to motyl chroniony lub już go mam, to następnego dnia jadę z powrotem w to samo miejsce, by go wypuścić. Bo przyrodę trzeba szanować.\" Egzemplarze nie zlatane, więc nie \"powypadkowe\".

Do Niecierpka: paź królowej nie jest, niestety objęty ochroną, ale na wspomnianej fotografii jest chyba Papilio alexanor (paź złocisty) - w Polsce nie występuje. Podobny do chronionego u nas pazia żeglarza.
Panie Olgierdzie, Tyria jacobaeae (proporzyca marzymłódka) jest na Podhalu od dawien dawna; sam znam kilka stanowisk koło Zakopanego.
kasia 2010-12-26 02:58:16
jak widać sa dwie prawdy : ta oficjalna ( o ochronie) i ta z drugiego obiegu...pan kolekcjoner musi jak widac czesto wyłapywać te pod ochroną, skoro beda znawcą ( tzn wie co łapie) , zapomniał o prawie :-)
Niecierpek 2010-12-25 21:56:32
\"Jeśli okaże się, że to motyl chroniony lub już go mam, to następnego dnia jadę z powrotem w to samo miejsce, by go wypuścić. Bo przyrodę trzeba szanować.\"
Ciekawe... na drugim zdjęciu od dołu w centalnej części ten żółty motyl to paź królowej objęty ścisłą ochroną prawną...
kasia 2010-12-25 17:09:20
ja akurat za ćmami nie przepadam, jak sie tłuką w nocy po mieszkaniu ALE nadziewanie zwłok na szpilkę to już przegiecie...Dziwna ta milosc :-(
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ znajacego sie na pracy do zakladu kusnierskiego.
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Przyjmę do Pracy Panią na pełen etat do sprzątania domków w Murzasichlu. Dyspozycyjną z doświadczeniem. Telefon;
    Tel.: 660-719-519
  • PRACA | dam
    Przyjmę od zaraz kelnerkę, pomoc kuchenna. Umowa o prace, możliwość zamieszkania. System pracy zmianowej. Okolice Nosala.
    Tel.: 601544134
    E-mail: kurant@willakurant.pl
    WWW: www.willakurant.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia kawalerka w Rabce.
    Tel.: 576058113
  • PRACA | dam
    Przyjmę kelnerkę do pracy w pensjonacie w Rabce od zaraz.
    Tel.: 502-449-374
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy konserwatora w Ośrodku Wypoczynkowym w Poroninie Oferujemy pracę z wyżywieniem, dajemy również nocleg. Zainteresowane osoby prosimy o kontakt w celu ustalenia szczegółów. 609-464-500
    Tel.: 609464500
    E-mail: recepcja-limbaporonin@o2.pl
    WWW: limba.poronin.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    BIAŁY DUNAJEC - DOM DO WYNAJĘCIA -
    Tel.: 732 708 048.
  • PRACA | dam
    PKL S.A. zatrudni osobę na umowę zastępstwo do pracy w DZIALE MARKETINGU. Osoba będzie odpowiedzialna m.in. za: nadzór nad promocją obiektu PKL, wdrażanie projektów promocyjnych i reklamowych, współudział w tworzeniu komunikacji marketingowej dla wybranych produktów, planowanie, wdrażanie i rozliczanie działań z obszaru DIGITAL (www, media społecznościowe) dla marek i produktów. Wymagania: wykształcenia wyższe: marketing, zarządzanie, mile widziane doświadczenie w pracy na podobnym stanowisku, zaawansowana wiedza i umiejętności z obszaru DIGITAL (www, media społecznościowe) poparta konkretnymi zrealizowanymi projektami, wysokich umiejętności komunikacyjnych Szczegóły na stronie www.pkl.pl w zakładce Kariera.
  • PRACA | dam
    KIEROWCĘ TIRA. 697 699 752
  • PRACA | dam
    Zatrudnię ekspedientkę do sklepu obuwniczego na Krupówkach.Umowa o pracę
    Tel.: 697069380;
    E-mail: tatrzanski@dworek.biz
  • PRACA | dam
    Sklep obuwniczy zatrudni na stanowisko "magazynier-kierowca" Wymagane prawo jazdy KAT B oraz obsługa komputera
    Tel.: 697069380,
    E-mail: tatrzanski@dworek.biz
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy pokojową+obsługa śniadań do pensjonatu w Zakopanem.
    Tel.: 506970444
    E-mail: info@willamalinowa.pl
  • PRACA | dam
    Kucharkę/kucharza oraz pomoc kuchenną przyjmie na stałe Karczma w Bukowinie.
    Tel.: 664498283
  • PRACA | dam
    BARMANKA DO KLUBOKAWIARNI W ZAKOPANEM. Umowa, szkolenia.
    Tel.: 791 006 545.
  • KOMUNIKATY
    SPRZEDAM 131/160 UDZIAŁÓW WŁASNOŚCI W NIERUCHOMOŚCI GRUNTOWEJ, ZABUDOWANEJ BUDYNKIEM WIELORODZINNYM PIĘTROWYM W ZABUDOWIE WOLNO STOJĄCEJ, DO REMONTU. Atrakcyjne położenie Kraków Krowodrza, dzielnica VII Zwierzyniec, pomiędzy ulicami Królowej Jadwigi i Emaus. Powierzchnia działek 904 m2. Istnieje możliwość nabycia pozostałych 29/160 udziałów. Cena udziału (131/160) wynosi: 1 400 000,00 zł (jeden milion czterysta tysięcy złotych). Dane kontaktowe NBS Bank w Solcu-Zdroju, ul. 1-go Maja 6, KRS 0000121524, e-mail: sekretariat@nbsbank.pl, tel. 41 377 60 16
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Falsztyn. ŁADNA, WIDOKOWA DZIAŁKA BUDOWLANA. Dobra cena. +421 905 224 827.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię fryzjera/kę z doświadczeniem w zawodzie. Zakopane.
    Tel.: 602535585
  • PRACA | dam
    Praca sprzedawcy w Poroninie Nalewki Góralskie- Producent, ogarniętą osobe z ambicjami, wysokie wynagrodzenie.
    Tel.: 691166005
    E-mail: bafia@interia.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię MECHANIKA, Czarny Dunajec
    Tel.: 508314117
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ATRAKCYJNA NIERUCHOMOŚĆ W BUKOWINIE TATRZAŃSKIEJ, PRZY DRODZE GŁÓWNEJ (UL. DŁUGA). POD DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ. 607 434 775
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • USŁUGI | budowlane
    Wykonam STUDNIE GŁĘBINOWE i POMPY CIEPŁA kompleksowo lub wiercenie. 510 018 800.
2016-08-24 07:22 Drugi koncert finałowy 2016-08-23 22:05 NIEOBECNE MIASTO ZAKOPANE 2016-08-23 19:52 Goniacka w Białce Tatrzańskiej 2016-08-23 18:34 Nocny bieg dla Wojtusia 2016-08-23 18:17 Takie grzyby w Spytkowicach 2016-08-23 17:13 Najpierw woda, później ogień 2016-08-23 15:49 W Zakopanem jak w Wiedniu 2016-08-23 12:53 Nadchodzą słoneczne dni 2016-08-23 12:30 Zaginął Bartłomiej Hebda 2016-08-23 12:20 Krystyna Aleksander – Honorowym Obywatelem Krościenka 2016-08-23 12:19 Opera „Costanza e fortezza” w Szczawnicy 2016-08-23 11:19 Wypadek na zakopiance 2016-08-23 09:58 Krew na jarmarku 2016-08-23 08:08 Strażacy na torze przeszkód 2016-08-22 20:33 Warsztaty fotograficzne w gminie Szaflary 2016-08-22 18:39 Iggy zaginął 2016-08-22 17:59 Deszczowy poniedziałek pod Giewontem. Turyści szturmują stragany 2016-08-22 17:05 15-latek odnalazł się 2016-08-22 15:23 Koncert na przywitanie 2016-08-22 13:52 Podziękowania po Jarmarku Podhalańskim 2016-08-22 13:37 Kompletnie pijany prowadził samochód i uderzył w ogrodzenie 2016-08-22 11:57 Właściwe decyzje wobec uchodźców 2016-08-22 09:55 Złodziej słodyczy 2016-08-22 09:22 Muzyczna premiera w Krościenku 2016-08-22 08:00 Quad od parafii 2016-08-21 19:45 Na razie leje, ale są też dobre informacje 2016-08-21 19:44 Deszczowe pożegnanie z Jarmarkiem Podhalańskim 2016-08-21 17:58 Podpalają łąki także o tej porze roku 2016-08-21 16:14 Cotygodniowy przegląd fotograficzny Tygodnika Podhalańskiego 2016-08-21 16:01 Mali górale na Festiwalu Folkloru
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2016-08-24 07:39 1. No proszę, znowu Nasz blokoś. @alias, spać do łóżka. Rano trzeba wozić busem ceprów i być wypoczętym. 2016-08-24 07:19 2. No zdjęcie fatalne ...Pochwale się w Zakopanym mamy już takie coś jak asfalt.,domy piękne , piękne ogrody .światło ... Zdjęcie nie zachęca do szukania czegoś nowego w Zakopanym.Tytuł 2016-08-24 01:40 3. @Rys, masz racje, dobrze by bylo zrobic "metro" pomiedzy Gubalowka i poczta. 2016-08-24 00:37 4. Zakopianka ! W pełni popieram !!!!!!!!!!!!!!!!! 2016-08-24 00:37 5. Nie wiem dlaczego Pan się tak chwali. Książka jest zlepkiem fragmentów innych publikacji stanowiących podpisy pod zdjęciami. Nie jest pozycją wynoszącą w literaturę zakopiańską coś nowego. Jest to typowe puzzle z prac innych ludzi. Ale zachwyt nad sobą i autoreklama wzmocnila się ponad miarę 2016-08-23 23:24 6. Kuba 2016-08-23 22:37 7. yyy, a po co coś zmieniać...??? chyba, że wyburzyć trochę infrastruktury, żeby jej nie było za dużo. Kuźnice to przedsionek raju, tuż za bramkami zaczynają się cudowne szlaki, jak rąbną jakiś plac zabaw, dyskotekę, galerię handlową, czy inną zajefajną inwestycję generującą hałas, to chyba ktoś będzie musiał zawisnąć na Kazalnicy za wiadomą część ciała. W tej chwili jest cudownie, regularnie schodzę tuż po zmierzchu do Kuźnic Jaworzynką i bardzo fajny jest ten półmrok, cisza, tylko paru wesołych busiarzy cierpliwie czeka na maruderów. Jeśli walną tam oświetlony jasno plac z łuną widoczną daleko z Przełęczy Między Kopami to naprawdę trzeba będzie wypuścić głodne niedźwiedzie na autora takiego pomysłu. A skąd mam takie obawy? bo widzę, co się dzieje w reszcie miasta, jak beztrosko niszczy się ciemność, ciszę, przyrodę - po nas choćby potop, prawda? Dotacja rzecz najświętsza - nawet za cenę zniszczenia tego, co najcenniejsze i czego nie stworzyły ludzkie ręce. 2016-08-23 22:06 8. Też mam odruch,jak po zatruciu pokarmowym kiedy widzę stare wykopaliska Octavie z GW vel. TW "taryfiarz" 2016-08-23 21:19 9. Co te chłopy się tak ostatnio nam gubią? 2016-08-23 21:14 10. A czy w tym projekcie uwzgledniliscie postój taxi
2016-08-22 10:06 1. przepiękne ujecia, ciekawa jestem jakim aparatem były robione? szczególnie te panoramiczne? 2016-08-19 09:42 2. piekne zdjecia Zosiu 2016-08-19 08:03 3. @lol Toż to naturalnie wina konsumpcyjnej polityki jaką nakładają na nas media od dekad. Te kapitalistyczne zwierzęta z chowu klatkowego wpychają w nas te wszystkie niezdrowe postawy niczym w rozwydrzone bobasy, które nie chcą zjeść papki gerbera w promocyjnej cenie za 2,80. Jesteśmy omamiani ze wszystkich stron reklamami, czy to w telewizji, czy na ulicznych bilboardach, czy nawet w radio. Ostatnio moja ulubiona audycja na jedynej słusznej stacji została przerwana przez paskudnie chamską reklamę nakłaniającą mnie do wydania kolejnych pieniędzy. Szok! I jeszcze to GMO. Pakuje się to wszędzie bez pytania a przecież od tego tylko krok do genetycznych prac nad ludźmi! Doszły mnie słuchy, że gdzieś już się nawet takie coś praktykuje. W strasznych czasach żyjemy powiadam. Dzieci dzisiaj tylko przed tymi komputerami, tak jak mówisz - żadna zabawa na świeżym powietrzu, te czasy już minęły. Teraz jak dzieciaki wychodzą gdziekolwiek to i tak z aparatem w ręku, jakichś Pokemów szukać czy inne brednie. Kiedyś to były zabawy. Ach! Pozdrawiam. A i jeszcze, zwyciężczyni ma... jakby to ująć. Dość osobliwy wyraz twarzy, tak sądzę. 2016-08-19 01:10 4. Piękne widoki. Zazdroszczę tym, którzy mają pasję chodzenia po górach. Ja podziwiam góry z balkonu. Nowotarżanka. 2016-08-16 05:55 5. czemu teraz mlode kobiety maja grube nogi,jestem pokoleniem lat 90 i nastolatki wtedy mialy patykowate nogi u gory sie tam tylo ale nogi byly patyki, tak od pokolenia ur 1990 rozmiar dawny m poszedl na xs a przy wadze 46 kg masz marne szanse ze kupisz cos obcislego, podejrzewam ze to wina zarcia ktorym nas szpikuja no i dobrobyt ,na mikolaja to sie dostawalo czekolade pomarancze skarpety lub pizame dzis by dzieci wysmialy ze ten prezent pozatym na ktorej wsi mozna wyjsc o 19 i pograc z dziecmi np 2ognie,pustki ,cisza,smutno 2016-08-13 16:17 6. Co to za dom wczasowy płonie?? 2016-08-12 17:55 7. Pyiknie nosi zawalcyli !!! Suowocy rosbici w pył i mok !!! Mega klasa 2016-08-12 17:49 8. Pyknie nosi polscy wojownicy zawalcyli. Słowokom przyjazd tutej w pinty posed. Brawo nosi !!!!! 2016-08-02 18:09 9. Pytanie do autorki zdjęć: co to za skały na pierwszym planie (zdjęcia nr 1)? Ew. z jakiego miejsca było robione to zdjęcie? Z góry dziękuję za odpowiedź. 2016-08-01 17:02 10. Ciekawe. W niedzielę nie mogłem postrzelać na strzelnicy, bo ŚDM.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

Bojcorka

FILMY TP